PARTNERZY PORTALU

[WYWIAD] Radosław Jakociuk, VRG: oczekujemy konkretnego wsparcia od rządu

radoslaw-jakociuk-wiceprezes-vrg-wywiad

Nieustanne zmiany i nowe decyzje związane z otwieraniem i zamykaniem centrów handlowych powodują szereg komplikacji. Podejmowanie takich decyzji powinno być po stronie administracji połączone ze wsparciem dla handlu. Zwolnienie z czynszów i dopłaty do wynagrodzeń to minimum jakiego byśmy oczekiwali od rządu – mówi w rozmowie z redakcją Retailnet.pl / SCF News Radosław Jakociuk, wiceprezes zarządu VRG S.A.

Od 28 grudnia do 17 stycznia wprowadzony zostanie kolejny lockdown. Oznacza to m.in. ponowne ograniczenia w funkcjonowaniu galerii handlowych. Jak ocenia Pan tę decyzję?

Nieustanne zmiany i nowe decyzje związane z otwieraniem i zamykaniem centrów handlowych powodują szereg komplikacji. Nie jest to decyzja dobra dla handlu, szczególnie w najważniejszym okresie w roku – świątecznym. W naszej ocenie przy aktualnym ruchu klientów i zachowaniu wysokiego reżimu sanitarnego poziom ryzyka na jaki wystawieni są zarówno nasi pracownicy, jak i osoby odwiedzające salony jest porównywalny z tym, jakie ponosimy wychodząc na ulicę. Jako firma poradzimy sobie oczywiście z tą sytuacją, nie jest to pierwsze takie zaskoczenie i wiemy jak działać. Ale będzie to obciążone kosztami, które ponosi firma i nasz zespół. Zamknięcie galerii handlowych nawet na te kilka dni będzie miało bez wątpienia wpływ na wyniki finansowe wszystkich najemców. Podejmowanie takich decyzji powinno być po stronie administracji połączone ze wsparciem dla handlu. Zwolnienie z czynszów i dopłaty do wynagrodzeń to minimum jakiego byśmy oczekiwali od rządu.

Na początku października zarząd VRG zrewidował prognozę wyników finansowych:  “oceniamy, że spadek przychodów rok do roku wyniesie nie więcej niż 15 proc. na koniec grudnia, wobec zakładanych wcześniej -20 proc.”. Czy dzisiaj może Pan podtrzymać taką prognozę? 

Nasze przewidywania są na bieżąco dostosowywane do dynamicznie zmieniających się warunków i wyzwań. W obliczu pandemii zapowiedzieliśmy już w marcu, że spółka spodziewa się za 2020 przychodów niższych r/r o 20 proc. Dobre wyniki w III kw. sprawiły, że na koniec września zweryfikowaliśmy prognozę do -15 proc. Potem nastąpił kolejno okres wzrostu zachorowań na Covid-19 i „pełzający lockdown” z wprowadzeniem strefy czerwonej w całym kraju. W końcu od 7 listopada wprowadzono ograniczenie handlu w galeriach i zamknięcie zlokalizowanych tam naszych sklepów. W konsekwencji 9 listopada zrewidowaliśmy scenariusz bazowy, zapowiadając rynkowi, że nasze przychody mogą być do 25 proc. niższe w ujęciu rocznym, na koniec 2020. Później nastąpiło kolejne otwarcie galerii handlowych, aż zastała nas wczorajsza decyzja o kolejnym zamknięciu od końca grudnia.  W tym momencie nie wiemy jak długo sklepy pozostaną zamknięte. Nie jesteśmy też w stanie oszacować, na ile ponowny lock down przyczyni się do obniżenia naszego wyniku w tym roku. Będziemy mogli go podsumować w pierwszych dniach stycznia.

Jak zamierzacie zniwelować negatywne skutki ponownego zamknięcia większości sklepów w galeriach? 

Naszą odpowiedzią na lockdown sklepów jest koncentracja na wsparciu sprzedaży online. Jesteśmy w trakcie intensywnych promocji i wyprzedaży, będziemy je oferować w kanałach zdalnych. Mieliśmy bardzo udany Black Friday w sklepach online – nasze marki odzieżowe notowały ruch kilkukrotnie wyższy w stosunku do średniej dziennej z całego miesiąca. Jesteśmy gotowi na obsłużenie w szybkim terminie wszystkich zamówień. Niemniej oczywiście w ten sposób nie nadrobimy braków wynikających z zamrożenia sprzedaży stacjonarnej, mamy ponad 560 sklepów.

Bieżący upłynął w głównej mierze na minimalizowaniu strat spowodowanych pandemią. Jak ocenia Pan ostatnie miesiące?   

Podsumowując przekrojowo okres od stycznia do listopada, czyli czas za który już raportowaliśmy wyniki, z perspektywy czasu widzimy, że spółka była dobrze przygotowana na poradzenie sobie z szokiem jakim była pandemia, a w szczególności administracyjny zakaz handlu obowiązujący w okresie marzec – maj i ponownie w listopadzie 2020.

Uczymy się na doświadczeniach tego trudnego roku i wprowadzamy wiele innowacji operacyjnych. Postawiliśmy na rozwój e-commerce. Sukcesywnie doskonaliliśmy nasze procesy logistyczne, aby coraz sprawniej obsługiwać zamówienia klientów. Zmieniamy silniki sklepów internetowych, aby w 2021 jeszcze skuteczniej sprzedawać w kanale online i w aplikacjach mobilnych. Konsekwentnie zbliżamy się do celu na koniec 2020 r. jakim jest 30 proc. udział online w sprzedaży całej grupy.

W jakim stopniu pandemia wpłynęła na bieżącą działalność poszczególnych marek wchodzących w skład VRG? 

Pandemia wymusiła przejście na pracę zdalną i przyspieszyła tym samym widoczne od kilku lat trendy rozluźniania dress code. Odpowiadając na te zmiany i potrzeby konsumentów nieustannie rozszerzamy asortyment. Klienci mogą w naszym sklepie Bytom czy Vistula zaopatrzyć się w każdy element „total look” – od wygodnych, casulowych zestawów, przez koszule, aż po bluzy i spodnie dresowe. Do tego buty, bielizna, t-shirty, jeansy, kurtki, spinki do mankietów, torby czy perfumy. Również w markach Wólczanka i Deni Cler pojawia się coraz więcej dzianin i strojów nieformalnych. Strategiczna decyzja VRG o rozwoju asortymentu wszystkich marek odzieżowych o segment casual wsparła wynik spółki.

Duże znaczenie w całkowitym wyniku Grupy ma w tym roku segment jubilerski. Nasze doświadczenie pokazuje, że podczas kryzysu rośnie zainteresowanie wyrobami ze złota i podobnie było teraz. Nie spadło też zainteresowanie zegarkami luksusowymi, zamówienia klientów realizujemy na bieżąco.

W obecnych czasach trudno przewidzieć, jak będzie wyglądała sytuacja za miesiąc, nie mówiąc już o dłuższej perspektywie czasowej. Gdyby jednak miał Pan pokusić się o prognozę na 2021 rok – jakiego scenariusza się spodziewacie? 

Ten rok to dla nas i dla wielu innych firm z branży był czasem niepewności, zmian, ciągłych sprawdzianów. Dziś mogę powiedzieć, że my jako VRG wyszliśmy z tej bitwy obronną ręką. Nauczyliśmy się jeszcze szybciej reagować i skutecznie odpowiadać na zmieniające się potrzeby naszych konsumentów. Nasze marki dopracowują strategie na przyszły rok. Planujemy dalszy rozwój wszystkich naszych e-sklepów, również dla marek Vistula i Bytom. Myślimy o innowacjach w salonach sprzedaży. Tempo i zakres kolejnych wdrożeń będzie jednak w dużym stopniu zależały od tego, w jakiej sytuacji epidemicznej będziemy w kraju, a co za tym idzie, jaka będzie sytuacja gospodarki i samej spółki. Wchodzimy w 2021 rok mądrzejsi i w pełni przygotowani pod kątem logistycznym w zakresie sprzedaży stacjonarnej, jak i online.

Rozmawiał: Łukasz Izakowski

Facebook
LinkedIn

Informacje partnerów portalu

Najemcy

odzież męska
Lokalizacji: 144
Polska sieć modowa z ofertą dla mężczyzn. Marka należy do Vistula Group S.A. Vistula Group kontynuuje tradycję krakowskich zakładów odzieżowych…
Baza danych

Firmy

VRG S.A. to spółka powstała z połączenia Vistula Group ze spółką Bytom. Oficjalne przejęcie 100 proc. udziałów spółki Bytom przez…
Baza danych

Najnowsze informacje

Scroll to Top

Informacje

Projekty

Najemcy

Firmy

Informacje

Projekty

Typ obiektu

Liczba miejsc parkingowych

Liczba lokali

Status Inwestycji

Powierzchnia GLA w m2

Województwo

Najemcy

Typ sieci

Liczba wszystkich sklepów

Firmy

Typ firmy