Strona główna Newsletter SCF 2023 Spring

[KOMENTARZ] Maxi Zoo nie zmienia planów inwestycyjnych w Polsce

Maxi Zoo to  popularna w Polsce sieć specjalistycznych sklepów dla zwierząt. Marka weszła na polski rynek w 2012 roku i od tego momentu jest najprężniej rozwijającą się siecią sklepów dla zwierząt w naszym kraju. Obecnie posiada w Polsce 45 sklepów. Średnia powierzchnia lokalu to ok. 500 mkw.

O dalszych planach inwestycyjnych oraz wpływie pandemii koronawirusa na bieżącą działalność firmy mówi Grzegorz Kaprzyk, Head of Real Estate  Management, Maxi Zoo.

Na ile wybuch pandemii koronawirusa pokrzyżował Państwa plany inwestycyjne? 

Rekalma Apsys
r e k l a m a

W tym roku otworzyliśmy 2 sklepy  – w Piastowie i kolejny sklep w Szczecinie ( drugi w mieście ) w parku handlowym przy ul. Mieszka.

Grzegorz Kaprzyk, Head of Real Estate Management w Maxi Zoo Polska

Otwarcie w Szczecinie przypadło na czas obostrzeń w handlu spowodowanych przez Covid-19. Kolejny sklep w Łodzi jest w fazie budowy, i otwarcie mamy wstępnie zaplanowane na połowę b.r. roku.

Jak będą wyglądać dalsze działania w roku 2020?

Obserwujemy sytuację i w zależności od tego, co się wydarzy z naszą sprzedażą, jakie nastąpią  zmiany w trendach zakupowych oraz ogólnie w sytuacji gospodarczej – będziemy podejmowali decyzje co do kolejnych otwarć i dalszego rozwoju.

Potencjał na otwieranie kolejnych sklepów Maxi Zoo w Polsce się nie zmienił. Nadal oceniamy, że docelowo możemy posiadać na polskim rynku ok. 80-100 sklepów. Jedyne co się może zmienić, to czas oraz warunki biznesowe, na  jakich to zrobimy.

Epidemia Covid-19 i spodziewany kryzys w branży może też stworzyć realnie nowe szanse, których wcześniej nie mieliśmy – zwłaszcza  jeśli chodzi o dostępność lokalizacji.

Czy regulacje handlowe wprowadzone przez Rząd  wpłynęły na funkcjonowanie Państwa sklepów?

Jako nieliczni, od momentu wprowadzenia nowych regulacji, mogliśmy prowadzić naszą działalność handlową. Niestety w wielu lokalizacjach – zwłaszcza w galeriach handlowych, spadek odwiedzalności  był i jest tak znaczący, że prowadzenie sklepu jest wręcz nieekonomiczne z punktu widzenia naszego biznesu. Podjęliśmy jednak decyzję, aby utrzymać na razie te sklepy, w trosce o naszych klientów i pracowników. Biorąc jednak pod uwagę niską odwiedzalność w centrach handlowych, liczymy na partnerskie wsparcie ze strony wynajmujących.