Mihiderka o zakazie handlu: tracimy ok. 20-25 proc. 

Po lutowym otwarciu ósmego lokalu Mihiderki w katowickiej Galerii Libero, dysponujemy już pięcioma lokalami w centrach handlowych i trzema w lokalizacjach przyulicznych. Daje nam to możliwość dokonywania różnego rodzaju porównań, których wyniki mają istotne znaczenie dla stale aktualizowanej strategii naszego rozwoju – komentuje dla Retailnet.pl Marcin Krysiński, współwłaściciel sieci gastronomicznej Mihiderka, partner gastronomiczny Shopping Center Forum 2019 CEE.

Zaczynając naszą działalność nie sądziliśmy, że spotka się ona z tak dobrym odbiorem zarówno konsumentów, jak i wynajmujących. Wydaje się, że dość dobrze trafiliśmy w pewną niszę rynkową. Liczymy, że obecna popularyzacja kuchni roślinnej korzystnie wpłynie na rozwój naszego konceptu. Chcemy się rozwijać pomimo coraz to liczniejszych utrudnień pojawiających się w sferze prawnej.

Jako młody, krajowy koncept nieposiadający żadnego partnera finansowego możemy sobie obecnie pozwolić na mniejszą liczbę otwarć niż otrzymujemy propozycji. Szacujemy, że osiągalną dla nas liczbą są cztery, maksymalnie pięć otwarć rocznie. Dlatego też, szczególnie dokładnie analizujemy nie tylko same propozycje lokalizacyjne, ale także otoczenie prawne, no i – co może wydać się zaskakujące – także trendy polityczne. Bowiem to właśnie polityka zaczyna coraz bardziej ingerować w codzienność działań biznesowych. Dla osiągnięcia doraźnych korzyści, politycy nie wahają się podejmować absurdalnych decyzji, które często uderzają w sferę gospodarczą. Mam wrażenie, że za głównego przeciwnika zostały tu uznane centra/galerie handlowe i przeciwko nim właśnie wprowadzane są nowe regulacje, takie jak zakaz handlu w niedziele. Nie jest zaskoczeniem dla nikogo, że po ponad rocznym obowiązywaniu ustawy o zakazie handlu w niedzielę, czynnik ten wysuwa się na pierwsze miejsce w tych rozważaniach. W zeszłym roku – pomijając kilka próbnych niedziel – nie otwieraliśmy naszych lokali w centrach handlowych w niedziele niehandlowe. Jednak, przez takie stanowisko trudno nam było sporządzić ewentualny bilans strat wynikający z wprowadzonych przepisów.

Wpływ zakazu handlu w niedziele na strategię rozwoju Mihiderki

Zatem od początku tego roku zdecydowaliśmy o otwieraniu naszych lokali w centrach handlowych także w niedziele niehandlowe. Po pięciu miesiącach możemy już pokusić się o pierwsze analizy. Niestety, nie są one zbyt optymistyczne. Pomimo medialnych doniesień, jak to zakaz ten pomógł branży restauracyjnej, z naszych danych wynika, iż – przynajmniej w zakresie naszych lokali w centrach handlowych – jest dokładnie odwrotnie. Przeanalizowaliśmy wybrane weekendy (czyli piątek, sobotę i niedzielę), pomijając oczywiście te, które obejmowały święta: Trzech Króli, Wielkiej Nocy, a także tzw. Majówkę.

Mihiderka

Analiza pokazuje, że niedziele niehandlowe mają bardzo niekorzystny wpływ na wyniki osiąganej przez nas sprzedaży. Porównując weekendy handlowe z niehandlowymi jasno widać, że tracimy. Fakt, że utargi w piątki i soboty przed niedzielą niehandlową są nieco większe nie rekompensuje drastycznego spadku sprzedaży lub w ogóle jej braku w przypadku CH M1 w Zabrzu, które jest całkowicie zamknięte. Uśredniając, można powiedzieć że tracimy ok. 20-25 proc.  na każdym takim weekendzie. Ponieważ w przyszłym roku zakaz obejmie już prawie wszystkie niedziele, musimy liczyć się z jeszcze większymi ubytkami w sprzedaży.

W przypadku branży gastronomicznej nie można się bowiem najeść na zapas, więc każdy dzień niehandlowy oznacza dla nas straty. Oczywiście, problem ten dotyczy jak sądzę całej gastronomii, która operuje w centrach handlowych. Tu i ówdzie słychać, że znacznie większe od nas firmy rozważają zmianę strategii ekspansji i uruchamianie lokalizacji przyulicznych. My również mocno rozważamy ten wariant.

Znajdzie on swoje odzwierciedlenie zarówno w przypadku naszych najbliższych otwarć – tylko jeden lokal w centrum handlowym – jak i podejściu do otrzymywanych ofert najmu. Musimy jeszcze dokładniej analizować warunki najmu, gdyż jak na razie nie widać na horyzoncie nacisków na zmianę tej jakże szkodliwej ustawy.

Liczę na to, że wraz ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi pojawiać się będzie coraz mocniejszy nacisk na dokonanie zmian legislacyjnych w tym zakresie. Może się okazać, iż rosnące niezadowolenie części konsumentów, zmuszanych do robienia zakupów w piątki i soboty – przez co są narażani na coraz dłuższe kolejki do kas i szukanie miejsca na parkingu – przełoży się na obietnice złagodzenia restrykcji w niedziele. Widać też, że centra/galerie handlowe starają się zwiększać ofertę uatrakcyjniającą konsumentowi odwiedziny w niedzielę niehandlową – np. poprzez organizację ciekawych wydarzeń dla całych rodzin, czy określonych grup zainteresowań. Przyciągani w ten sposób odwiedzający z pewnością będą chcieli skorzystać z oferty gastronomicznej danego centrum handlowego. Im bardziej będzie ona urozmaicona, tym lepiej dla wszystkich tych najemców, którzy oczekują zwiększenia sprzedaży w niedziele niehandlowe.

Autorem komentarza jest Marcin Krysiński, współwłaściciel sieci gastronomicznej Mihiderka

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.

Newsletter
SCF News | Retailnet.pl