PARTNERZY PORTALU

Karuzela Holding, Grzegorz Pękalski : rynek parków handlowych ma przed sobą 8-10 lat dynamicznego rozwoju [WYWIAD]

Zmienia się kierunek zakupów w dużych miastach. Klient kieruje się już nie tylko do centrum, gdzie są duże galerie, ale też poza miasto. Przedmieścia i gminy otaczające duże miasta będą coraz bardziej atrakcyjnym miejscem dla parków handlowych – w rozmowie z SCF News / Retailnet.pl mówi Grzegorz Pękalski, członek zarządu, Karuzela Holding.

Druga fala pandemii rośnie. Jaki ma to wpływ na odwiedzalność w Waszych parkach handlowych?

Grzegorz Pękalski: Od połowy ubiegłego tygodnia mamy spadki odwiedzalności na poziomie 10-15 procent, w stosunku do poprzednich tygodni.

Jak to wygląda w stosunku do drugiej połowy października ubiegłego roku?

GP: To zależy od obiektów. Najsłabszy z nich, przed drugą falą pandemii miał 85 procent odwiedzalności z roku ubiegłego, co oznacza, że teraz ma 75 procent. Najlepszy był na poziomie 103 procent odwiedzalności i teraz jest mniej więcej na 90 procent.

Jak wygląda porównanie obecnych i ubiegłorocznych obrotów?

GP: Nie jesteśmy w stanie monitorować na bieżąco obrotów najemców więc trudno mi się tu wypowiadać. Na pewno po lockdown’ie obroty w małych obiektach handlowych zbliżyły się do ubiegłorocznych, ale trzeba pamiętać, że sklepy w większości zmniejszyły marżę co oznacza że ich zyski będą mniejsze.

W jaki sposób renegocjacje umów zmieniły sposób rozliczenia czynszów?

GP: Kiedy było bardzo źle, czyli wiosną tego roku, głównie w przypadku dużych najemców, zmieniliśmy sposób płacenia czynszu: zmniejszyliśmy stały czynsz i wprowadziliśmy większy procent od obrotu. W zasadzie wszyscy najemcy zaczęli płacić zgodnie z formułą obrotową co oznacza że wyniki są lepsze niż oczekiwane w czarnym scenariuszu. Niemniej straty jakie odniesiemy w tym roku są znaczne, oczekujemy że nasze przychody będą na poziomie 70-75 proc. zeszłorocznych co jest bardzo złym wynikiem. Trzeba pamiętać że te przychody nie wystarczą na regularne płacenie rat kredytowych czego efektem jest renegocjacja umów kredytowych.

Czy pojawiły się jakieś inne, nowe zapisy?

GP: Pojawił się zapis dotyczący siły wyższej za jaką należy uznać decyzję rządu o lock down’ie. To chyba pierwszy przypadek gdy taka sytuacja nastąpiła i to w skali całego kraju. Opisujemy więc, co będzie w przypadku zdarzeń na które nikt nie ma wpływu.

Rozpoczęte wiosną negocjacje czynszowe dotyczyły warunków współpracy do końca tego roku. Czy zaczęliście drugą fazę negocjacji na temat roku 2021?

GP: Niektóre porozumienia sięgają początku przyszłego roku. Żadne z porozumień nie ujmuje jednak zmieniającej się sytuacji. Trudno na razie mówić o skutkach drugiej fali pandemii bo praktycznie dopiero się zaczęła, w takiej sytuacji trzeba najpierw ocenić efekty, które jeszcze są nieznane, a potem podejmować decyzje.

Karuzela Holding ma w tej chwili aż 8 inwestycji w toku. Dwie galerie po 30 tys. GLA i 6 parków handlowych. Czy pandemia wpływa na realizację tych projektów? Myślę głównie o procesie komercjalizacji.

GP: Pandemia miała wpływ w okresie zamknięcia sklepów, czyli w marcu/kwietniu na rozwój sieci a to dlatego że osoby, którzy zajmują się rozwojem sklepów zajmowali się także renegocjowaniem umów najmu. Oczywiście to drugie zadanie było w tamtym czasie na pierwszym planie. Ale potem wszystko wróciło do normy. Dzisiaj nie widzę żadnego wpływu pandemii na przyszłe projekty. Ci, którzy chcieli się rozwijać nadal chcą się rozwijać. Mało tego: część firm, które ograniczały się do rozwoju w zachodniej części Polski obecnie wchodzi także do wschodnich województw. Dobrym przykładem jest Dealz. Koronawirus jest bez wątpienia na dziś kłopotem dla biznesu ale nie istnieje w przyszłości, w takim sensie że prędzej czy później nauczymy się z nim żyć.

Czy w rozmowach na temat rozwoju dostrzega Pan zasadniczą różnicę w tym jaki jest stosunek najemców do parków handlowych, a jaki do galerii handlowych?

GP: Nie widzę takich różnic. Ale tutaj trzeba podkreślić, że nasze galerie handlowe to bardzo proste projekty, niewiele różniące się od parków handlowych. Istotne jest także to, że wszystkie nasze projekty są w małych miastach. Największe z “naszych” miast ma 66 tysięcy mieszkańców. Mówię o tym dlatego, ponieważ myślę, że główna różnica może dotyczyć tego jak postrzegane są projekty w małych miastach i dużych miastach. Dotychczas parki handlowe były domeną głównie małych miast. W dużych miastach są one rzadkością. Pojawiające się ograniczenia w handlu rozszerzają przestrzeń rozwoju dla parków handlowych. Przedmieścia stają się coraz bardziej atrakcyjne. To jest proces, który istniał już wcześniej ale Covid go przyspieszył. Zmienia się kierunek zakupów w dużych miastach. Klient kieruje się już nie tylko do centrum, gdzie są duże galerie, ale też poza miasto. Przedmieścia i gminy otaczające duże miasta będą coraz bardziej atrakcyjnym miejscem dla parków handlowych.

Inwestorzy działający w tym obszarze są dzisiaj rozpędzeni. Jak Pan sądzi, kiedy zacznie się hamowanie, czyli kiedy rynek parków handlowych w Polsce będzie nasycony?

GP: Jest to perspektywa 8-10 lat, ale pod warunkiem, że nie zostaną wprowadzone ograniczenia administracyjne

Czyli…

GP: W Polsce proces inwestycyjny parku handlowego traw mniej więcej 4 lata. W Belgii jest to około 10 lat. Dzieje się tak ze względu na szereg ograniczeń administracyjnych. Mówię o tym, bo wydaje mi się, że szybciej będziemy mieli w Polsce administracyjne ograniczenia niż nasycenie na warunkach rynkowych.

Rozmawiał: Radosław Rybiński

Facebook
LinkedIn

Informacje partnerów portalu

Projekty

park handlowy
15 000 m2
W Puławach przy ulicy Dęblińskiej powstanie największe centrum handlowe w mieście
Baza danych

Firmy

Firma specjalizująca się w obsłudze rynku nieruchomości handlowych na terenie całej Polski.
Baza danych

Najnowsze informacje

Scroll to Top