Butikowa siłownia w Starym Browarze. Interesował nas format, który ma autorską formułę

Kilka dni temu otwarto klub Harder w Starym Browarze w Poznaniu. To nowy w branży fitness koncept – butikowa siłownia z autorskim programem personalnych treningów. Designerskie wnętrza, mocny akcent na budowanie społeczności i efektywny program – o tym, co na tle branży fitness wyróżnia klub Harder mówi w rozmowie z Retailnet Renata Gralec, Dyrektor Centrum Stary Browar.

Jak określiłaby Pani koncept Harder?

Lubię mówić, że gdyby G.I. Jane albo Rambo szukali dla siebie siłowni, wybraliby Harder. To nie jest miejsce dla osób, które chcą tylko ubrać się w markowy strój do fitnessu i zrobić sobie zdjęcie z ciężarkami na Instagram – chociaż Harder ma niezwykle fotogeniczne wnętrza i na pewno takie zdjęcie miałoby wiele polubień! To miejsce i propozycja dla osób autentycznie zdeterminowanych do zmiany, gotowych zmęczyć się i spocić. Program treningów i lokalizacja siłowni wpisują się w styl życia mieszkańców dużego miasta – wiecznie spieszących się, ale też wymagających. Trening mogą dostosować do gęstego harmonogramu dnia. W Starym Browarze wygodnie zaparkują, zajęcia fitnessu mogą połączyć z zakupami i posiłkiem. A co najważniejsze – treningi pomyślane są w taki sposób, żeby w krótkim czasie osiągnąć wymierne efekty.

Dlaczego Stary Browar zdecydował się na współpracę z niszową autorską siecią fitness?

Branża fitness jest bardzo rozwojowa, ma ogromny potencjał, ale jest też konkurencyjna. Dlatego interesował nas format, który wypracował swoją autorską formułę i ma charakter czytelny dla odbiorców. Determinantem była także powierzchnia – sieciowe masowe marki fitnessowe to formuły niemal halowe, my szukaliśmy jakościowego formatu o spójnym atrakcyjnym programie treningowym realizowanym na przestrzeni ok. 600 mkw.

Co wyróżnia Harder na tle branży fitness?

Wskażę tutaj trzy aspekty. Pierwszy wizualny. Wchodząc do Harder przez chwilę zastanawiamy się, czy jesteśmy w siłowni czy w klubie muzycznym. Nowoczesny, jakościowy design to część DNA Starego Browaru, więc już na poziomie atrakcyjnej powierzchowności czuliśmy “chemię” z tym konceptem. Drugi wyróżnik to wspomniany już przeze mnie program. Twórcy Harder założyli, że chcą zaproponować klientom formaty treningów, które przełożą się na efekt. To nie puste marketingowe hasła, bo Harder na potwierdzenie efektywności ma dane gromadzone dzięki systemowi My Zone, monitorującego pracę serca, spalane kalorie itd. Trzeci aspekt to budowanie społeczności. Treningi odbywają się w małych grupach, raz w miesiącu w klubie gra DJ, a klienci po ćwiczeniach zapraszani są na prosecco, żeby fajnie zacząć weekend. Po odbyciu określonej liczby sesji klubowicze dostają koszulki. Latem prowadzono zajęcia na dworze i w Słodowni, żeby relacje z nowymi klientami budować jeszcze przed otwarciem siłowni. Wokół całej marki Harder jest dobra energia, a to przede wszystkim dzięki zespołowi menedżerów i trenerów.

Jaką lokalizację zarząd Starego Browaru zaproponował dla nowego klubu?

Harder znajduje się na drugim piętrze Pasażu i ta lokalizacja jest nieprzypadkowa. Ten poziom  stopniowo zyskuje charakter “leisure”. Tutaj znajduje się najnowocześniejsze w Polsce Multikino. Tutaj budujemy Food Park – nową strefę restauracyjną w typie miejskiej food-hali. Klub fitness doskonale wpisuje się w to rozrywkowo-gastronomiczne otoczenie. Pracujemy nad tym, żeby całe drugie piętro Pasażu tętniło życiem dłużej niż tylko w godzinach otwarcia sklepów, także w niedziele bez handlu. Stary Browar jest w samym centrum miasta, mieszkańcy okolicznych dzielnic nie muszą nawet wsiadać do samochodu, żeby przyjść do nas na zakupy czy lunch, a teraz także na trening. Nieustannie czerpiemy z tego potencjału i rozbudowujemy ofertę spędzania wolnego czasu w Starym Browarze, napędzaną wielkomiejskim rytmem.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.

Newsletter
SCF News | Retailnet.pl