Sonda: jak najemcy radzą sobie z zakazem handlu w niedziele

centrum-handlowe-shutterstock

Od marca 2018 roku w Polsce obowiązuje ustawa o zakazie handlu w niedzielę. Nowe prawo w pierwszym roku zezwalało na handel w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca, w drugim na jedną niedzielę w miesiącu, a od 2020 roku obowiązywać będzie całkowity zakaz. Ustawa niewątpliwie jest jednym z głównych wyzwań, przed którymi stanęli wszyscy uczestnicy rynku handlowego w Polsce. O wpływ nowych regulacji na prowadzenie biznesu zapytaliśmy najemców centrów handlowych.

PRZEMYSŁAW LUTKIEWICZ, WICEPREZES LPP S.A.

Wprowadzenie zakazu handlu w niedziele to jeden z tych czynników zewnętrznych, na który nie mamy wpływu, ale który musimy brać pod uwagę w naszej działalności. Choć w ostatnim czasie obserwujemy zmianę przyzwyczajeń zakupowych naszych klientów, nowe regulacje nie wpływają znacząco na nasze decyzje i nie podejmujemy w związku z tym specjalnych działań. Blisko 30-letnie doświadczenie nauczyło nas dostosowywać się do zmieniającego się otoczenia biznesowego i oczekiwań rynku, dlatego jesteśmy przygotowani i potrafimy elastycznie reagować na takie zmiany.

Zgodnie z przewidywaniami, po rozszerzeniu zakazu handlu, część zakupów przeniosła się na inne dni tygodnia, ale obserwujemy też, że na zakazie zyskuje handel w Internecie. Taki trend wpisuje się w nasze podejście omnichannelowe, zgodnie z którym w LPP koncentrujemy się na rozwoju sieci tradycyjnych salonów i e-commerce, który jest coraz istotniejszą częścią naszej działalności.

Należy też pamiętać, że jesteśmy również eksporterem i w naszej działalności dużą rolę odgrywa obecność na 24 rynkach zagranicznych. W drugim kwartale 2019 roku pierwszy raz w historii naszej firmy ponad połowa naszych przychodów pochodziła z zagranicy, dlatego nie skupiamy się szczególnie na zakazie handlu. Chcemy projektować i produkować dobre kolekcje, które zyskają uznanie naszych klientów wszędzie tam, gdzie jesteśmy obecni w salonach stacjonarnych, jak i online.

WOJCIECH KIESTRZYŃ, CEO, SKLEPY KOMFORT S.A.

Wprowadzony zakaz handlu w niedziele w istotny sposób wpłynął na zachowania konsumentów, a przez to również na naszą działalność biznesową. Z naszych wyliczeń wynika, że suma odwiedzających nasze sklepy na bazie sklepów porównywalnych zmalała w pierwszym roku ograniczenia handlu o około 2 proc. Jednocześnie obserwujemy istotny spadek odwiedzin i obrotów w istniejące jeszcze niedziele handlowe. Wiążemy to ze zmianą zwyczajów zakupowych oraz problemami z interpretacją (zwłaszcza w pierwszym okresie po zmianie), czy dzisiejsza niedziela jest, czy nie jest handlowa. Ograniczenia w handlu wraz z postępującą presją na wzrost wynagrodzeń pracowników sklepów są bardzo istotnym czynnikiem wpływającym na realizowane wyniki wielu firm naszego sektora, co w sposób oczywisty prowadzi do optymalizacji wielu obszarów działalności. Jest to również jedna z przyczyn obserwowanego obecnie powszechnie rozwoju sprzedaży w kanałach elektronicznych, również w naszej firmie. Z drugiej strony obserwujemy na rynku optymalizację i zamykanie mniej rentownych sklepów czy też wycofywanie się z rynku firm, które na takie zmiany nie były jeszcze gotowe. W naszej ocenie prowadzi to wprost do ograniczenia liczby tradycyjnych sklepów, której konsekwencją będzie postępująca polaryzacja obiektów handlowych. Właściciele dobrych, dużych obiektów handlowych raczej nie muszą się niczego obawiać, natomiast mniejsze centra handlowe mogą mieć problemy z utrzymaniem najemców, a przez to ze spłatą zaciągniętych kredytów itd.

Zarządzający centrami handlowymi są w mojej ocenie w bardzo trudnej sytuacji – zauważmy, że zmniejszonej liczbie dni handlowych towarzyszy istotny wzrost kosztów wszystkich mediów – od prądu począwszy, przez wodę, śmieci, usługi sprzątania czy ochrony. Koszty te są przenoszone na właścicieli sklepów. Nierzadko umowy zawierane są w euro, którego wysoki koszt dodatkowo pogarsza wyniki finansowe najemców. Z drugiej strony – puste sklepy powodują dalszy spadek odwiedzin centrów handlowych oraz wzrost kosztów utrzymania do podziału na pozostałych najemców. Sytuacja w mojej ocenie jest trudna i ratuje ją jedynie rosnąca konsumpcja Polaków. Gdy ta się zachwieje, cały rynek czekają ciężkie czasy.

ROBERT UKRAIŃSKI, GENERAL MANAGER, JAWRO (SUNLOOX)

Z punktu widzenia prowadzenia przedsiębiorstwa pojawia się dużo więcej minusów, niż plusów. Analizując naszą działalność biznesową w centrach handlowych, zauważamy zmiany związane z liczbą wejść klientów (10-proc. spadek wejść rok do roku). Podobnie ma się sytuacja w przełożeniu na obroty – również notujemy spadek na podobnym poziomie, ze względu na to, że nasza działalność ma charakter niezwykle indywidualny i nie ma absolutnie możliwości, aby przenieść ją do e-commerce bez utraty jakości oferowanych przez nas usług. Oczywiście wszystkie wymienione czynniki mają ogromny wpływ na naszą ekspansję w centrach handlowych, która obecnie jest wyhamowana prawie do zera. Tak naprawdę ostatnie otwarcie miało miejsce w lutym 2019 roku w Centrum Riviera, gdzie mamy najnowocześniejszy i według niezależnych opinii najładniejszy salon optyczny Sunloox w Polsce.

Natomiast działania podjęte przez zarządców centrów handlowych, np. wydłużenie godzin pracy, generują jeszcze większe koszty, co przekłada się na gorszą sytuację finansową. Czynsze w galeriach nie zmieniły się na korzyść najemców, a wręcz przeciwnie – zostały podniesione, tak samo jak pozostałe koszty eksploatacyjne i marketingowe.

BARTOSZ ŁUCZAK, GENERAL MANAGER, ETAM POLSKA

Sklepy od momentu wprowadzenia zakazu handlu w niedziele zauważalnie wyhamowały patrząc na wzrost obrotu do lat ubiegłych. Wpłynęło to negatywnie na poprawę naszej rentowności i zobligowało nas do weryfikacji planów rozwoju. Zdecydowanie zaobserwowaliśmy znaczący wzrost sektora e-commerce.

Niestety, żaden z zarządców czy właścicieli centrów handlowych nie wyszedł z inicjatywą jakiejkolwiek formy podziału finansowych skutków zamkniętych niedziel. 100 proc. strat bierzemy na siebie. Początkowo niektóre centra wydłużyły godziny otwarcia (rano + wieczorem), jednak nie przyniosło to spodziewanych wzrostów, a podniosło nasze koszty operacyjne. Na szczęście dość szybko wycofano się z tego pomysłu. Nie zaobserwowaliśmy innych szczególnych działań ze strony wynajmujących poza rozklejaniem plakatów informujących, w które niedziele handel jest dozwolony.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.

Newsletter
SCF News | Retailnet.pl