Tesco: popularność e-zakupów rośnie zimą

Nie tylko okres przedświąteczny i grudzień, ale i kolejne zimowe tygodnie to czas szczególnej popularności zakupów z dostawą do domu.

– W Tesco Ezakupy nad przygotowywaniem zakupów i dostarczaniem ich do domów klientów pracuje latem łącznie ok. 600 osób. W grudniu zaś liczba ta rośnie do 1000. Zamówień jest więcej, rośnie wartość koszyka – potrzebujemy zatem więcej pracowników, by odpowiadać na zapotrzebowanie ze strony kupujących – mówi Maciej Hodowany, menedżer ds. sprzedaży internetowej w Tesco Polska.

Tesco wylicza wartość internetowego koszyka

Świąteczne zakupy online od tych „stacjonarnych” różnią się głównie skalą. Wartość koszyka internetowego jest 4-5 razy większa niż tego w stacjonarnym hipermarkecie. Duże zainteresowanie zakupami online utrzymuje się także w styczniu i lutym.

– Przyczyna jest prozaiczna – to miesiące zimowe, więc skoro nie musimy wychodzić na zewnątrz, chętnie skorzystamy z możliwości dostarczenia zakupów do domu – dodaje Hodowany. Przykładowo, w styczniu Ezakupy notują o jedną trzecią więcej dostaw w porównaniu z czerwcem czy lipcem.

Tesco Ezakupy działa w największych miejskich aglomeracjach, dostarczając zakupy z szerokiej oferty hipermarketów Tesco. W zasięgu usługi jest ok. 10 milionów Polaków. Produkty zamawiać można z co najmniej jednodniowym wyprzedzeniem – z dostawą do domu lub odbiorem w wybranych hipermarketach. Dostawa kosztuje od 11,49 do 23,49 zł, zależnie od pory dnia. W ofercie serwisu jest ok 17 tys. produktów, głównie spożywczych.

Tesco zamyka sklepy stacjonarne

– Stale analizujemy nasze placówki i podejmujemy odpowiednie decyzje, gdy nie widzimy możliwości poprawy rentowności sklepów. To decyzje trudne, ale niezbędne w sytuacji, gdy straty generowane przez te sklepy wpływają negatywnie na poziom zyskowności całej firmy w Polsce – komentuje Martin Behan, dyrektor zarządzający Tesco Polska.

10 stycznia br. Tesco poinformowało pracowników o planach zamknięcia 32 nierentownych sklepów. To część planu zmniejszania kosztów operacyjnych i poprawy konkurencyjności i zyskowności polskiego biznesu.

– Naszym priorytetem jest zapewnienie odpowiedniego wsparcia dla koleżanek i kolegów, których dotyczyć będzie ten proces. Gdzie tylko to możliwe, będziemy starali się zaoferować inne, alternatywne stanowiska osobom skłonnym do zmiany miejsca czy stanowiska pracy – dodaje Martin Behan.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.