Marek Rogala, Charlie Food & Friends: uczestnictwo w SCF przyczynia się do rozwoju naszego biznesu

Już od kilku lat co roku jesteśmy obecni na SCF. Z naszej perspektywy, czyli biznesu sieciowego, budowanego na bazie długofalowej strategii, obecność na takim spotkaniu jak SCF to rewelacyjna okazja do nawiązania bezpośrednich relacji z osobami z drugiej strony rynku, czyli przede wszystkim wynajmującymi i agencjami retailowymi. To także okazja do wymiany doświadczeń z innymi firmami z naszej branży – mówi Marek Rogala, założyciel i dyrektor zarządzający sieci restauracji Charlie Food & Friends.

Jak podkreśla Marek Rogala, obecność na SCF w bezpośredni sposób przełożyło się na rozwój zarządzanych przez niego restauracji. – Uczestnictwo w targach SCF bezpośrednio przyczyniło się do pozyskania 2 nowych lokalizacji pod nasze restauracje – przyznaje Marek Rogala. W grupie kapitałowej Food & Friends Polska S.A. jest ich obecnie 7. W ciągu najbliższych 3 lat grupa planuje otworzyć 15 kolejnych.

Spotkania face to face na SCF

– Podczas spotkań twarzą w twarz można załatwić wiele spraw, i to w jednym miejscu i czasie. I nie chodzi wyłącznie o spotkania na stoiskach czy w strefie meeting point, ale także przy drinku na After Party. Podczas targów nawiązaliśmy wiele znajomości, które nie tylko procentują w biznesie, ale także po prostu poznajemy świetnych ludzi – mówi Marek Rogala.

Networking to jednak nie wszystko. Przedstawiciel sieci Charlie Food & Friends przyznaje, że część merytoryczna SCF zainspirowała go do zgłębienia kilku tematów. – Na SCF poznałem m.in. prof. Rafała Ohme z firmy NEUROHM, co skłoniło mnie później do przeczytania jego książki Emo Sapiens – potwierdza Marek Rogala. – W tym roku na pewno będzie okazja do rozmów o tym, jak zmienia się świat – czy jest w nim nadal miejsce dla galerii handlowych? W jakim kształcie? I jak będzie ewoluować segment food & entertainment. Bardzo jestem ciekaw wymiany opinii na te tematy z kolegami z branży food – kończy Marek Rogala.