Paweł Kapłon, Tatuum: potrzebujemy pieniędzy teraz, nie za pół roku

Ewentualna pomoc funduszy typu equity w naszym przypadku jest mało skuteczna, my potrzebujemy pieniędzy od razu, a nie za pół roku. Być może Polski Fundusz Rozwoju dostanie w ramach specustawy jakieś specjalne prerogatywy w tym zakresie – mówi Paweł Kapłon, CEO Paan Capital, właściciela Tatuum.

– Trzeba zrozumieć specyfikę naszej branży. Koszty najmu czy koszty pracownicze są wspólne dla wielu branży, m.in. restauracyjnej, hotelowej, czy eventowej. Gdy restauracja jest zamknięta, musi płacić czynsz i pensje, podobnie jak my. Ale tutaj podobieństwa się kończą. Wyobraźmy sobie, że taka restauracja musi opłacić jeszcze 100 podwykonawców, przygotować posiłki na pół roku do przodu, zapłacić za surowce, logistykę i marketing. A potem nie móc tego sprzedać. To nasza sytuacja. Mamy duży udział produktów sezonowych. Możemy spróbować je sprzedać za rok, ale musimy za nie zapłacić już teraz. Tracimy płynność finansową. Sprzedaż online przynosi maksymalnie 10-15 proc. poprzednich obrotów. Warto pamiętać, że po otwarciu galerii, poziomy sprzedaży też nie będą takie jak wcześniej. Dlatego dramatycznie poszukujemy źródeł finansowania na już – wyjaśnia Paweł Kapłon.

– Problem polega na tym, że w krótkim horyzoncie czasowym mamy minimalne możliwości zmniejszenia kosztów stałych. Dlatego partycypacja w kosztach zatrudnienia jest dla nas taka ważna – i ten głos jest chyba przez rząd słyszalny. Musimy zapewnić płynność finansową naszym firmom – dodaje właściciel sieci Tatuum.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.