Usługa delivery nie uratuje sieci gastronomicznych. Sprzedaż na wynos ma znaczenie marginalne

Branża gastronomiczna jest jedną z najbardziej poszkodowaych przez epidemię koronawirusa. 13 marca rząd wprowadził w Polsce stan zagrożenia epidemicznego i ograniczył funkcjonowanie restauracji, kawiarni i barów. Z oferty lokali gastronomicznych można skorzystać tylko na wynos lub z dowozem.

Jak jednak zgodnie podkreślają restauratorzy, sprzedaż na wynos ma znaczenie marginalne. Powód? Klienci nie są zainteresowani usługą.

– Wszystkie restauracje sieci Maxipizza świadczą usługę dostawy posiłków do klienta. Sprzedaż na wynos ma znaczenie marginalne, ponieważ od 14.03.2020 r. znikoma ilość klientów jest zainteresowana tego typu usługą – informuje zarząd spółki Maxipizza SA.

W związku z wydanym w dniu 13.03.2020 r przez rząd zakazem podawania posiłków w restauracjach spółka Maxipizza dostosowała się do przepisów prawa i od dnia 14.03.2020 r. wstrzymała obsługę klientów w restauracjach. Kontynuuje natomiast działalność dozwoloną przez rząd, tzn. sprzedaż w posiłków z dostawą do klienta oraz na wynos. Jednak procentowy spadek przychodów jest różny w poszczególnych dniach oraz w oddzielnych lokalizacjach i mieści się w przedziale od 20 do 50 proc.

– Restauracje sieci (własne i franchyzowe) podjęły działania mające na celu ograniczenie bieżących kosztów działalności i dostosowanie się do zaistniałej sytuacji celem przetrwania okresu kryzysowego do czasu opanowania epidemii i zapewnienia ciągłości funkcjonowania spółki, restauracji własnych oraz prowadzonych na zasadzie franczyzy – czytamy w komunikacie spólki.

W związku z dynamicznie zmieniającą się sytuacją zarząd Maxipizza nie jest jeszcze w stanie oszacować pełnych skutków wpływu pandemii koronawirusa na wyniki finansowe.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.