Przemysław Lutkiewicz, LPP: wdrażamy scenariusz wychodzenia z kryzysu oparty na 3 filarach

Na skutek rozwoju epidemii i jej wpływu na dalsze funkcjonowanie sektora, zarząd LPP zdecydował o realizacji scenariusza wychodzenia z kryzysu. Uwzględnia on trzy zasadnicze założenia: wzmocnienie kanału e-commerce, ścisłą dyscyplinę kosztową, a także usprawnienia w logistyce i efektywne zarządzanie zapasami, czyli optymalizację obszarów wspierających działalność spółki w czasie epidemii oraz w okresie wychodzenia z recesji. Jednocześnie spółka potwierdza, że nie planuje emisji akcji i obligacji.

– Działamy obecnie w warunkach dużej niepewności rynkowej. Jeszcze nigdy w historii firmy nie byliśmy w sytuacji, w której rzeczywistość zmieniłaby się praktycznie z dnia na dzień. I choć szacujemy, że przyjęte przez nas w firmie rozwiązania, przy założeniu dodatkowych działań pomocowych rządu i instytucji finansowych, pozwolą nam wyjść z tego kryzysu, to przygotowujemy się do najtrudniejszego scenariusza. Dziś zakładamy, że powrót do sytuacji sprzed epidemii to już nawet nie kwestia miesięcy, a kilku kwartałów. I z pewnością nie będzie to rzeczywistość jaką znamy i w jakiej przez ostatnie lata przyszło nam funkcjonować – komentuje Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP ds. finansowych.

Ograniczanie kosztów

Konsekwentna polityka ograniczania kosztów to zdaniem zarządu gdańskiej spółki jedno z kluczowych rozwiązań mających na celu utrzymanie płynności finansowej firmy. Planowana na dziś redukcja wydatków inwestycyjnych LPP wyniesie 620 mln zł. Oszczędności dotyczyć będą zarówno rozwoju sieci stacjonarnej i przesunięcia na kolejny rok nowych otwarć, rozbudowy siedziby spółki w Gdańsku, jak również przesunięcia w planach dot. budowy nowego centrum dystrybucyjnego w Brześciu Kujawskim. Wprowadzone redukcje dotyczą ograniczeń również w zakresie kosztów personalnych w sieci sprzedaży oraz w centrali. To w opinii zarządu jedyna możliwość, aby na ten moment uniknąć drastycznych decyzji o zwolnieniach grupowych, przed którymi firma ma nadzieję się uchronić. Nie bez znaczenia dla zwiększenia bazy gotówkowej spółki pozostanie również redukcja kosztów czynszów. To efekt zarówno wypracowanych przez rząd rozwiązań w zakresie abolicji czynszowej, jak również planowanej przez firmę strategii zwiększania udziału czynszów od obrotów, jako standardowej formy rozliczeń we wszystkich krajach.

– Długofalowo, tradycyjne salony pozostaną głównym miejscem generującym sprzedaż, a obecna sytuacja to dla nas ważna lekcja i powód, dla którego optymalizacja kosztów w tym obszarze jest tak istotna. To dla nas również kluczowy element rozwijania strategii wielokanałowej, która pozostaje naszym priorytetem. Na ten moment e-commerce jest oczywiście jedynym kanałem sprzedażowym dlatego cieszą nas osiągane obecnie trzycyfrowe wzrosty. Zakładamy też, że po zakończeniu epidemii klienci będą bardzo ostrożni, a skłonność do zakupów internetowych będzie utrzymywała się jeszcze długo po otwarciu sklepów. Stąd koncentracja w tej chwili na usprawnieniach w tym obszarze. Nie zmienia to jednak naszego przekonania, że w perspektywie długofalowej, tylko dzięki efektywnej integracji sklepów tradycyjnych i online jesteśmy w stanie w pełni wykorzystać potencjał obu kanałów sprzedaży – podsumowuje Przemysław Lutkiewicz.

Elastyczność i omnichannel

Zdaniem polskiego producenta odzieży, długotrwała zmiana układu sił pomiędzy kanałami sprzedaży to bardzo prawdopodobny efekt obowiązujących obecnie ograniczeń. Co więcej, już dziś możemy zakładać zmiany w zachowaniach zakupowych klientów. Osłabienie siły nabywczej w wyniku obniżek wynagrodzeń czy zwolnień mogą sprawić, że będziemy mieli do czynienia z dwoma typami zachowań zakupowych: klienci kupujący droższą odzież lepszej jakości, ale rzadziej oraz klienci poszukujący przede wszystkim najtańszej oferty. Wyzwaniem dla branży odzieżowej staje się również prognozowanie preferencji klientów i projektowanie zamówień na kolejne sezony oraz rosnące zapotrzebowanie na kolekcje o charakterze uniwersalnym. Dlatego już dziś gdańska spółka dokonuje weryfikacji zamówień na kolejne sezony.

– Jak zmieni się podejście klientów do zakupów to dziś jedno z kluczowych pytań, na które odpowiedź musi znaleźć cała branża odzieżowa. Jesteśmy przekonani, że oferta marek w portfolio LPP jest na to właściwą reakcją. To propozycja zarówno dla tych, którzy szukać będą produktów przystępnych cenowo, jak i wysokiej jakości modeli bardziej uniwersalnych oraz przyjaznych środowisku. Wierzymy, że ta różnorodność produktów i elastyczność cenowa, w zmieniających się warunkach rynkowych, pozwoli nam dotrzeć z ofertą do różnych grup klientów – dodaje Przemysław Lutkiewicz.

Gotowość na różne scenariusze i możliwość elastycznego reagowania na zmieniające się otoczenie są dziś podstawą wszystkich działań podejmowanych przez spółkę. Celem pozostaje zachowanie płynności finansowej i bezpiecznego bilansu, pozwalającego na powrót do planów rozwojowych po kryzysie.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.