scf-news-retailnet-pl-logo-white.svg

[WYWIAD] Dariusz Sądowski, Fielmann: 50 salonów i 40 mln euro obrotów to nasz cel

dariusz-sadowski-fielmann

Do 2025 roku chcemy posiadać w Polsce ok. 50 salonów, sprzedawać w nich 400 tys. par okularów rocznie i tym samym generować obroty na poziomie ok. 40 mln euro rocznie –  mówi w rozmowie z redakcją Retailnet.pl / SCF News Dariusz Sądowski, Dyrektor Generalny, Fielmann Polska.

Pomimo niesprzyjających warunków związanych z pandemią koronawirusa, w listopadzie sieć Fielmann otworzyła w CH Posnania swój 22. salon w Polsce. Czy do końca roku możemy spodziewać się kolejnych ruchów z Waszej strony?

Jeżeli nie wydarzy się już nic nadzwyczajnego, planujemy w tym roku otworzyć jeszcze co najmniej trzy salony. Na początku grudnia zostanie otwarty, po gruntownej modernizacji, nasz salon w Galerii Dominikańskiej we Wrocławiu. Jesteśmy obecni w tym miejscu od 18 lat. Po remoncie lokal zyskał zupełnie nowy wygląd i został dostosowany do najnowszych standardów naszej sieci. To jednak nie koniec. Mamy w planach również otwarcie dwóch nowych salonów w stolicy. Nie wykluczam, że do końca grudnia uda nam się uruchomić jeszcze jeden salon, ale w tym przypadku nie wszystko zależy tylko od nas.

Długofalowa strategia rozwoju sieci Fielmann w Polsce od lat pozostaje niezmienna. Czy tegoroczna pandemia wpłynęła w jakiś sposób na Wasze założenia?

Główny cel pozostaje niezmienny. Prezes Marc Fielmann, który w ubiegłym roku przejął od swojego ojca stery w firmie, jasno zadeklarował: do 2025 roku chcemy posiadać w Polsce ok. 50 salonów, sprzedawać w nich 400 tys. par okularów rocznie i tym samym generować obroty na poziomie ok. 40 mln euro rocznie.

Na razie sieć Fielmann posiada 22 salony. Jakie obroty są w nich generowane?

Fielmann zadebiutował w Polsce w 1999 roku otwierając swój pierwszy salon w Poznaniu. Po 20 latach, czyli w 2019 roku, sprzedaliśmy na polskim rynku ponad 130 tys. par okularów i wygenerowaliśmy roczny obrót w wysokości 13,4 mln. Jeżeli w kolejnych latach uda nam się uniknąć takich zawirowań jak tegoroczna pandemia, to jestem przekonany, że nasze długofalowe założenia zostaną zrealizowane.

To oznacza, że w najbliższych 5 latach powinniście otworzyć ponad 25 salonów. Jakich lokalizacji szukacie?

Z obecnych 22 salonów, 8 znajduje się przy ulicach handlowych. Wbrew obiegowym opiniom są bowiem w Polsce miasta, w których ulice handlowe dobrze funkcjonują. To miejsca, gdzie mieszkańcy lubią spędzać czas i robić zakupy. Zwłaszcza w dobie pandemii te lokalizacje generowały najwyższe obroty. Generalnie jednak głównym motorem naszej ekspansji pozostaną galerie handlowe. Jesteśmy już obecnie m.in. w Posnanii, Galerii Bałtyckiej czy Galerii Łódzkiej. Jest jeszcze wiele obiektów i miast, w których chcielibyśmy otworzyć nasze salony. Mamy już plany rozwoju na przyszły rok, obecnie finalizujemy rozmowy z właścicielami poszczególnych obiektów.

A parki handlowe? Ten rynek przeżywa obecnie boom?

Na tym etapie nie planujemy lokalizować naszych salonów w parkach handlowych. Nie wykluczam jednak, że w przyszłości nasze salony pojawią się również w tego typu obiektach.

Jakich lokali szukacie pod względem powierzchni?

Jesteśmy zainteresowani lokalami od 130 do nawet 200 mkw.

Wspomniał Pan, że jesteście w trakcie negocjacji umów najmu w kolejnych galeriach. Jak obecna sytuacja wpływa na warunki oferowane przez wynajmujących?

Po drugim, jesiennym uderzeniu koronawirusa, sytuacja na rynku stała się bardzo ciężka. Footfall jest na niskim poziomie, w galeriach coraz częściej widzimy opuszczone lokale – to sprawia, że w rozmowach na linii wynajmujący-najemcy pojawiła się większa elastyczność. To dobrze rokuje na przyszłość.

A jak wygląda odwiedzialność Waszych salonów?

Podczas wiosennego lockdownu nasze salony były zamknięte. Jesienią, zgodnie z obowiązującymi przepisami, byliśmy cały czas otwarci dla naszych klientów. Warto podkreślić, że dla osób noszących okulary, które potrzebują ich do codziennej pracy, są one niemal produktem pierwszej potrzeby. Generalnie jednak frekwencja w ostatnich miesiącach była na niskim poziomie, zwłaszcza w tych lokalizacjach, gdzie brakowało mocnego gracza spożywczego.

Wiem, że na niemieckim rynku Fielmann prowadzi już sprzedaż online. Czy takie rozwiązanie planowane jest również w Polsce?

Niewątpliwie zmieniająca się struktura rynku i ewoluujące potrzeby konsumentów powodują, że prowadzenie sprzedaży wielokanałowej jest dobrym rozwiązaniem. Mam na myśli jednak sprzedaż okularów przeciwsłonecznych czy szkieł kontaktowych – tak jak robimy to na rynku niemieckim, a w przyszłości zapewne również na pozostałych rynkach, na których działa Fielmann. Nie wyobrażam sobie jednak, a jestem z wykształcenia również optykiem, jak można kupować online okulary progresywne. To wymaga dokładnych badań, dopasowania wielu szczegółów, przymierzenia. Doświadczenia wielu graczy z rynku europejskiego i amerykańskiego pokazują, że takie rozwiązanie się po prostu nie sprawdza.

Na koniec – jak ocenia Pan potencjał rynku optycznego w Polsce?

Mamy bardzo dobre perspektywy rozwoju. Z jednej strony mówimy o starzejącym się społeczeństwie, które siłą rzeczy będzie częściej korzystało z usług optyków, a jeszcze nikt nie wymyślił niczego lepszego niż klasyczne okulary progresywne. Z drugiej strony mamy młode pokolenie, które coraz większą wagę przywiązuje do światowych trendów modowych. To gołym okiem widać na ulicach polskich miast, które stają się coraz bardziej kolorowe i wielobarwne. Nasze salony również podążają za tymi trendami.

Rozmawiał: Łukasz Izakowski

Facebook
LinkedIn
PARTNERZY
PULS RYNKU
SCF DATABASE

Najemcy

fielmann-logo
optyk
Lokalizacji: 40
Fielmann jest marką optyczną. Firmę założył w 1972 r. Günther Fielmann. W każdym z salonów sieci dostępny jest szeroki wybór…
Baza danych

Firmy

Fielmann AG – niemieckie przedsiębiorstwo branży optycznej, koncentrujące się na detalicznej sprzedaży okularów. Prowadzi sprzedaż w 679 salonach w Europie (Niemczech, Austrii, Szwajcarii,…
Baza danych
logo blue SCF News - Retailnet.pl-clear
Codzienny newsletter

dla profesjonalistów rynku centrów handlowych: najemców, deweloperów i inwestorów.

Subscribe

* indicates required