L’Osteria: mają już ponad 120 restauracji w całej Europie. Teraz chcą wejść do Polski

Posiadająca w Europie ponad 120 restauracji L’Osteria zamierza wejść na rynek polski. O planach ekspansji, potencjale rynku i poszukiwanych lokalizacjach opowiada Johannes Schuster, Business Development Director marki L’Osteria.

Johannes Schuster zaprezentuje szczegóły dotyczące marki L’Osteria i planów ekspansji na polskim rynku podczas wiosennej edycji Shopping Center Forum.

Pierwszy lokal działający pod szyldem L’Osteria powstał w 1999 roku w Norymberdze. Ponad 20 lat później marka posiada już 121 restauracji działających w 8 krajach: w Niemczech, Francji, Austrii, Czechach, Luksemburgu, Szwajcarii, Holandii oraz Anglii. L’Osteria to klasyczna włoska restauracja. Właściciele przykładają dużą wagę nie tylko do autentycznych smaków i najwyższej jakości produktów, ale również do designu wnętrz i panującej w nich atmosfery. Połączenie tych elementów przynosi korzyści. Jak przekonują przedstawiciele marki L’Osteria, aż 70 proc. osób odwiedzających ich restauracje to stali klienci. Część z nich przychodzi do restauracji nawet kilka razy w tygodniu.

Obecnie restauracje L’Osteria działają na 8 europejskich rynkach. Czy Polska może być kolejnym kierunkiem Waszej ekspansji?

Johannes Schuster: Jesteśmy przekonani, że polski rynek gastronomiczny ma duży potencjał i daje duże możliwości rozwoju dla takich brandów restauracyjnych, jak nasz. Mamy wysokie standardy jakości – dotyczy to zarówno stosowanych przez nas świeżych produktów, jak również szybkiej i przyjaznej obsługi. Przykładamy również dużą wagę do designu naszych restauracji. Ma być ładnie, przytulnie, oraz stylowo. Posiłek w takim otoczeniu smakuje inaczej. Warto podkreślić, że naszym znakiem rozpoznawczym są ogromne pizze oraz makarony naszej własnej produkcji.

Johannes Schuster, Business Development Director marki L’Osteria

Jakie elementy były kluczowe przy podejmowaniu decyzji, że Polska może być kolejnym kierunkiem Waszego rozwoju?

JS: Jest ich kilka. Tak jak wspomniałem, rynek gastronomiczny w Polsce wygląda bardzo obiecująco, ale brakuje na nim takich konceptów jak nasz: restauracji typu casual, ale z obsługą kelnerską. Nie bez znaczenia jest oczywiście także generalny rozwój polskiej gospodarki, a co za tym idzie bogacenie się społeczeństwa, które wydaje coraz więcej pieniędzy na konsumpcję poza domem.

Nie da się ukryć, że Polska jest dla nas wygodnym kierunkiem rozwoju również ze względów logistycznych. Jesteśmy sąsiadami, więc do obsługi ewentualnych lokali w Polsce moglibyśmy wykorzystać już z obecnie posiadany łańcuch dostaw.

Chciałem także podkreślić, że mamy ponad 20 letnie doświadczenie w prowadzeniu restauracji. Łącznie otworzyliśmy ich 121 i do tej pory nie musieliśmy zamknąć żadnej z nich. Chcemy kontynuować tę passę w Polsce.

Porozmawiajmy zatem o szczegółach. Jakie lokalizacje interesują Was najbardziej?

JS: Naszym atutem jest wyjątkowa elastyczność w tym względzie. Podam przykłady. Posiadamy restauracje zlokalizowane w centrach miast, które mają powierzchnię ok. 450-600 mkw. Z drugiej strony stawiamy także wolnostojace restauracje. Kupujemy ziemię, budujemy na niej lokal, przygotowujemy parking oraz plac zabaw dla dzieci. Trzecim modelem, który posiadamy w naszym portfolio, to tzw. L’Osteria Piccola. W tym przypadku chodzi o restaurację o powierzchni ok. 150 mkw. Oznacza to, że mamy do wyboru koncepty, liczące od 35 do 230 miejsc siedzących, które mogą być zlokalizowane w centrach handlowych, przy głównych ulicach, albo jako lokale wolnostojące. We wszystkich przypadkach kluczowy jest oczywiście footfall, to muszą być miejsca generujące odpowiedni ruch.

W jaki sposób rozwijacie swoją sieć: stawiacie na lokale własne, czy decydujecie się na współpracę z partnerem franczyzowym?

JS: Wychodzimy z założenia, że ekspansję na nowych dla nas rynkach, lepiej jest przeprowadzić przy udziale partnera franczyzowego. Powód jest oczywisty: mają oni lepsze rozeznanie w rynku i panujących na nim zasadach.

Jakie warunki finansowe stawiacie przyszłym partnerom?

JS: Jeżeli chodzi o kapitał własny, to mówimy o kwocie minimum 250 tys. euro. Do tego dochodzi jednorazowa opłata franczyzowa w wysokości 35 tys. euro netto.

A ile wynosi przeciętny koszt uruchomienia restauracji?

JS: W zależności od lokalizacji i wielkości, jest to od 800 tys. do 1,5 mln euro.

Rozmawiał: Łukasz Izakowski

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.