PARTNERZY PORTALU

[WYWIAD] Marcin Krysiński, Mihiderka: nasza sytuacja jest bardzo trudna. Musieliśmy zamknąć dwie restauracje

Mimo, iż od dziewięciu miesięcy próbujemy zawrzeć sensowne porozumienia z wynajmującymi, w kilku przypadkach znajdujemy się w zasadzie nawet przed punktem wyjścia. Zresztą nasza sieć liczy już 8 restauracji, gdyż zdecydowaliśmy się nie przedłużać męki w przypadku obu wrocławskich lokali i tam odstąpiliśmy od umów najmu – mówi w rozmowie z SCF News/Retailnet.pl Marcin Krysiński, współwłaściciel sieci restauracji Mihiderka.

Mijają dwa miesiące od naszej ostatniej rozmowy. W międzyczasie sieci gastronomiczne musiały dostosować się do obostrzeń związanych ze strefą czerwoną, później był drugi lockdown, a teraz mogą prowadzić działalność jedynie w systemie dowozu i na wynos. To jak po tych zmianach wygląda sytuacja w Mihiderce? Dalej sieć składa się z 10 restauracji?

Marcin Krysiński: Kiedy rozmawialiśmy poprzednim razem właśnie przyszło nam się zmierzyć z „lockdownem” nr 2. Skutki tej potyczki są dla nas niestety niezbyt optymistyczne.

Nie będę ukrywał, że nasza obecna sytuacja jest bardzo trudna. Mimo, iż od dziewięciu miesięcy próbujemy zawrzeć sensowne porozumienia z wynajmującymi, w kilku przypadkach znajdujemy się w zasadzie nawet przed punktem wyjścia. Zresztą nasza sieć liczy już 8 restauracji, gdyż zdecydowaliśmy się nie przedłużać męki w przypadku obu wrocławskich lokali i tam odstąpiliśmy od umów najmu. Z pozostałych, minimum dwa czeka ten sam los, gdyż wynajmujący chyba przecenili naszą organizację i wydają się sądzić, że mamy jakieś ukryte rezerwy finansowe i w ostatniej chwili jednak dosypiemy z nich jakieś pieniądze. Pragnę w tym miejscu jasno podkreślić, iż takie rozumowanie doprowadzi wyłącznie do tego, że dany lokal nie zostanie przez nas otwarty po ustaniu obostrzeń.

A jak przebiegają teraz rozmowy z wynajmującymi? Czy są skłonni przejście na czynsz od obrotu?

MK: Jak wspomniałem, dwóch wynajmujących może już szukać nowych najemców na nasze miejsce (tutaj stosowne komunikaty na FB:  www.facebook.com/MihiderkaWroclawDominikanski/posts/2728046380745552 oraz  www.facebook.com/MihiderkaArkadyWroclawskie/posts/839754866788156) chociaż ostateczne powody naszych decyzji były w każdym z tych przypadków różne.

Co do zgody na „czynsz od obrotu”, to tu niektórzy wynajmujący – poza jednym wyjątkiem – nadal upierają się przy swoim. Uporczywie proponują nam malejące z czasem rabaty, żądają dodatkowych zabezpieczeń, dopłat do gwarancji, nowych aktów notarialnych, itd. Kompletna fantasmagoria. Przedłużenie obostrzeń do 17.01.2021r. dało tym wynajmującym szansę na ostudzenie zapałów, jednak sądzę, że prędzej zdecydują się na drogę przepychanek prawnych, niż ustąpią. Zatem spodziewam się, że przy kolejnej naszej rozmowie liczba lokali pod szyldem Mihiderki ponownie się zmniejszy.

Zamknęliście te lokale, bo były nierentowne, czy nie mogliście dojść do porozumienia z wynajmującymi?

MK: Lokal na pl. Dominikańskim wynajmowaliśmy od prywatnego wynajmującego i tu nie udało nam się dojść do porozumienia dotyczącego sposobu rozliczania czynszu, ani też jego wysokości. Muszę powiedzieć, że wszystko wskazuje na to, że w tym przypadku, wiadomy przykry skutek wynika raczej z wprowadzenia nowych obostrzeń (24.10) niż z braku elastyczności wynajmującego. Jednak obniżał nam co miesiąc czynsz. Aż do listopada. I pewnie, gdyby nie te nieszczęsne obostrzenia przywrócone pod koniec października, byłaby szansa uzyskania sprzedaży odpowiedniej do pokrycia wszystkich kosztów operacyjnych, w tym także tego obniżonego czynszu. Mówiąc w skrócie: lokal w obecnych warunkach był nie do uratowania.

Sytuacja drugiego wrocławskiego lokalu – mimo całkiem niezłej umowy najmu – była zbyt uzależniona od specyfiki samych Arkad Wrocławskich. O ile jeszcze w lutym br. zanotowaliśmy rekordową dla tego lokalu sprzedaż, o tyle po 18.05 sprzedaż nie pozwalała na finansowanie lokalu. Pomimo elastyczności wykazanej przez Dyrekcję AW, dzięki czemu mogliśmy ograniczyć koszty funkcjonowania lokalu, nie uzyskiwaliśmy tam poziomu sprzedaży niezbędnego do sfinansowania działalności. W tym przypadku zdecydował brak perspektyw.

Od marca rozwija Pan nową markę Mihiderka W Drodze, która opiera się na dostarczaniu posiłków do klienta. Rozumiem, że nowa marka w jakimś stopniu rekompensuje utracone przychody w restauracjach Mihiderka?

MK: Mihiderka W Drodze, chociaż rokuje pozytywnie, to jednak jest to dla nas zupełnie nowy rynek. Tu też jest ogromna konkurencja spotęgowana tym, że praktycznie każda restauracja próbuje ratować się uruchamianiem sprzedaży cateringowej. Liczymy, że dzięki wysokim ocenom naszych dań (obecnie średnia ocen oscyluje na poziomie 4,6 na 5 możliwych) – podobnie jak w lokalach stacjonarnych są to dania wyłącznie roślinne – będziemy w stanie zwiększać sprzedaż naszej nowej marki. Ponadto, zamierzamy rozszerzyć naszą ofertę o kolejne warianty diety roślinnej oraz o sprzedaż naszych burgerów także w formule DIY (zrób to sam). Nie można jednak mówić o tym, że Mihiderka W Drodze jest w stanie utrzymać funkcjonowanie lokali stacjonarnych, które muszą sobie poradzić samodzielnie.

To tak szczerze, czy otwieranie restauracji w centrum handlowym, która oferuje posiłki tylko na wynos lub dowóz jest opłacalne?

MK: Nie. Ta formuła nie ma żadnego ekonomicznego sensu. To takie trochę trwanie z przyzwyczajenia i po to, aby nie tracić kontaktu z klientami. Od samego początku pandemii stawialiśmy tę sprawę jasno. Nie po to robiliśmy remont, adaptację i wykończenie lokalu pod restaurację, aby następnie stała się ona jedynie punktem przygotowania jedzenia na wynos czy dowóz. Przecież to oczywiste, że do wynosu i dowozu wystarczy tzw. cokolwiek spełniające minima sanitarne. Nadal szczerze: kompletnie nie rozumiem polityki wynajmujących, którzy wciskają nam argumenty w stylu „przecież możecie prowadzić działalność w lokalu”. Rozumiem, że tu chodzi zwyczajnie o pieniądze, które wobec pominięcia galerii handlowych w tzw. tarczach, nie wpływają na ich konta bankowe. Jednak ciężko mi sobie wyobrazić, że znajdzie się w naszym kraju wystarczająca ilość ryzykantów, którzy będą chcieli wejść do lokalu na miejsce zamykanych restauracji i innych sklepów. Zresztą, jeśliby tacy byli, to wówczas już dawno nasze umowy zostałyby rozwiązane.

Nie należy także zapominać, że sprzedaż na dowóz jest najdroższym możliwym sposobem jej generowania. W tym przypadku prowizje sięgają 30% netto licząc od wartości brutto sprzedanych tą drogą posiłków. I tego faktu zdają się również nie dostrzegać wynajmujący.

Jakie prowadzicie działania żeby przetrwał Wasz biznes?

MK: Z jednej strony (lokale) koncentrujemy się na zachowaniu płynności finansowej poprzez maksymalną redukcję kosztów, zmniejszenie personelu, renegocjacje czynszów, czy nawet propozycje rozwiązywania nierentownych umów za porozumieniem stron. Skracamy także godziny otwarcia do absolutnego minimum.

Z drugiej strony (Mihiderka W Drodze) staramy się rozwijać ofertę cateringową w formie diety pudełkowej, robimy specjalne akcje sprzedażowe (oferta mikołajkowa, bożonarodzeniowa, sylwestrowa, itp.), mamy w planach wznowienie dostaw także na soboty i niedziele. Części planów nie mogę zdradzić, ale mamy nadzieję, że nasza kreatywność jest na tyle bogata i skuteczna, że uda się uratować nasz biznes.

Czy w grudniu, kiedy odblokowano galerie handlowe, widzi Pan większe zainteresowanie ofertą gastronomiczną w restauracjach Mihiderka? 

MK: Słowo „większe” jest tu względne. Na pewno sprzedaż jest lepsza niż przy zamkniętych galeriach. Jednak w sumie ten przyrost jest raczej nieszczególny. Dużo zależy od fizycznego położenia naszych lokali w ramach obiektu. Zresztą obecnie mamy otwarte jedynie trzy takie lokale: w M1 Zabrze, Libero Katowice oraz Gemini Park Tychy. Lokale w Galerii Jurajskiej oraz Galerii Katowickiej są zamknięte od 8.11. Ich usytuowanie w ogromnym obiekcie wpływa negatywnie na zainteresowanie klientów zamawianiem jedzenia na wynos, gdyż wystygnie im ono jeszcze w drodze na parking (ze względu na odległość do pokonania). To jak widać kolejny czynnik pokazujący bezsens udawania, że „przecież można prowadzić działalność” w lokalu pomyślanym jako restauracja.

Rząd ogłosił trzeci lockdown. Od 28 grudnia do 17 stycznia zamknięte zostaną częściowo centra handlowe. Co Pan o tym myśli ?Udźwignięcie to?

MK: Myślę, że nie ma w moim słowniku określenia na to, co wyczynia z nami rząd. A bywam dość ekspresyjny w wyrażaniu swoich poglądów i ocen. Tu jednak chyba szkoda reszty nerwów. Po prostu, trzeba się pogodzić z tym co jest, nie marnować energii i resztek pieniędzy (po prawie dziesięciomiesięcznej walce o przetrwanie) i liczyć na to, że w przyszłości niezawisłe sądy podzielą nasze zdanie odnośnie należnej rekompensaty za bezprawne działania polityków. W swoich poprzednich wypowiedziach wskazywałem na możliwe rozwiązania, jakie można było wdrożyć – chociaż niespecjalnie liczyłem, że rząd dostrzeże moje propozycje – jednak nic z tego nie zostało zrealizowane.

Kolejne zamknięcie centrów handlowych stanowi w obecnych okolicznościach coś w rodzaju dodatkowego czasu do namysłu danego wynajmującym. Jak wspomniałem wcześniej, nie wierzę już w porozumienie się z niektórymi wynajmującymi, lecz jak to się mówi: nadziej umiera ostatnia. Zatem dopóki obowiązują obostrzenia, istnieje właśnie ta nadzieja. Na ironię zakrawa fakt, że gdybyśmy w marcu zawarli porozumienia dotyczące przejścia na czynsz od obrotu (poprzez wielokrotnie przeze mnie proponowaną zmianę jednego słowa w umowach – „wyższą” na „niższą” w kwestii sposobu liczenia należnego czynszu), to dzisiaj najprawdopodobniej nie mówilibyśmy o zamykaniu kolejnych lokali, a może nawet udałoby się nadal utrzymać je wszystkie. Byli bowiem chętni na dokapitalizowanie naszej organizacji. Stawiali jednak warunek – zawarcie aneksów z przewidywalnymi warunkami najmu i czynszem uzależnionym od sprzedaży. Wszyscy byliby na tym wygrani, bo przez ostatnie dziewięć miesięcy bardziej moglibyśmy skupić się na marketingu i budowaniu relacji z klientami.

Zresztą – w mojej ocenie – należy liczyć się z upadłościami wśród galerii i centrów handlowych. Wygląda na to, że większość najemców prowadzi tam swoje sklepy bardziej z przyzwyczajenia, niż w nadziei na zarobek. Nie zdziwiłbym się, jeśli już niedługo zostaną tam jedynie globalne korporacje, którym z pewnością pasuje upadek lokalnej konkurencji, reprezentowanej przez nasze krajowe marki. Jednak, kto wynajmie opuszczone lokale? Przy czym do prawie pustych obiektów klienci raczej nie będą tłumnie przybywać. I pętla się zaciśnie.

Czy obiecane przez rząd wsparcie pomoże sieci Mihiderka?

MK: Jakie wsparcie? Prawdę mówiąc dopiero w sobotę tzw. Tarcza 6.0 weszła w życie i trudno mi ocenić pespektywy. Jednak wstępna lektura zasad nie napawa optymizmem. Proszę chociażby spojrzeć na jeden z warunków otrzymania pomocy. Firma nie może spełniać kryteriów upadłościowych. Po doprowadzeniu jej przez rząd na skraj upadłości! Nie oczekuję tarcz, oczekuję rekompensaty poniesionych strat.

Co się stanie z Waszą siecią  jeśli rząd zdecyduje się na zamknięcie lokali gastronomicznych do końca I kw. 2021 roku? Widzicie cień szansy na przetrwanie? 

MK: Biorąc pod uwagę dotychczasowe działania naszych władz, nie patrzę tak daleko w przyszłość. Nasza marka z pewnością przetrwa. Pytanie, czy pod postacią restauracji, działalności cateringowej, czy też w międzyczasie znajdziemy dla niej inną aktywność gospodarczą. Mamy pewną grupę zainteresowanych rozwojem naszego konceptu za granicą. Wśród nich są osoby z USA, Kanady, Szwajcarii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, czy Szwecji, itd. Może Mihiderka wybierze się w drogę do innego kraju?

Rozmawiał: Wojciech Wojnowski

Facebook
LinkedIn

Informacje partnerów portalu

Najemcy

gastronomia
9 lokalizacji
Mihiderka to sieć gastronomiczna założona w roku 2015. Sieć oferuje dania niesmażone, niskoprzetworzone, pozbawione cholesterolu oraz białka zwierzęcego, laktozy, często…
Baza danych

Firmy

Właściciel sieci restauracji Mihiderka oferujących dania niesmażone, niskoprzetworzone, pozbawione cholesterolu oraz białka zwierzęcego. Obecnie restauracje Mihiderka obejmują 5 lokali w…
Baza danych

Najnowsze informacje

Scroll to Top

Informacje

Projekty

Najemcy

Firmy

Informacje

Projekty

Typ obiektu

Liczba miejsc parkingowych

Liczba lokali

Status Inwestycji

Powierzchnia GLA w m2

Województwo

Najemcy

Typ sieci

Liczba wszystkich sklepów

Firmy

Typ firmy