P. Karpiński, CBRE: zarządcy i najemcy centrów handlowych muszą zmierzyć się z rosnącymi kosztami

piotr-karpinski-cbre

Wszystkie strony rynku muszą liczyć się z rosnącymi kosztami pracowników spowodowanymi między innymi wyższą stawką wynagrodzenia minimalnego. Dalej będą też rosły ceny energii, nawet o 20-30 procent – uważa Piotr Karpiński, Dyrektor Działu Zarządzania Nieruchomościami CBRE.

Na rozwój rynku handlowego w Polsce w 2018 roku warto spojrzeć z dwóch stron – funkcjonowania i budowy obiektów handlowych. Z perspektywy funkcjonowania, 2018 rok był okresem pełnym zmian i wyzwań dla właścicieli, zarządców i najemców. Po pierwsze, ze względu na wprowadzony zakaz handlu w wybrane niedziele, który w mojej opinii był najważniejszym wydarzeniem na rynku. Była to olbrzymia zmiana zwyczajów zakupowych Polaków, a także zmiana operacyjna, dotycząca funkcjonowania obiektów.

CBRE: nowe regulacje zmieniają rynek

Pierwsze miesiące obowiązywania nowych regulacji pokazują, że lepiej radzą sobie z nią duże i dobrze zlokalizowane centra handlowe, które niedzielne straty starają się odrabiać w inne dni tygodnia. Mniejsze galerie generują z tego powodu większe straty. W trudnej sytuacji znaleźli się przede wszystkim najemcy z branży rozrywkowej i restauratorzy, którzy pomimo działalności we wszystkie niedziele, muszą liczyć się z mniejszą odwiedzalnością klientów w dni objęte zakazem handlu. Nowe regulacje wymusiły na właścicielach i najemcach wdrożenie pewnych zmian.

Ci pierwsi coraz częściej decydują się na przebudowę stref rozrywki i restauracji tak, żeby stanowiły samodzielnie funkcjonującą część obiektu. Dobrym przykładem jest warszawska Arkadia, która w zamknięte niedziele może z sukcesem działać i przyciągać klientów. Eobuwie.pl jest natomiast przykładem najemcy, który do tej pory działając tylko w Internecie, zdecydował się na otwarcie pierwszego salonu w Promenadzie, co stanowi połączenie e-commerce ze zautomatyzowaną sprzedażą produktów.

Wyższe koszty funkcjonowania galerii

W 2018 roku istotnie wzrosły koszty funkcjonowania obiektów, na co złożyły się głównie wyższe stawki wynagrodzenia minimalnego pracowników oraz rosnące ceny energii elektrycznej. Dlatego zarządcy i najemcy starali się optymalizować koszty eksploatacji, żeby te zmiany w jak najmniejszym stopniu wpłynęły na koszty funkcjonowania obiektu. Abstrahując od zamkniętych niedziel, rynek handlowy w Polsce jest napędzany przez sprzyjający klimat konsumencki. Dochody Polaków rosną, wydajemy coraz więcej na zakupy. W związku z tym część najemców odnotowała rosnące obroty, nawet pomimo spadku footfallu w niedziele. Straciły jednak usługi, restauracje i części rozrywkowe w obiektach handlowych.

Patrząc na rynek handlowy jako na plac budowy, warto odnotować, że w ciągu 12 miesięcy przybyło w Polsce 430 tys. mkw. powierzchni handlowej (+3,7 proc. r/r). Porównując ostatnie pięć lat (2014-2018) z okresem 2009-2013 zauważalne jest jednak wolniejsze tempo rozwoju obiektów – średnio 4 proc. rocznie wobec 8 proc. rocznie. Polski rynek handlowy jest już bardzo mocno nasycony, szczególnie w największych miastach, takich jak Warszawa czy Poznań. Na celowniku inwestorów pozostają jeszcze średnie i mniejsze miasta, w których jest miejsce na nowe mniejsze formaty typu convenience.

Nowy rok, kolejne wyzwania

Nadchodzący nowy rok to przede wszystkim stare wyzwania. 2019 rok to kolejne 12 miesięcy z zakazem handlu, którym będzie objętych jeszcze więcej niedziel. W związku z tym rozpoczęte w 2018 roku działania i inicjatywy właścicieli, zarządców i najemców, mające na celu minimalizowanie negatywnych skutków regulacji, będą kontynuowane.

Budowa tradycyjnego obiektu handlowego, ze względu na dużą konkurencję czy brak dostępności odpowiednich działek, będzie możliwa coraz rzadziej. Z tego powodu właściciele centrów handlowych skupią się na możliwościach rozbudowy i modernizacji istniejących obiektów oraz dopasowaniu ich oferty do potrzeb klientów. Po drugie, wszystkie strony rynku muszą liczyć się z rosnącymi kosztami pracowników spowodowanymi między innymi wyższą stawką wynagrodzenia minimalnego. Dalej będą też rosły ceny energii – nawet o 20-30 procent.

Autorem komentarza jest Piotr Karpiński, Dyrektor Działu Zarządzania Nieruchomościami CBRE.

Facebook
Google+
Twitter
LinkedIn