[WYWIAD] Paweł Ciszek, Just GYM: w nowych umowach mamy elementy czynszu od obrotu

Bardziej kompaktowym formatem są dla nas retail parki. I takich lokalizacji głównie szukamy. Nie tracimy oczywiście z pola widzenia klasycznych centrów handlowych. W sumie 80-90 procent nowych lokalizacji  będziemy chcieli mieć w obiektach handlowych – w rozmowie z SCF/Retailnet.pl mówi Paweł Ciszek, Prezes Zarządu Just GYM.

Jak wyglądał proces renegocjacji Waszych umów najmu?

Rozmowy na ten temat rozpoczęliśmy praktycznie zaraz po wprowadzeniu lockdown. Sytuacja była dla nas wszystkich zaskakująca, więc byliśmy świadomi tego, że nie każdy od razu mógł nam zaproponować konkretne rozwiązanie. Część deweloperów czekała na regulacje ustawowe, część na decyzje swoich międzynarodowych centrali. Niektórzy od razu oferowali zasady współpracy z najemcami, dysponując rozwiązaniami wypracowanymi na zagranicznych rynkach. Niestety w nielicznych przypadkach nie dało się uniknąć wejścia na ścieżkę prawną. Jednak dzisiaj mogę powiedzieć, że także w tych przypadkach wspólnie wypracowaliśmy rozwiązania, które uwzględniają interesy obu stron. 

Jaki był bilans tych negocjacji w chwili otwarcia klubów, czyli na początku czerwca? 

Przez trzy miesiące mocno pracowaliśmy. W konsekwencji większość, czyli 80 procent porozumień mieliśmy już podpisanych, a w pozostałych 20. procentach czekaliśmy tylko sformalizowanie ustaleń. Summa summarum uniknęliśmy nierozstrzygniętych sporów, więc nie musieliśmy odstępować od umów. 

Czyli przez proces renegocjacji przeszliście spacerkiem?

Zanim zaczęliśmy rozwijać projekt fitnessowy byliśmy po drugiej stronie. W przeszłości zarządzaliśmy dużymi obiektami handlowymi oraz odpowiedzialni byliśmy za rozwój sieci handlowych, dlatego doskonale rozumiemy sytuację drugiej strony. Wiemy z czym związane jest refinansowaniem projektów i jak wyglądają relacje z bankami. Wiedzieliśmy, że ta sytuacja jest niekomfortowa także dla drugiej strony i trudności, które się pojawiały nie wynikały z tego, że ktoś nie chce czegoś dla nas zrobić. Staraliśmy się wypracować kompromis. Nie czujemy, że coś wygraliśmy, ale że udało nam się wspólnie stawić czoło tej trudnej sytuacji. 

W jakim kierunku poszły Wasze porozumienia z wynajmującymi? Czy i w jakim zakresie pojawia się czynsz od obrotu?

Tak naprawdę to każde negocjacje były inne. Mamy warianty mieszane, czyli jedna część polega na procentowym zwiększaniu wartości czynszu wraz z kolejnymi miesiącami dochodząc do finalnych wartości sprzed wprowadzenia ograniczeń, a druga związana jest z poziomem obrotów w porównaniu do roku poprzedniego. Nie jest to więc klasyczny czynsz od obrotu, ale mamy jego elementy. 

Na jaki okres zawarte są te porozumienia? 

Mniej więcej do końca roku, z opcją ich przedłużenia. Mamy możliwość podjęcia rozmów w pierwszym kwartale 2021. 

W jakim tempie odbudowujecie przychody? 

Otwierając każdy klub mocno przyglądaliśmy się jego rentowności i mocno pilnowaliśmy biznesplanów. To pozwoliło nam zachować bezpieczeństwo finansowe. Pod koniec lockdownu zaczęliśmy nawet zawierać nowe umowy najmu na rok 2021 i 2022. Było to możliwe dzięki mocnemu wsparciu naszych udziałowców. 

Czyli kryzys kryzysem, a wy myślicie o rozwoju?

Sytuacje kryzysowe są sprawdzianem dla każdego biznesu. Ten ostatni utwierdził nas, że realizowany przez nas model biznesowy się sprawdza. Dlatego planujemy kolejne otwarcia, nawet do 10. w ciągu roku.

Jak z perspektywy ostatnich miesięcy ocenia Pan centra handlowe jako lokalizacje dla Waszych klubów? Ile z nowych klubów powstanie w takich lokalizacjach? 

Bardziej kompaktowym formatem są dla nas retail parki. I takich lokalizacji głównie szukamy. Nie tracimy oczywiście z pola widzenia klasycznych centrów handlowych. W sumie 80-90 procent nowych lokalizacji będziemy chcieli realizować w obiektach handlowych. Tylko 10-20 procent to biurowce czy obiekty wolnostojące. 

Rozmawiał: Radosław Rybiński