[WYWIAD] Sweet Gallery dywersyfikuje portfel. Dwie nowe marki w portfolio

Marcin Olesiak, właściciel Sweet Gallery

Dywersyfikacja portfela marek oraz dynamiczna ekspansja w Polsce i za granicą. O rozwoju wiodących i nowych konceptów należących do Sweet Gallery Sp. z o.o. Sp. k rozmawiamy z Marcinem Olesiakiem, właścicielem firmy.

Retailnet.pl: – Jak w ostatnim czasie zmieniło się portfolio Sweet Gallery? 

Marcin Olesiak: – Umacniamy naszą pozycję na rynku i dywersyfikujemy portfel marek. Do wiodących konceptów, czyli Lodolandii, Kołacza na Okrągło i Bafra Kebab dołączyły dwa nowe brandy. W odpowiedzi na aktualną modę i potrzeby konsumentów, wzbogaciliśmy naszą ofertę handlową o lody naturalne pod szyldem Ludziarnia i Rajskie Lody Tajskie.

Czym te koncepty różnią się od Lodolandii?

Ludziarnia w odróżnieniu od Lodolandii, której głównym produktem są lody świderki, oferuje lody naturalne sprzedawane na gałki. Sprzedaż i w tym przypadku prowadzona jest w formie take – away z przyczep gastronomicznych, ale postawiliśmy na jeszcze lepsze materiały i kolorystykę utrzymaną w naturalnych odcieniach drewna i mięty. Stworzyliśmy koncept premium uzupełniający naszą dotychczasową ofertę o produkty, których aktualnie pożądają konsumenci. Potwierdza to nasza ekspansja. Po otwarciu w maju pilotażowego punktu, dziś mamy już cztery Ludziarnie w Warszawie. Dwa mobilne punkty znajdują są w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach, przy Placu Unii Lubelskiej oraz w ZOO. Z kolei z oferty Ludziarni w formie stacjonarnych punktów sprzedaży, klienci mogą skorzystać w dzielnicy Bielany.

Nasza druga nowa marka, Rajskie Lody Tajskie, to odpowiedź na nieustanne poszukiwanie nowych smaków i oryginalnych form podania przez klientów. Lody tajskie to mrożony deser lodowy, który powstaje na oczach klientów. Na zimną płytę wylewa się składniki, potem odpowiednio je łączy. Pierwszy punkt Rajskie Lody Tajskie na przełomie kwietnia i maja zadebiutował przy ul. Górczewskiej w Warszawie, w sąsiedztwie Tesco.

Widząc jak dobrze przyjęły się obie marki, planujemy ich dalszy rozwój w formie franczyzy. Chcemy wchodzić w nowe i istniejące lokalizacje z pełnym portfolio naszych marek zapewniając zróżnicowaną ofertę handlową.

Zmiany widać nie tylko w portfolio, ale i w strukturze firmy. 

– To prawda. Razem z dwoma wspólnikami działalność rozpoczęliśmy w 2013 roku. Współpracowało z nam wówczas kilka osób. Dziś Sweet Gallery to firma, w strukturach której pracuje 60 osób. Liczba ta jeszcze wzrośnie – szacujemy, że tylko w tym roku o około 20 nowych pracowników. W związku z dużą dynamiką rozwoju, ekspansją nie tylko w Polsce, ale i na zagraniczne rynki wzmacniamy działy komercjalizacji, marketingu, obsługi klienta. W październiku 2020 roku przeniesiemy się do nowego, większego biura, które spełni nasze aktualne potrzeby.

Wspomniał Pan o ekspansji zagranicznej. Jak przebiega realizacja tej części biznesu? 

– Zgodnie z założoną strategią, kontynuujemy naszą ekspansję na zagranicznych rynkach. Punkty  Ice and Roll (Lodolandia) oraz Cake and Roll (Kołacz na Okrągło) są już w Niemczech, Anglii, Irlandii i na Słowacji. Podpisaliśmy umowy zmierzające do otwarcia kolejnych punktów w Anglii oraz na debiuty we Francji, Hiszpanii, Australii, Czechach oraz Dubaju.

Naszą uwagę koncentrujemy zwłaszcza na dwóch dobrze rozwiniętych rynkach: brytyjskim i niemieckim. W Niemczech mamy swojego przedstawiciela, który rozwija koncept z dużym powodzeniem. W Wielkiej Brytanii, ze względu na planowany tzw. brexit sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana, ale na przekór wszystkiemu planujemy mocną ekspansję i tam. Zarówno w jednym jak i drugim przypadku, stawiamy na współpracę z naszymi rodakami, którzy łatwiej i szybciej zrozumieją istotę funkcjonowania naszego biznesu. Polacy na tzw. dorobku są często bardziej pracowici i zaangażowani aniżeli lokalna społeczność, dlatego zależy nam na nawiązaniu współpracy w pierwszej kolejności z Polakami. Chcemy być inkubatorem przedsiębiorczości Polaków za granicą.

Lodolandia

A jak przebiega rozwój na rodzimym rynku? 

– W Polsce mamy już łącznie ponad 600 punktów sprzedaży. Tylko w tym rok otworzyliśmy ok. 150-160 lokalizacji. Trudno jest podać dokładną liczbę, ponieważ zdarzają się sytuacje, kiedy relokujemy dany punkt np. w związku z zamknięciem obiektu, z którym nawiązaliśmy współpracę. Takim przykładem są chociażby hipermarkety Tesco, które mocno redukują liczbę sklepów w kraju, a my musimy odpowiednio reagować na te zmiany. W 2020 roku planujemy otwarcie 250 – 300 nowych punktów, dzięki czemu znacząco zbliżymy się do zakładanej okrągłej liczby tysiąca lokalizacji.

Jakie są cele na najbliższe miesiące? 

– Na pewno poszerzenie oferty produktowej konceptu Kołacz na Okrągło, w celu poprawy atrakcyjności oferty. Do menu, obok kultowego, słodkiego wypieku jakim jest kołacz wprowadzamy też gofry, bąbel wafle, rurki z bitą śmietaną, gorącą czekoladę i kawę Lavazza. W okresie jesienno-zimowym mocno skupimy się na rozwoju sieci Bafra Kebab. Planujemy otwarcie około 10 nowych punktów jeszcze w tym roku. Będziemy też poszukiwać nowych partnerów biznesowych dla Lodolandii i zabezpieczać lokalizacje na 2020 rok. Dodatkowo będziemy brać udział w targach franczyzowych we Frankfurcie i Londynie.

Rozmawiała Ewelina Zezula 

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.

Newsletter
SCF News | Retailnet.pl