Tesco traci w Polsce. Złe wyniki przekładają się na cały region CEE

Złe wyniki osiągnięte na polskim rynku sprawiły, że Tesco zanotowało znaczący spadek sprzedaży w całym regionie CEE. W I kwartale bieżącego roku obroty spadały tu aż o 7,9 proc., a sprzedaż like for like o 4,9 proc.

Zdaniem przedstawicieli Tesco, wpływ na gorsze wyniki osiągnięte w Polsce, a także w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech, miało kilka czynników. Chodzi przede wszystkim o systematyczne zamykanie kolejnych sklepów na rynku polskim, ograniczenia wynikające z obowiązującego w naszym kraju zakazu handlu w niedzielę, ale również czynniki klimatyczne, czyli zimny początek roku w tym regionie Europy.

Jak podało Tesco w komunikacie, tylko te czynniki obniżyły osiągnięte przychody o ok. 6 proc. Łącznie spadły one o 7,9 proc. i wyniosły 1,296 mln funtów. W skali globalnej Tesco jest jednak na minimalnym plusie. W I kwartale 2019 roku obroty wyniosły bowiem 13,978 mld funtów, czyli o 0,4 proc. więcej w ujęciu rok do roku i o 0,2 proc. więcej biorąc pod uwagę porównywalną liczbę sklepów.

Tesco ogranicza sieć sprzedaży w Polsce

W czerwcu Tesco poinformowało o zamknięciu czterech hipermarketów i jednego z centrów dystrybucyjnych w naszym kraju. To kolejne sklepy brytyjskiej sieci w Polsce, które zostały przeznaczone do likwidacji. Już na początku tego roku Tesco wystawiło na sprzedaż 38 nieruchomości zlokalizowanych w Polsce.

Sklepy Tesco, które zostaną zamknięte, zlokalizowane są w Nowym Sączu (ul. Prażmowskiego), Rudzie Śląskiej (ul. 1 Maja), Starogardzie Gdańskim (ul. Zblewska) i Olsztynie (ul. Pstrowskiego). Wszystkie są wolno stojącymi hipermarketami.

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy z polskiego rynku zniknęło już ponad 60 sklepy Tesco w różnych formatach. Tylko w I kwartale 2019 roku sieć zlikwidowała 32 markety. Dodatkowo Tesco podjęło decyzję o zamknięciu jednego ze swoich centrów dystrybucji. Chodzi o magazyn w Komornikach k. Poznania. Tesco posiada w naszym kraju jeszcze dwa centra dystrybucji.

– Zmiany te są częścią naszej pracy, mającej na celu poprawę wyników działalności w Polsce do poziomów osiąganych przez Tesco w innych krajach Europy Środkowej – zapowiada Martin Behan, dyrektor zarządzający Tesco w Polsce. – Stale analizujemy nasze placówki i podejmujemy odpowiednie decyzje, gdy nie widzimy możliwości poprawy rentowności sklepów. To decyzje trudne, ale niezbędne w sytuacji, gdy straty generowane przez te sklepy wpływają negatywnie na poziom zyskowności całej firmy w Polsce – dodaje.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.

Newsletter
SCF News | Retailnet.pl