[BADANIE] Kurierzy i dostawcy jedzenia powinni mieć monitorowaną temperaturę

Blisko połowa badanych uważa, że kurierzy i dostawcy jedzenia powinni mieć stale monitorowaną temperaturę ciała podczas pracy. Natomiast jedna czwarta ankietowanych jest temu przeciwna. Z kolei aż 77 proc. zwolenników wskazanego rozwiązania chciałoby uzyskać dostęp do wyniku takiego pomiaru, korzystając z tego typu usługi.

Większość konsumentów chce mieć możliwość sprawdzenia temperatury doręczyciela zdalnie, np. poprzez aplikację mobilną. Inni twierdzą, że taka informacja powinna być podawana SMS-em lub e-mailem. W ocenie przeważającej części Polaków, tego typu pomiar nie jest też zbytnią ingerencją w prywatność tych osób.

Z badania UCE RESEARCH wynika, że Polacy chcą, aby kurierzy i dostawcy jedzenia mieli stale monitorowaną temperaturę ciała podczas pracy. Tak twierdzi 48 proc. badanych. Z kolei 25 proc. tego nie popiera. 17 proc. ankietowanych nie ma zdania na ten temat, a dla 10 proc. to jest bez znaczenia. Zdaniem Piotra Piątka z firmy Warmie działającej w obszarze MedTech, deklaracje większości ankietowanych są wyraźnym przejawem ich troski o zdrowie. Jak wiadomo, kurierzy i dostawcy mają stały kontakt z dużą liczbą osób, co w przypadku ewentualnego zakażenia koronawirusem stanowi spore zagrożenie.

– Oczekiwania Polaków względem pomiaru temperatury pracowników firm kurierskich czy dostawców jedzenia nie są zaskakujące. Kurierzy spotykają się już z tym, że po wejściu do biurowców mają ją mierzoną przez ochroniarzy. Takie sytuacje zdarzają się też dosyć często w dużych budynkach, w których pracuje wiele osób. Klienci zamawiający produkty do domów również mogą mieć takie życzenie – mówi Dariusz Lewandowski z warszawskiej firmy kurierskiej Priorytet.

Liczy się bezpieczeństwo

Aż 77 proc. zwolenników monitorowania temperatury kurierów i dostawców jedzenia chciałoby mieć dostęp do wyniku pomiaru w przypadku korzystania z tego typu usług. Tylko 16 proc. osób z tej grupy nie miałoby takiej potrzeby, będąc klientem np. firmy kurierskiej czy cateringowej. Według Piotra Piątka, dostęp do takiej informacji może dać ludziom poczucie bezpieczeństwa i komfortu psychicznego. Może też wzbudzać większe zaufanie do usługodawców.

– Realizacja takich oczekiwań może wyglądać różnie w poszczególnych w firmach, w zależności od wewnętrznej polityki. Natomiast nie sądzę, aby na rynku był z tym jakiś problem. Branża powinna w tej sytuacji wykazać elastyczność i zrozumienie. Temperatura mogłaby być badana na miejscu z zachowaniem odległości 1,5 metra, zgodnie z wymogami sanitarnymi, lub poprzez innego rodzaju metody zdalne, w tym aplikacje mobilne itp. Warunkiem jest to, żeby pomiar zajmował kilka sekund lub był w ogóle niezauważalny – dodaje Dariusz Lewandowski.

W kwestii uzyskania konkretnej informacji o temperaturze 61 proc. badanych chciałoby mieć możliwość sprawdzenia wyniku pomiaru, np. za pomocą aplikacji. 19 proc. ankietowanych uważa, że wiadomość o tym powinna być podawana przed dostawą lub w jej trakcie, SMS-em bądź e-mailem. Z kolei 11 proc. twierdzi, że kurier lub dostawca sam powinien poinformować o tym klienta. Tylko 8 proc. chciałoby mieć dostęp do takiej informacji na wyraźne żądanie.

– Wiele popularnych dziś aplikacji daje możliwość szczegółowego podglądu zamówienia. Dzięki temu klienci wiedzą, kto ich obsługuje i w jakich godzinach dostarczy paczkę, a także gdzie ona się znajduje. Konsumenci chcą też mieć informację o temperaturze ciała kuriera na ekranie telefonu, bo ten sposób uważają za najprostszy. Wystarczy, że obok imienia dostawcy pojawi się aktualny wynik. Takie rozwiązanie jest już stosowane chociażby w Chinach – informuje ekspert z Warmie.

Zgodnie z RODO

Według 74 proc. badanych, tego typu działanie nie byłoby zbyt dużą ingerencją w prywatność ww. osób. Tylko 22 proc. jest przeciwnego zdania. – Mierzenie temperatury jest obecnie standardem na lotniskach krajowych i warunkuje możliwość odbycia podróży samolotem. Dlatego można uznać, że tego typu działanie nie byłoby zbyt dużą ingerencją w prywatność kuriera czy dostawcy jedzenia – stwierdza Dariusz Lewandowski.

Jak podsumowuje Piotr Piątek, temperatura ciała nie zdradza nic na temat ogólnego stanu zdrowia kuriera, więc nie może być raczej uznana za daną wrażliwą na gruncie RODO. Warto zauważyć, że użytkownicy smartfonów sami udostępniają część swoich danych fizjologicznych. Zwykłe krokomierze już od dawna przekazują wyniki producentom tych rozwiązań. Ludzie są też przyzwyczajeni do tego, że publikują wiele informacji o sobie w mediach społecznościowych. Natomiast od czasu nastania pandemii coraz chętniej korzystają z rozwiązań telemedycyny. I ten trend będzie się dalej rozwijał.