Pandora: przyszedł czas na rewizję sieci sklepów

Dorota Pomacho-Pątkiewicz, Managing Director Eastern Europe, Pandora Jewelry CEE Sp. z o.o.

Sieć Pandora mająca ponad 2,7 tys. sklepów w 100 krajach na świecie w tym roku będzie świętowała 10 lat obecności na polskim rynku. O planach związanych z rozwojem marki, nowym koncepcie handlowym i obecnością w polskich centrach handlowych rozmawiamy z Dorotą Pomacho-Pątkiewicz, Managing Director Eastern Europe, Pandora Jewelry CEE Sp. z o.o.

W tym roku mija 10 lat obecności marki Pandora na polskim rynku. Jak aktualnie wygląda sieć Państwa salonów?

Dorota Pomacho-Pątkiewicz: W Polsce działa obecnie 50 salonów Pandora, z czego 39 jest naszymi salonami własnymi, a pozostałe 11 franczyzowymi. Znakomita większość sklepów jest zlokalizowana w centrach i galeriach handlowych. Mamy tylko dwa salony przyuliczne – na krakowskim rynku oraz w Zakopanem. Dodatkowo prowadzimy dystrybucję naszej biżuterii w tzw. formacie shop in shop, współpracując z indywidualnymi partnerami biznesowymi prowadzącymi salony biżuteryjne.

Jakie plany ekspansji ma Pandora na najbliższy czas?

DPP: Chcemy redefiniować naszą obecność w centrach handlowych. Jesteśmy w trakcie projektowania naszego nowego konceptu, nowych mebli ich aranżacji by podążały za ogólnoświatowym trendem wielokanałowości sprzedaży. Prace z tym związane koncentrują się w Stanach Zjednoczonych oraz w Chinach. Natomiast jeśli chodzi o Polskę, jesteśmy gotowi na nowe otwarcia, jednak musimy mieć na uwadze zmieniające się okoliczności rynkowe: niehandlowe niedziele, wzrost kosztów pracowniczych i szkoleń, spadający traffic w centrach handlowych, koszty stałe takie jak transport czy ochrona. Nie do końca jesteśmy też zadowoleni z obrotów w naszych nowo otwartych salonach w Galerii Północnej i w Libero. To powoduje, że bardzo ostrożnie przyglądamy się nowym projektom.

Ile salonów rocznie otwiera Pandora?

DPP: W Polsce otwieramy kilka sklepów rocznie. Aktualnie z liczbą 50 lokali jesteśmy obecni niemalże we wszystkich liczących się obiektach handlowych na terenie całego kraju. W ostatnim czasie były to otwarcia w nowo powstałych galeriach handlowych – Galerii Północnej w Warszawie, CH Forum w Gdańsku oraz w katowickim Libero. Teraz po 10 latach przyszedł dla nas czas na rewizję sieci. Patrzymy na naszą działalność pod kątem tego jak zmienia się sytuacja rynkowa, jak zmienia się klient, jego oczekiwania i zachowania. Próbujemy więc dostosować nasze działania tak, by podążać za tą zmianą. Kończą nam się pięcioletnie umowy, więc zastanawiamy się nad kontynuacją umów ze wszystkimi centrami handlowymi.

Jak będzie przebiegał proces relokacji i optymalizacji sieci?

DPP: Jesteśmy w kontakcie z zarządcami wynajmującymi nam powierzchnie w centrach handlowych i prowadzimy szereg negocjacji. Przyglądamy się rentowności poszczególnych sklepów i niebawem podejmiemy pierwsze decyzje. Pierwszym przykładem takiego działania była zmiana lokalu w Arkadii ponad roku temu. Relokowaliśmy salon i powiększyliśmy powierzchnię z 40 mkw. do ponad 80 mkw. W pozostałych przypadkach wszystko zależy od trafiku, który generuje dany obiekt handlowy i rodzaju klienteli. W każdym razie lokale, które otwieraliśmy kilka lat temu miały powierzchnię 30–40 mkw., teraz absolutnie nam to nie wystarcza.

W przypadku kończących się Wam umów najmu, proces negocjacji jest zapewne łatwiejszy.

DPP: Podczas negocjacji między najemcą a wynajmującym ten pierwszy z góry skazany jest na porażkę. Najemcy nie mogą mieć nic do ukrycia i wynajmujący wiedzą o nas wszystko. To niestety jest jednostronna relacja. Przede wszystkim jeśli chodzi o ciężar ponoszenia kosztów, nie tylko czynszów najmu, ale i opłat wspólnych, a także o stopień komercjalizacji obiektów i jakość nowych najemców. Z drugiej strony nasze lokale nie są wielkie, więc z punktu widzenia centrum handlowego jesteśmy drobnym najemcą. Giganci wielkopowierzchniowi, którzy zajmują kilka tys. mkw., mają zupełnie inną siłę w negocjacjach. Jednocześnie nasza marka ma bardzo dobrą, wręcz unikalną pozycję na rynku w Polsce i na świecie: całkowitą kontrolę nad pełnym łańcuchem dostaw od momentu, kiedy powstaje projekt, poprzez produkcję we własnych fabrykach, dystrybucję przez własne centra dystrybucyjne i następnie sprzedaż wyłącznie poprzez autoryzowane punkty sprzedaży. Nasza obecność w galerii handlowej przyciąga liczną grupę klientów. Dlatego od wynajmujących oczekujemy partnerskiego podejścia.

Jakich powierzchni szuka Pandora w centrach handlowych?

DPP: Zależy nam przede wszystkim na miejscach wysoko trafikowych. Najlepiej na parterze obiektu. Chcemy być obecni w otoczeniu marek, które skierowane są do podobnego klienta docelowego jak nasz. Przy czym dla nas konkurencją są produkty i usługi z wielu różnych kategorii. Z prostej przyczyny – mniej więcej 50 proc. zakupów, które odbywają się w naszych sklepach, to transakcje prezentowe. Działamy zatem nie tyle w sektorze biżuteryjnym, co w prezentowym. Jeśli ktoś robi zakupy prezentowe to spektrum ma ogromne: może na przykład wybrać kosmetyk, perfumy, biżuterię, torebkę, portfel czy kolację. Konkurujemy o każdego, kto ma daną kwotę do wydania na prezent. Oczywiście kolejna nasza grupa docelowa to klientki, które kupują same dla siebie, tworzą kolekcje i emocjonalnie są związane ze swoją biżuterią, a dzięki temu z naszą marką.

Ograniczenie handlu w niedziele i rosnąca rola sektora e-commerce znacząco wpływa na retailerów. Jak Pandora funkcjonuje w tym świecie?

DPP: Wielu retailerów boryka się z problemem po wprowadzeniu zakazu handlu w niedziele. W tym roku niedziel niehandlowych jeszcze przybyło i wszyscy to odczujemy, szczególnie w pierwszym kwartale. Myślę, że dla całego rynku jest to wyzwanie. Jednocześnie korzystnie wpływa na sprzedaż internetową. Ponadto zmieniają się zachowania konsumentów. Do gry wchodzi młodsze pokolenie, które ma inne zwyczaje zakupowe, rośnie siła e-commerce i omnichannel. Coraz więcej kupujemy online. Rynek musi szybko nauczyć się reagować na te zmiany.

Jak ekspansja sieci Pandora wygląda na świecie?

DPP: Aktualnie mamy 2705 sklepów typu concept store w ponad 100 krajach na świecie. W 2018 roku Pandora wygenerowała całkowity dochód ze sprzedaży w wysokości 22,8 miliardów DKK (około 3,1 mld euro). Sam region Eastern Europe to 25 krajów z czego 5 – Polska, Węgry, Czechy, Rumunia i Słowacja – są naszymi rynkami, gdzie mamy własne spółki i własne sklepy. Dodatkowo prowadzimy też dystrybucję franczyzową. Mamy 20 krajów, w których współpracujemy z naszymi dystrybutorami na zasadach Master Franchise Agreement. Najbardziej intensywnie w ostatnim roku rozwijaliśmy się na Bałkanach. Bardzo dużo otwarć mieliśmy w Chorwacji, Serbii, Macedonii, zadebiutowaliśmy też z pierwszym salonem w Mołdawii.

Rozmawiała Katarzyna Łabuz

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

SCF 2019 Exhibition & Awards

W Forum weźmie udział przynajmniej 1500 uczestników, a wśród nich przedstawiciele ponad 450 sieci handlowych. Swoje projekty pokaże kilkudziesięciu wystawców. Wśród nich są już m.in.: Immofinanz, Gemini Holding, Neinver, Saller, Mallson, Napollo, Amrest, EPP, TREI, Master Management, Hosso., TK Development, BOIG, Atrium, GTC, Nuvalu, Savills.

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy