Tomasz Ciąpała, Lancerto: kluczowy będzie czynnik czasu

Wielu naszych członków to firmy rodzinne: duże, średnie, małe. Nikt nie był w stanie się przygotować na taki scenariusz, jaki mamy obecnie. Musimy płacić ludziom i i podwykonawcom. Nasi pracownicy boją się utraty pracy i radykalnego obniżenia pensji. Dlatego działamy również w ich imieniu. Skutki uboczne braku pracy i perspektyw mogą być kolosalne – uważa Tomasz Ciąpała, prezes sieci Lancerto i jeden z członków zarządu ZPPHiU.

– Nie wiemy, jak długo potrwa obecna sytuacja, dlatego ciężko ocenić na ile propozycje rządu zapisane w specustawie będą dla nas ratunkiem. Z pewnością prawo pracy musi stać się bardziej elastyczne. Trzeba pamiętać, że rzeczywistość po otwarciu galerii będzie inna, niż ta którą znaliśmy dotychczas. Dlatego apelujemy o dopłaty do wynagrodzeń na poziomie 80 proc. Inaczej będą one niewystarczające, skuteczne bardziej dla firm które mają obniżkę przychodów, a nie w zasadzie ich kompletny brak. Kolejna sprawa to pokrycie zwolnień chorobowych już od pierwszego ich obowiązywania. Nie ukrywamy, że obecna sytuacja nas przerasta, zwłaszcza że nie znany jest czynnik czasu – komentuje Tomasz Ciąpała.

– Przy okazji obecnej sytuacji, zgłaszają się do nas różnego rodzaju platformy crawdfundingowe czy fundusze inwestycyjne, oferując pomoc finansową. Pamiętajmy jednak, że jesteśmy polskimi firmami, tutaj mamy nasze centrale, walczymy również o pracę naszych ludzi w biurach. Jeżeli zostalibyśmy przejęci przez zagraniczny kapitał, to mogłoby się zmienić – podkreśla prezes Lancerto.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.