Strona główna Newsletter SCF 2023 Spring

[WYWIAD] Paulina Jagiełło i Paweł Materny: Dom Towarowy, czyli ogólnopolski debiut w Wola Parku

W lipcu na retailowej mapie Polski pojawił się nowy koncept. W warszawskim centrum handlowym Wola Park otworzył się pierwszy sklep pod szyldem Dom Towarowy. Salon działa na powierzchni 140 mkw. Jego twórcami są Paulina Jagiełło i Paweł Materny, którzy redakcji SCF News/retailnet.pl opowiedzieli o kulisach powstawania i planach rozwoju nowego konceptu.

Istotą domu towarowego jest różnorodność. Czy to jest właśnie istotą Waszego Domu Towarowego?

Paweł Materny: Łączymy tutaj ze sobą kilka pozornie odległych światów. Mamy więc modę, naturalne kosmetyki i produkty związane z pielęgnacją. Obok nich są wysokiej jakości delikatesowe produkty spożywcze oraz ceramika i rękodzieło. Tym, co łączy te światy, jest wysoka jakość i unikalność produktu.

Paulina Jagiełło: Oraz klient, który oczekuje czegoś więcej. Nasz klient jest bardzo świadomy. Wie, jakiego produktu może od nas oczekiwać, ale dodatkowo chce doświadczyć czegoś wyjątkowego, co sprawi mu przyjemność. Bardzo ważne są dla nas relacje z naszymi klientami. One są bliskie i niekiedy wręcz przyjacielskie. Kluczowe znaczenie ma dla nas zaufanie. Opiekujemy się naszymi klientami i odpowiadamy na ich potrzeby.

Paweł Materny: Nasza oferta polega nie tylko na oferowaniu przedmiotów. Przez ostatni rok pracowaliśmy w Centrum Praskim Koneser. Stworzyliśmy markę Ubiory. To marka stricte odzieżowa, modowa, do której mamy dodatki w postaci akcesoriów i biżuterii. Nasza oferta została dostrzeżona i klienci przychodzili specjalnie do nas, traktując nasz punkt jako destynację. Dzisiaj dojrzeliśmy do nowego konceptu i daliśmy mu nazwę Dom Towarowy, którego częścią są Ubiory.

Łatwo jest tworzyć specjalne relacje z klientem, gdy skala działania jest bardzo mała. Podejmując decyzję o wejściu do mocnego projektu komercyjnego, jakim jest Wola Park, myślicie zapewne o tym, jak tę skalę zwiększyć. I jakie macie wnioski?

PM: Dom Towarowy nigdy nie będzie sklepem dostępnym za rogiem, ale mamy ambicje na więcej. Na pewno w Warszawie pojawią się kolejne Domy Towarowe. Obserwujemy też inne miasta i mamy zapytania o możliwość otwarcia Domu Towarowego na zasadzie sklepu partnerskiego poza Warszawą. Na pewno chcemy pojawić się w lokalizacji ulicznej. Uważam, że jutrzejsza mapa handlowa może być zupełnie inna, bo lokalizacje uliczne sukcesywnie zdobywają coraz większy udział w handlu. Swoją ofertę będziemy elastycznie dostosowywać do lokalnych klientów. To dotyczy powierzchni i asortymentu, ale zawsze będziemy oferować wyselekcjonowane, wiarygodne produkty i najlepszą obsługę.

PJ: Planując kolejne Domy Towarowe, mamy świadomość tego, że nie będą to sklepy jeden do jednego. Myślimy o sklepach partnerskich, w których właściciele, podobni do nas, dbają o najwyższą, fachową obsługę. Myślę, że jeśli mówimy o zmianach, zmieniają się także gusta i potrzeby klientów. Naszą przewagą jest to, że ludzie podchodzą do zakupów bardziej selektywnie. A jakość oferty i wiarygodna obsługa to nasz znak firmowy.

Kim są Wasi dostawcy?

PM: Część produktów dostarczamy sami, współpracujemy też z małymi firmami z całej Polski. One są często niedostrzegalne z perspektywy rynku centrów handlowych. Dom Towarowy stwarza więc klientom szansę na poznanie zupełnie innej oferty. Oczywiście wybieramy takie produkty, które są pożądane w świecie e-commerce, i tam mają sukces. Bardzo często są to firmy, które mówią, że nie mają jeszcze żadnych stocków, produkują na bieżąco, nie mają strategii sprzedaży b2b. Równocześnie wiedzą od swoich klientów w Warszawie, że chcieliby oni zobaczyć ich ofertę w sklepie stacjonarnym. Łączymy więc te dwa światy: online i offline.

PJ: Jesteśmy w stanie dać to, czego nie daje e-commerce. Sprzedaż online stawia na wygodę, ale to nie zaspokaja wszystkich potrzeb. Nasi klienci są bardzo lojalni i szczególnie o to dbamy. Nie cieszymy się wtedy, kiedy ktoś przeciągnie kartę, weźmie torebkę i wyjdzie ze sklepu. Prawdziwą satysfakcję mamy wówczas, gdy klient do nas wraca, bo jest zadowolony z produktu, który u nas kupił, i zakupy u nas sprawiały mu przyjemność.

Kim jest Wasz klient?

PJ: Klient jest bardzo różnorodny. W przeszłości pracowałam dla wielu marek i mam doświadczenie w obsłudze klienta z każdego segmentu. Dzisiaj nasza oferta skierowana jest do świadomej, niezależnej kobiety. Ona może wziąć coś gotowego z wieszaka, ale oferujemy też poprawki na miejscu. Możemy też zrealizować indywidualne zamówienia i szycie miarowe od podstaw. W przyszłości planujemy skierować naszą ofertę także do mężczyzn.

Moda, którą proponujecie, jest formalna czy mniej oficjalna?

PJ: Bardzo różna i te pojęcia dzisiaj również mają różne określenia, prawda? Oferta modowa i samo projektowanie nie są związane wyłącznie z obserwacją trendów i wymyślaniem czegoś nowego. W naszym przypadku jest ono oparte także na tym, że potrafimy to uszyć.

PM: Dom Towarowy to nie tylko moda, ale jeśli chodzi o to, mamy ofertę popularną i m.in. niszową markę premium Anna Purna. Tym, co je łączy, jest jakość, za którą odpowiadamy.

Czy użycie liczby mnogiej nie jest nadużyciem? Mam wrażenie, że podszywa się Pan pod wspólniczkę…

(Śmiech) PJ: Zawsze mówimy w liczbie mnogiej, bo wspólnie tworzymy ten koncept. Paweł jest odpowiedzialny za część biznesową, ja natomiast odpowiadam za ludzi, ofertę i pracę twórczą. To jest biznes rodzinny. Tworzony z ludźmi, którzy są nam bliscy, z którymi pracowaliśmy już wcześniej.

Paweł Materny – od 20 lat związany z rynkiem nieruchomości komercyjnych w Polsce. Paweł zdobył doświadczenie w Cefic i Chartler Hall, otworzył i prowadził Agencję Handlową w Knight Frank, brał udział w komercjalizacji części gastronomicznej i handlowej Centrum Praskiego Koneser.

Paulina Jagiełło zdobywała doświadczenie, pracując dla wielu marek odzieżowych, w tym LPP. Projektuje i szyje, jest twórczynią marki Anna Purna. Od wielu lat współpracuje ze światem mody. Oprócz działalności w Domu Towarowym prowadzi koncept oferujący szycie miarowe, w tym modę ślubną.

Rozmawiał: Radosław Rybiński