E-sklepy inwestują w zakup dodatkowych domen

– Bardzo często drugi adres sklepu i kolejne mają identyczny główny człon nazwy i rozszerzenie .com .net. czy .eu. Może to wskazywać, że sprzedawca planuje ekspansję zagraniczną i chce, aby dla użytkowników spoza Polski nazwa witryny wyświetlała się z “międzynarodową” końcówką i sugerowała globalną skalę działania – wyjaśnia Sergiusz Olszowy, Senior e-commerce Specialist Shopera.

W 2018 r. platforma Shoper uruchomiła rekordowo dużo nowych domen internetowych. Choć większość z nich powstała z myślą o nowych e-sklepach, to dla ponad 2 tys. sprzedawców był to już kolejny adres, gdzie kupujący mogą ich znaleźć w sieci. Po co sklepy inwestują w zakup dodatkowych domen?

Teoretycznie sprzedażą w sieci można zajmować się bez własnej domeny internetowej, podobnie jak salon fryzjerski może działać w przejściu podziemnym dworca kolejowego. Jednak większość klientów nie będzie przekonana, że czeka tam na nich strzyżenie wysokiej jakości. Przeniesienie do lokalu na prestiżową ulicę handlową okazuje się niezbędne. Tak samo jest z adresem w sieci.
Każdy sklep rozpoczynający działalność na platformie Shoper otrzymuje na starcie własny adres np. www.nazwasklepu.shoparena.pl. Doradcy Shopera zachęcają sprzedawców, by od początku działali pod bardziej profesjonalną domeną www.nazwasklepu.pl.

Własna domena to nie tylko łatwiejszy do zapamiętania adresu, ale także możliwość korzystania z unikalnego e-maila kontaktowego np. kontakt@nazwasklepu.pl. Wygląda on o wiele lepiej niż skrzynka, którą każdy może założyć na jednym z portali internetowych.

W nowym raporcie Shopera “Multiwyzwania”, jako budujące wiarygodność sklepu sprzedawcy najchętniej wymieniają “miękkie” czynniki – opinie innych klientów (80 proc. odpowiedzi) i profesjonalne zdjęcia i opisy produktów (54 proc). Te wskazania były częstsze niż rozwiązania rzeczywiście gwarantujące bezpieczeństwo zakupów jak instalacja certyfikatu SSL (41 proc.).

Dla ekspansywnych i przezornych

Większość sprzedawców decyduje się od początku działać pod własną domeną i najczęściej wybiera adres z końcówką .pl. To najpopularniejsze w rozszerzenie używane przez polskie strony internetowe – według danych NASK posiada je ponad 2,5 mln serwisów. Koszt jej uruchomienia w pierwszym roku jest bardzo niewielki.

– Bardzo często drugi adres sklepu i kolejne mają identyczny główny człon nazwy i rozszerzenie .com .net. czy .eu. Może to wskazywać, że sprzedawca planuje ekspansję zagraniczną i chce, aby dla użytkowników spoza Polski nazwa witryny wyświetlała się z “międzynarodową” końcówką i sugerowała globalną skalę działania – wyjaśnia Sergiusz Olszowy, Senior e-commerce Specialist Shopera. – Zdarza się jednak, że pod sklepy, które odniosły sukces, ktoś próbuje się podszywać. Zakłada własną stronę o niemal identycznym adresie, różniącą się np. jedynie rozszerzeniem .com. Może tam uruchomić konkurencyjny biznes albo stronę służąca pozycjonowaniu zupełnie innego serwisu. Takie działania są niedozwolone, ale mogą łatwo zepsuć reputację sklepu, dlatego część sprzedawców przezornie wykupuje domeny z popularnymi końcówkami, aby zablokować korzystanie z nich innym – dodaje ekspert.

Dla sprytnych i pomocnych

Druga i kolejna domena e-sklepu to jednak nie zawsze identyczna nazwa z dodatkowym rozszerzeniem. Często jej uruchomienie jest naprawianiem błędów początkującego sprzedawcy i efektem uczenia się internetowego handlu. Adres strony powinien być bowiem łatwy do zapamiętania oraz pozbawiony numerów, myślników i obcojęzycznych słów, które zwykle robią problem przy wpisywaniu. Dobrze, gdyby budził skojarzenia z branżą, w której działa sklep. Nie każdy jednak wchodząc w e-biznes jest tego świadomy.

– Warto korzystać z narzędzi, które pokazują, z jakich miejsc w sieci kupujący trafiają do naszego sklepu. Jeśli widzimy, że kieruje ich do nas wyszukiwarka, korygując literówki regularnie robione przez internautów w adresie strony, powinniśmy pomyśleć o dodatkowej domenie, która od razu przekieruje klientów do właściwego sklepu, aby nie pogubili nam się w drodze. Podobnie jeśli na początku wybraliśmy np. nazwę sklepu “Zosia” i adres strony www.zosia.pl, ale w żaden sposób nie kojarzą się one ze sprzedawanym w nim obuwiem. Dobrze jest wówczas uruchomić dodatkową domenę np. www.butyzosia.pl lub nawet www.wygodnebuty.pl, aby ułatwić zadanie kupującym – podpowiada Sergiusz Olszowy.

Coraz częściej sprzedawcy decydują się od razu na uruchomienie strony sklepu z więcej niż jednym adresem. W ubiegłym roku już 11 proc. sklepów rozpoczynających sprzedaż na platformie Shoper wystartowało z co najmniej dwiema domenami.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.