PARTNERZY PORTALU

[BADANIE] Deloitte: przed świętami prawie połowa Polaków szuka promocji i wyprzedaży

Zbliżające się święta Bożego Narodzenia i Sylwester mają duży wpływ na zawartość zakupowego koszyka Polaków. Najbliższe dni to większe wydatki na jedzenie i alkohol, ale także na kategorie, z których najczęściej wybieramy prezenty dla bliskich.  O 3 p.p. przybyło konsumentów, którzy więcej wydadzą na odzież i aż o 5 p.p. tych, którzy zwiększą wydatki na elektronikę. Na lepsze nastroje wskazuje też spadek opracowanego przez Deloitte indeksu niepokoju. W najnowszej fali badania wyniósł on zaledwie 7 proc. To duża poprawa w porównaniu do 34 proc. na początku listopada.

Najnowsza edycja badania Deloitte Global State of the Consumer Tracker przyniosła wyraźną odwilż w poziomie obaw Polaków wywołanych pandemią, a opracowany przez firmę doradczą indeks niepokoju spadł w ciągu miesiąca z rekordowych 34 proc. aż o 27 p.p. Na początku grudnia różnica netto między osobami, które zgodziły się ze zdaniem „Jestem bardziej zaniepokojony niż tydzień temu” oraz tymi, które zaprzeczyły, wyniosła zaledwie 7 proc. Nadal jednak jesteśmy na wysokim, bo drugim miejscu z najwyższym poziomem niepokoju wśród osiemnastu badanych krajów, choć dużo nas dzieli od Indii, które w bieżącym zestawieniu są na pierwszym miejscu (29 proc.).

– Zawsze pytamy naszych respondentów o powód wzrostu niepokoju. W najnowszej fali badania znacząco przybyło konsumentów, którzy wymieniają stan finansów. W listopadzie te obawy wyraźnie przykrył niepokój o zdrowie i bezpieczeństwo. W tym miesiącu jako powód wzrostu obaw kwestie finansowe wskazuje prawie połowa ankietowanych, czyli więcej aż o 9 p.p. Nadal jednak tym, co najbardziej wpływa na poziom naszych obaw jest COVID-19, choć, by oddać sprawiedliwość, trzeba odnotować, że o ile na początku listopada wskazało tę przyczynę 85 proc. ankietowanych, teraz zrobiło to 77 proc. z nich – mówi Michał Tokarski, Partner, lider sektora dóbr konsumenckich w Polsce, Deloitte.

Więcej wydamy na żywność

Najnowsze badanie pokazuje spore zmiany w koszyku zakupowym polskiego konsumenta, na który bez wątpienia wpływ mają zbliżające się święta i Sylwester. Aż o 8 p.p. przybyło Polaków, którzy planują w ciągu najbliższego miesiąca zwiększyć wydatki na żywność (38 proc.). Nieznacznie, bo o 2 p.p. przybyło też kupujących, którzy spodziewają się więcej pieniędzy zostawić w restauracjach, zamawiając jedzenie na wynos. – Myślę, że i w tym przypadku wpływ na to ma zbliżająca się Wigilia. Wielu z nas zamawia w restauracjach gotowe świąteczne potrawy czy ciasta. Świąteczny catering oferują także restauracje, które wcześniej tego nie robiły, bo dla wielu z nich to okazja do poprawienia swojej sytuacji i zarobku w czasie gdy, przez wywołane pandemią ograniczenia, nie mogą pracować jak zawsze – mówi Kamil Kucharczyk, Wicedyrektor w dziale Doradztwa Finansowego, Deloitte. Zauważalnie, bo aż o 9 p.p. wzrosła także liczba ankietowanych, którzy spodziewają się w najbliższych tygodniach zwiększyć wydatki na alkohol. Aż 18 proc. konsumentów spodziewa się wydać na ten cel więcej niż w ciągu ostatnich czerech tygodni

Dziewięciu na dziesięciu Polaków wybierze się po zakupy spożywcze do sklepów stacjonarnych. To też kategoria, którą najchętniej kupujemy w tradycyjny sposób, ponieważ wciąż ostrożnie podchodzimy do zakupów żywności w Internecie. Decyduje się na to tylko 6 proc. z nas. Globalnie z większą rezerwą do kupowania produktów spożywczych online podchodzą tylko mieszkańcy Kanady i Niemcy (po 5 proc.). Na podobnym poziomie ten trend utrzymuje się również we Francji i Włoszech (po 7 proc.). W Europie najchętniej żywność w sieci kupują Brytyjczycy (18 proc.), na świecie natomiast ponad jedna czwarta Chińczyków.

Globalnie częściej od nas po żywność wybierają się do fizycznych sklepów tylko Niemcy (91 proc.). Na trzecim miejscu są Włosi (89 proc.).

Prezentowa gorączka

Zmiany w koszyku widać także w kategoriach, które można uznać za prezentowe. Po spadku na początku listopada, o 3 p.p. przybyło zapytanych, którzy więcej wydadzą na odzież (19 proc.) i aż o 5 p.p. tych, którzy z pewnością zwiększą wydatki na elektronikę (16 proc.). Nieznaczny wzrost widać także w przypadku mebli (3 p.p.) oraz rzeczy do domu (2 p.p.). Większe wydatki na te cele deklaruje odpowiednio 13 proc. i 28 proc. zapytanych przez Deloitte.

Kupując rzeczy do domu, prawie trzy czwarte polskich konsumentów zdecyduje się na wybór produktów znanych marek. Ponad połowa z nas wybiera je, sięgając w sklepie po napoje. Private labels, czyli marki własne sieci handlowych i pozostałe marki wybieramy najczęściej, kupując jedzenie (35 proc.), środki higieny i napoje (po 28 proc.).

– Dokonując wyboru pomiędzy markami, najczęściej kierujemy się jakością produktów. Prawie 40 proc. konsumentów, którzy wybierają na zakupach duże marki, uważa, że mają one wyższą jakość. 35 proc. Polaków, którzy sięgają w sklepach po private labels, mówi, że ich jakość jest taka sama lub podobna do droższych produktów znanych producentów – mówi Natalia Załęcka, CMO Advisory Leader, Deloitte.

O 3 p.p. przybyło od ostatniego badania ankietowanych, którzy ufają dużym markom (36 proc.). Kolejne 11 proc. uważa, że są one łatwiej dostępne. – Jedna piąta naszych badanych wybiera też marki sklepowe, bo zwyczajnie nie może sobie pozwolić na droższy wybór – dodaje Natalia Załęcka.

Online trzyma się mocno

Po znacznym zwrocie w kierunku zakupów online na początku listopada, ich popularność utrzymała się na zbliżonym poziomie. Kategorią, którą najchętniej Polacy kupują w Internecie pozostaje elektronika (42 proc.). Tylko nieco mniej z nas (39 proc.) zamawia online jedzenie w restauracjach. O 2 p.p. przybyło od ostatniego badania ankietowanych, którzy w sklepach internetowych kupują ubrania (37 proc.). Niemal jedna trzecia konsumentów decyduje się na tę formę zakupów, wybierając meble. Oprócz żywności w sklepach fizycznych zdecydowanie wolimy kupować rzeczy do domu (81 proc.) oraz leki (80 proc.).

– Powoli Polacy przekonują się do tzw. trendu BOPIS, czyli buy online, pick up in store. Najczęściej wybieramy go w przypadku elektroniki. 13 proc. z nas telewizory czy sprzęt kuchenny woli kupić online i odebrać w tradycyjnym sklepie. Niemało, bo 12 proc. konsumentów woli też zamówić w sieci jedzenie i osobiście wybrać się do restauracji po jego odbiór. Te wskaźniki są bardzo podobne w przypadku Francji czy Niemiec – mówi Wiesław Kotecki, Partner, lider zespołu Customer Strategy & Applied Design w Deloitte Digital. Ekspert dodaje, że w najnowszej edycji badania największą popularność na świecie trend BOPIS zyskał w Stanach Zjednoczonych. Jedna piąta konsumentów za oceanem najchętniej kupuje online i odbiera osobiście jedzenie w restauracjach.

Przedświąteczne polowanie na okazje

Zbliżające się święta i związane z nimi większe wydatki sprawiły, że Polacy w zauważalny sposób zaczęli polować na okazje. Prawie połowa rodzimych konsumentów przyznaje, że gdyby trafiła na atrakcyjną cenę rzeczy, która nie jest im niezbędna, kupiłaby ją. To więcej miesiąc do miesiąca o 4 p.p. W Europie najczęściej okazji wypatrują Irlandczycy (51 proc.) i Brytyjczycy (50 proc.), na świecie natomiast Chińczycy (61 proc.).

Najnowsza fala badania jest kolejną, która pokazuje spadek liczby konsumentów (-1 p.p.), którzy chętniej kupują od lokalnych sprzedawców i producentów, nawet jeśli muszą zapłacić za ich produkty więcej (47 proc.). Po sporym wzroście w ubiegłym miesiącu nieznacznie (-2 p.p.) zmniejszyło się też zainteresowanie markami odpowiedzialnymi społecznie. 37 proc. zapytanych Polaków przyznaje, że kupuje więcej od takich właśnie producentów.

Polacy nadal są grupą konsumentów, którzy najchętniej w Europie kupują na zapas (41 proc.), choć ogólne uspokojenie nastrojów sprawiło, że zmniejszyła się ona o 4 p.p. – Warto bliżej przyjrzeć się tzw. trendowi convenience. Od października przybywa konsumentów gotowych wydać więcej za wygodę, czyli na przykład dostarczenie zakupów do domu. W najnowszej edycji badania odpowiedziała tak jedna trzecia naszych ankietowanych. Zapytani o powód, prawie dwie trzecie z nich wskazuje ochronę zdrowia, połowa oszczędność czasu, a 41 proc. mniejszy stres – podsumowuje Michał Tokarski.

Omawiana edycja badania „Global State of the Consumer Tracker”, czyli badanie reakcji i obaw konsumentów związanych z pandemią koronawirusa, została przeprowadzona przez Deloitte na przełomie listopada i grudnia. To trzynasta ankieta na świecie i dziesiąta, w której udział bierze Polska. Na pytania Deloitte odpowiadało po tysiąc osób z każdego spośród 18 badanych krajów. Oprócz Polski były to: Australia, Kanada, Chiny, Francja, Niemcy, Indie, Irlandia, Włochy, Japonia, Meksyk, Holandia, Korea Południowa, Hiszpania, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Chile oraz RPA.

Facebook
LinkedIn

Informacje partnerów portalu

Firmy

usługi doradcze
Deloitte świadczy usługi audytorskie, konsultingowe, podatkowe, doradztwa finansowego i zarządzania ryzykiem klientom z sektora publicznego i prywatnego działającym w różnych…
Baza danych

Najnowsze informacje

Scroll to Top