[KOMENTARZ] Ludzi w handlu w coraz większym stopniu zastępuje elektronika i nowoczesna technologia

Niekorzystna sytuacja na rynku pracy była czynnikiem, który zwiększał zainteresowanie zarządzających sieciami sprzedaży technologiami pozwalającymi zmniejszać zatrudnienie sprzedawców czy ochrony – pisze w komentarzu dla redakcji Retailnet.pl Sylwia Gustkowicz z firmy SPIE Building Solutions.

Stawki wynagrodzenia takich osób rosły, więc koszty ponoszone na nowe wyposażenie i ochronę elektroniczną są coraz bardziej konkurencyjne. Tym bardziej, że wiele z nich jest ponoszonych tylko raz, są inwestycją, która zwraca się z czasem.

Bramki jako uzupełnienie systemów antykradzieżowych

Najnowocześniejsze bramki mają o wiele więcej możliwości niż tylko prewencja. Wykrywacze metalu instalowane w bramkach rozpoznają np. rozszywacze, czy opakowania lub torby wyłożone folią aluminiową. W przymierzalniach montowane są czujniki, które alarmują załogę, jeśli wykryją magnes i jego ruch (może to oznaczać próbę unieszkodliwienia zabezpieczenia).

Sylwia Gustkowicz z firmy SPIE Building Solutions

Zdalny monitoring

Sieci sklepów coraz częściej utrzymują jeden zespół nadzoru wizyjnego, który obserwuje kilkadziesiąt lokalizacji w całym kraju. Zastosowana technologia pozwala skutecznie chronić i nadzorować sklepy, które są w bardzo odległych miejscach w kraju. Ogranicza to liczbę osób ochrony, która jest fizycznie konieczna i musi być zaangażowana na miejscu. Dodatkowo zespoły monitorujące często lokalizowane są tam, gdzie jest większe bezrobocie, zatem łatwiej tam o siłę roboczą w rozsądnych kosztach.

Integracja systemów

Duże korzyści w obiektach handlowych przynosi też integracja i współpraca różnych systemów – jak telewizja przemysłowa integrowana z bramkami. Te, skorelowane z kamerami, automatycznie kierują obiektyw na bramkę, która sygnalizuje próbę niepożądanego działania. Dogląda tego osoba, która odpowiada np. za kilka sklepów, fizycznie będąc zupełnie gdzie indziej.

Zabezpieczanie źródłowe

Technologia zastępuje zarówno osoby na stanowiskach związanych z ochroną, ale i sprzedażą. W tym drugim przypadku to np. Source Tagging, czyli zabezpieczanie źródłowe. Polega na tym, że już na etapie produkcji opakowań, np. maszynek do golenia, na taśmie aplikuje się zabezpieczenie kompatybilne z systemem detekcji w większości sieci handlowych. Tradycyjna metoda, czyli naklejanie zabezpieczeń w sklepie zajmuje bardzo dużo czasu i odciąga personel od bezpośredniej obsługi klientów. To nie tylko oszczędność czasu pracownika – automat na taśmie robi to szybciej i skuteczniej.

Liczniki klienta

Takie instalacje w najnowocześniejszym wydaniu są połączone z systemami kasowymi. Informują nie tylko o liczbie osób, które danego dnia, czy na jednej zmianie były na miejscu, ale pozwalają też porównać z liczbą konsumentów, którzy dokonali w tym czasie zakupu. Zarządzającym sklepem pozwala to poprawiać procesy sprzedażowe i lepiej dopasować liczebność załogi w konkretnych dniach, a nawet godzinach. Kiedy ruch jest mniejszy, wystarczy skromniejsza obsada. Umożliwia to także ocenę efektywności np. przy kampaniach reklamowych.

Autorem komentarza jest Sylwia Gustkowicz, Spie Building Solutions.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.