[WYWIAD] Lucyna Śliż, Reesco Retail: modernizacja to ucieczka przed porażką

Atrakcyjność centrum handlowego na nasyconym rynku, czyli takim jaki mamy obecnie w Polsce, jest argumentem, z którym trudno polemizować. Ciężko jest i będzie utrzymać tę atrakcyjność nie ponosząc kosztów. Inaczej walka z konkurencją, która jest często lepsza i młodsza, będzie skazana na porażkę – w rozmowie z SCF News/Retailnet.pl mówi Lucyna Śliż, Head of Development, Reesco Retail

Rynek centrów handlowych w Polsce wszedł w wiek dojrzały. Pojawiają się pierwsze zmarszczki. Najstarsze obiekty mają około 20 lat, ale nawet te młodsze wymagają odnowienia ich oblicza. Jak Pani sądzi: jaka część rynku i dlaczego powinna wejść w proces radykalnej przemiany? 

W Polsce mamy już duże nasycenie obiektami handlowymi. Różne statystyki podają różne wielkości, ale jest to około 15 milionów metrów kwadratowych. To przekłada się na dość brutalne wnioski mówiące, że powyżej 30 procent tej powierzchni ma już ponad 15 lat, a nierzadko obchodzić będzie właśnie 20 urodziny. Czyli nawet połowa obiektów jest starszych niż 10 lat. To jest duże portfolio wymagające działań modernizacyjnych. 

Dlaczego takie zmiany są konieczne?

Przede wszystkim ze względu na zmiany po stronie klientów. Mamy nowe mody zakupowe, zmienia się nasze podejście do różnych rzeczy, między innymi także do wydawania pieniędzy. Możliwe, że na nowo będziemy musieli zdefiniować atrakcyjność centrum handlowego. Pandemia przyspieszyła ten proces i dlatego już dzisiaj jest czas, by centra handlowe odpowiedziały na te zmiany.

Czyli jest czas by znaleźć sposób na podniesienie atrakcyjność centrów handlowych? 

Właśnie o to chodzi. Przed pandemią obserwowaliśmy zmiany polegające na wzmocnieniu funkcji rozrywkowych. Była powszechna potrzeba przebywania w galerii w innym celu, niż tylko zakupowy.  Potem przyszła pandemia, która zweryfikowała dostępność obiektu, ale zmieniła też sposób spędzania wolnego czasu. Mam nadzieję, że centra handlowe odbudują swoje pozakupowe funkcje, aczkolwiek będą one musiały szukać nowych sposobów na przyciągnięcie klienta. To wiąże się z połączeniem różnych form sprzedaży i wzrostem znaczenia e-commerce. Wierzę, że ludzie będą chcieli dotykać, będą chcieli spędzać wspólnie czas, natomiast dużym wyzwaniem będzie znalezienie tej nowej formuły zakupowej, która będzie jak najatrakcyjniejsza perspektywy najemcy i właściciela. 

Nowa formuła zakupowa, to dla właścicieli centrów handlowych może oznaczać zmiany w ich modelu biznesowym. 

Takie zmiany już widzimy na rynkach zachodnich, gdzie na przykład kieruje się w stronę krótszych umów najmu. Ten trend dotrze zapewne i do nas. My jesteśmy na początku tej drogi, bo dopiero teraz ponownie się otwieramy i na nowo układamy relacje między podmiotami działającymi w branży retailowej. Elastyczne podejście do samego konceptu sklepów, które przekłada się ma wielkość oraz aranżację przestrzeni to kolejny przykład zmian, których możemy się spodziewać.

Powiedziała Pani, że trzecia część rynku, czyli około 5 z tych 15 milionów metrów kwadratowych, to jest już obszar, który wymaga nowego otwarcia. Jaka jest dynamika tego procesu, który przecież już się toczy. Ile z tych 5 milionów metrów kwadratowych zostało poddanych zmianom?

Wszyscy właściciele podążają za wymogami formalnymi związanymi bardziej z zarządzaniem i facility management. Bierzemy udział w przetargach, gdzie tworzone są plany 5-10 letnich modernizacji obiektów i powoli, stopniowo modernizacje i przebudowy te są planowane i wprowadzane w życie.

Mamy tego dobry przykład na warszawskim rynku, czyli Promenadę. 

Na świecie obserwujemy bardzo ciekawy trend polegający na zmianie funkcji. On w Stanach Zjednoczonych rozpoczął się w zasadzie jeszcze przed pandemią. Zmienia się funkcja dużych obiektów handlowych, szczególnie na przedmieściach. W Europie widzimy zmiany funkcji budynków śródmiejskich, gdzie część department stores zmieniła się na hotele. 

U nas ten proces dopiero się zaczyna, ale nie brakuje odważnych inwestorów, którzy widzą dużą wartość w przeprowadzeniu prac modernizacyjnych całych obiektów, również polegających na zmianie funkcji budynku handlowego na np. biurowy. To są różne kierunki przebudowy, modernizacji i dostosowywania się do wymogów zmieniającej się rzeczywistości. 

W te zmiany muszą zaangażowane być wszystkie strony procesu – od odpowiedzialnych za komercjalizację, przez zespół marketingu danego obiektu, aż oczywiście do najemców. 

Koszty procesu przebudowy i masa innych wyzwań, która się z tym wiąże, sprawie, że wielu właścicieli zapewne staje przed pytaniem czy warto. Zadają sobie pytanie czy te konkretne koszty nie są zbyt duże w stosunku do potencjalnych korzyści. Co by im Pani powiedziała? 

To jest trudne pytanie, bo każdy przypadek jest inny. Jednak taka prosta zasada, że jeśli nie idziesz do przodu, to się cofasz, ma również tutaj uzasadnienie. Proaktywne podejście do nieruchomości powinno być codziennością. Oczywiście na końcu wszystko musi się zgadzać w tabelach excela, ale atrakcyjność obiektu na nasyconym rynku, czyli takim jaki mamy obecnie w Polsce, jest argumentem, z którym trudno polemizować. Ciężko jest i będzie utrzymać tę atrakcyjność nie ponosząc kosztów, o których mówimy. Inaczej walka z konkurencją, która jest często lepsza i młodsza, będzie skazana na porażkę. 

Rozmawiał: Radosław Rybiński

Facebook
LinkedIn
PARTNERZY PORTALU
NAJNOWSZE INFORMACJE
SCF DATABASE

Firmy

retail design, usługi doradcze
W Reesco Retail specjalizujemy się w budowaniu i przebudowywaniu powierzchni handlowych. Mamy wiedzę i doświadczenie, aby zarządzać całym procesem -…
Baza danych
Scroll to Top