JLL: kluczem do sukcesu jest różnorodność

Właściciele centrów handlowych dokładnie analizują portfolio swoich najemców, wiedząc, że będzie ono pracować na markę galerii w długiej perspektywie czasu. Dla wielu właścicieli galerii handlowych stało się jasne, że – aby przyciągnąć odwiedzających – muszą postawić na różnorodność i wyjątkowość swojej oferty. Stąd wielu z nich rozszerza portfel swoich najemców o oryginalne koncepty zakupowe, gastronomiczne i rozrywkowe.

Właściwe zrównoważenie oferty centrum to większa szansa, że stanie się ono naszym ulubionym miejscem spędzania wolnego czasu.

Mniejsza niż zwykle powierzchnia, brak znanej ścieżki zakupowej, aż pięć wejść i lokalizacja (prawie) w centrum miasta – tak prezentuje się nowy format IKEA, który w październiku ubiegłego roku miał swoją premierę w warszawskim Blue City. Co ważne, trzeci z kolei sklep szwedzkiej marki w Warszawie był jednocześnie pierwszym tego typu konceptem firmy na świecie.

– Dzisiejsi klienci są nastawieni na nowości, oczekują od galerii elementu zaskoczenia, a jednocześnie ważne jest dla nich, aby jej oferta była kompleksowa. Fakt, że nowy koncept IKEA zadebiutował właśnie w Blue City to duże wyróżnienie nie tylko dla obiektu, ale i całej Warszawy. To dowodzi dużego potencjału tutejszego rynku handlowego oraz otwartości polskich klientów na nowości – mówi Agnieszka Kołat, Dyrektor Działu Rynków Kapitałowych w JLL.

Blue City jest jednym z nielicznych centrów handlowych w Polsce, które mocno postawiły na zróżnicowane portfolio najemców. Marki z sektora modowego zajmują tu tylko 33 proc. powierzchni najmu. Stanowi to wyraźny kontrast w porównaniu do większości centrów handlowych w Polsce, gdzie moda stanowi 45–50 proc. przestrzeni galerii. Jednocześnie rozrywka i gastronomia to już 25 proc. wartości GLA w Blue City, czyli około dwa razy więcej niż w przypadku konkurentów centrum.

Już nie tylko zakupy, ale też zabawa

– Rozszerzenie funkcji tradycyjnych centrów to najlepsza strategia na zwiększenie swojej konkurencyjności na rynku handlowym w Polsce. Właściciele galerii koncentrują się więc na zaproponowaniu klientom aktywności, które są niedostępne online, i tworzą miejsca, w których można spędzić nawet cały dzień. Jest to jednak możliwe pod jednym warunkiem – posiadania
w swoim portfolio różnorodnych najemców, wykraczających np. poza branżę modową, którzy są w stanie zapewnić odwiedzającym pozytywne doświadczenia. To właśnie one budują markę nowoczesnych obiektów handlowych – tłumaczy Anna Wysocka, Dyrektor Działu Wynajmu Powierzchni Handlowych w JLL.

Na świecie istnieje wiele przykładów centrów oferujących różnorodne propozycje spędzania wolnego czasu i wypoczynku. Madryt Xanadu w Hiszpanii, oprócz 250 sklepów, 15-ekranowego
multipleksu i kręgielni przyciąga również krytym stokiem narciarskim, torem gokartowym, parkiem rozrywki i powierzchnią do minigolfa. Jednym z najbardziej rozrywkowych centrów handlowych na świecie jest też Mall of America w Minneapolis, który kusi odwiedzających labiryntem luster, Nickelodeon Universe, symulatorem lotu, pokazami muzyki i światła, a także centrum gier i rozrywki, łączącym funkcje sportowe i gastronomiczne z wirtualną rzeczywistością. Sektor rozrywkowy w polskich galeriach handlowych może nie jest tak spektakularny, jak w krajach Europy Zachodniej czy Stanach Zjednoczonych, jednak jesteśmy na dobrej drodze, aby to zmienić. W lutym tego roku w Blue City zadebiutował TEPfactor, pierwszy w Polsce i trzeci na świecie park rozrywki, który bazuje na znanym programie telewizyjnym Fort Boyard. W obiekcie otwarto również nowe, ośmiosalowe kino Helios – pierwsze tej marki w Warszawie. Z myślą o najmłodszych natomiast przeprowadzono metamorfozę sali zabaw Inca Play, gdzie znajdują się małpi gaj, domki na drzewach oraz strefa dla dzieci do 4 roku życia.

– Na polskim rynku nie brakuje doskonałych przykładów tego, jak powinna wyglądać odpowiednio dobrana oferta rozrywkowa centrum. Prym wiodą w tym obszarze takie obiekty, jak warszawskie Blue City czy łódzka Manufaktura. Przykłady z całej Polski pokazują, że klienci wymagają od centrów zarówno wysokiej jakości towarów, jak i wysokiej jakości rozrywki w jednym miejscu. Stwarza to wyzwanie, przed którym stają zarówno deweloperzy, jak i właściciele obiektów handlowych – dodaje Anna Wysocka.

Zmiany, zmiany, zmiany

Aby nadążyć za dynamicznie zmieniającymi się potrzebami i gustami Polaków, właściciele galerii handlowych inwestują w powiększanie nieruchomości oraz w ich modernizację i przebudowę.
Przykładem zmian z sukcesem wcielonych w życie jest m.in. repozycjonowanie galerii Klif, rozbudowa Galerii Pomorskiej w Bydgoszczy czy rekomercjalizacja i rozszerzenie funkcji w Blue City w Warszawie. W tym ostatnim wskutek przeplanowania i przebudowy „uwolniono” aż 17 tys. mkw. powierzchni, którą można było wykorzystać na nowe koncepty i rozszerzenie oferty centrum.

– Galerie handlowe, które chcą iść z duchem czasu, wręcz muszą stawiać na reorganizację powierzchni, stałe uatrakcyjnianie oferty i, w razie konieczności, repozycjonowanie swojej marki. W dobie coraz większej mobilności oraz konkurencji na rynku, to „być albo nie być – podsumowuje Anna Wysocka.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.

Newsletter
SCF News | Retailnet.pl