Strona główna Newsletter SCF 2023 Spring

[WYWIAD] Paweł Ciszek, Just GYM: planujemy otwieranie 8-10 klubów rocznie

Strategii rozwijania sieci nie zmieniamy. Zakłada ona otwieranie rocznie 8-10 klubów. Taką zdolność operacyjną potwierdziliśmy już na przestrzeni tych kilku ostatnich lat i te działania postaramy się utrzymać. Just GYM jest obecnie liderem w segmencie 24-godzinnych, automatycznych klubów fitness, zarządzając blisko 45 tys. mkw. Obecnie otwartych mamy 22 kluby na terenie całego kraju i dwa kolejne w przygotowaniu do otwarcia w najbliższych miesiącach – mówi w rozmowie z Retailnet Paweł Ciszek, Prezes Zarządu Just GYM.

Just GYM właśnie podpisał duży kontrakt na mocy którego Medicover stał się głównym udziałowcem sieci. Co to dla Was oznacza?

Zacznę od tego, że w branży fitness już od kilku lat następuje powolna konsolidacja i usieciawianie rynku. Do tej pory polski rynek fitness w około 8 proc. należał do klubów zrzeszonych w różnych sieciach. Teraz ten proces przyspieszył i ta konsolidacja stała się dość wyraźna. Z początkiem września Medicover stał się większościowym udziałowcem w naszej sieci, a ta transakcja jest niejako konsekwencją realizacji ich strategii, czyli intensywnego rozwoju w zakresach takich, jak zdrowotne, szeroko rozumiany wellbeing, sport i rekreacja. Dodać można, że włączenie Just GYM do portfolio Medicover to kolejna inwestycja firmy w obszarze sportu i rekreacji w ciągu ostatnich lat. W 2018 roku Medicover przejął operatora pakietów sportowych OK System – dziś znanego pod marką Medicover Sport.

Zdradzi Pan szczegóły tej transakcji?

Niestety, nie możemy. Spółka Medicover jest notowana na giełdzie w Sztokholmie i jedyne, co mogę powiedzieć, to to, co jest ujawniane w raportach bieżących, natomiast reszta danych jest kwestiami poufnymi.

Nie obawia się Pan, że marka Just GYM o ugruntowanej już pozycji budowana przez Pana od lat, zginie w korporacyjnej machinie i straci swój charakter?

Historycznie nas zespół pracował w wielu dużych firmach. Dla nas operacyjnie nic się nie zmienia i to trzeba jasno powiedzieć. Przedmiotem akwizycji jest również cała struktura organizacyjna w tym cały zarząd i nasz zespół. Patrzę na to szerzej i Just GYM dzięki połączeniu z tak renomowaną marką może tylko zyskać. Grupa kapitałowa Medicover to duży gracz i myślę, że dzięki tej synergii wiele możemy zyskać. Przede wszystkim myślę o możliwości przyspieszenia naszego rozwoju, ale też stabilności, którą daje firma o takim zapleczu np. w kwestii zabezpieczenia, gwarancji bankowych i innych instrumentów finansowych, które są bardzo istotne w przypadku najmowanych powierzchni.

Co się zatem zmieni w strategii rozwoju Just GYM?

Obecnie pracujemy nad tym, abyśmy mogli wkrótce zaproponować poszerzoną i wyróżniającą się na rynku ofertę. Postawimy na sport, zdrowy styl życia, promowanie szeroko pojętej aktywności fizycznej i kultury dbania o siebie. Planujemy wprowadzić dodatkowe usługi, które będą się mogły łączyć – mowa o sprzedaży karnetów rozszerzonych np. o badania medyczne i inne usługi wykorzystujące synergię w grupie.

A klubów przybędzie? Będą działały pod szyldem Just GYM czy już Medicover?

Strategii rozwijania sieci nie zmieniamy. Zakłada ona otwieranie rocznie 8-10 klubów. Taką zdolność operacyjną potwierdziliśmy już na przestrzeni tych kilku ostatnich lat i te działania postaramy się utrzymać. Just GYM jest obecnie liderem w segmencie 24-godzinnych, automatycznych klubów fitness, zarządzając blisko 45 tys. mkw. Obecnie otwartych mamy 22 kluby na terenie całego kraju i dwa kolejne w przygotowaniu do otwarcia w najbliższych miesiącach. Konsekwentnie celujemy w rozwój na terenie całego kraju, gdzie nowe kluby będą powstawać w miastach liczących już około 70 tysięcy mieszkańców i wzwyż. Celujemy w całą Polskę. Nie ma też planów zmiany szyldu. Jedną z większych wartości spółki jest brand, który stworzyliśmy i który uplasował mocno na rynku.

Są już podpisane konkretne umowy najmu?

Tak. Najbliższe otwarcia to Katowice i Gorzów Wielkopolski. Jeden z obiektów to format typu retail park, a drugi to kompleks tzw. mix-used znajdujący się w sąsiedztwie nowoczesnego akademika. W obu przypadkach jesteśmy na etapie wykańczania wnętrz, doboru sprzętu i jego instalacji. Kluby będą miały ok. 2 tys. mkw. powierzchni. Klub w Gorzowie bezpośrednio sąsiaduje z Lidlem i znajduje się w kompleksie handlowo-usługowo-biurowym. Otwarcia, mam nadzieję, jeszcze w tym roku.

Retail parki teraz przeżywają swoje 5 minut, a czy tradycyjne galerie handlowe nadal pozostają dla Was atrakcyjnymi lokalizacjami?

Nigdy nie wykluczaliśmy galerii handlowych, jako jednych z możliwości lokowania naszych klubów, gdyż posiadają one zdecydowanie większy wachlarz usług i kompleksowo obsługują klientów, natomiast nie ukrywamy również, że retail parki są dla nas bardziej kompaktowym formatem. One często poprzez obecność w mniejszych miastach, lub z racji lokalizacji na mniejszych gruntach, dają możliwość szybszej realizacji naszego klubu. Galerie handlowe najczęściej już mają swoją historię i zwykle rodzi się dla nas miejsce w momentach ewentualnej przebudowy, dobudowy. Taki proces budowlany w związku z bardziej skomplikowaną realizacją też jest dłuższy niż w przypadku retail parku. Centra typu convenience ze względów ekonomicznych i proceduralnych stają się dla nas bardzo atrakcyjne.

Atrakcyjne także czynszowo?

Różnie z tym bywa, ale nie da się ukryć, że koszt zarządzania takim retail parkiem dla wynajmującego jest niższy. Zmniejszamy bowiem koszty utrzymywania części wspólnych, które są w dużych galeriach handlowych dość istotnym kosztem dla najemców, oraz znacznie większych podatków związanych z powierzchnią inwestycji. Retail parki mają także dodatkową przewagę organizacyjną, którą jest możliwość prowadzenia w dowolny sposób swojego biznesu ponieważ każdy najemca ma niezależne wejście. Ale żeby nie być tak jednostronnym trzeba powiedzieć, że duża galeria swoim miksem najemców, siłą, magnesem marketingowym, potrafi ściągać klientów ze znacznie większego obszaru. Podsumowując, każdy z tych formatów ma swoje plusy i minusy. Także o ostatecznym wyborze lokalizacji naszego klubu świadczy każdorazowo potencjał danego miejsca.

Na jakich zasadach Just GYM teraz podpisujecie umowy najmu?

Każdorazowo zawieramy umowy nie krótsze niż 10 lat, z możliwością ewentualnego przedłużenia o kolejne 5 lat. Poszukiwanie lokalizacji nadal pozostaje w kompetencjach naszego zespołu.

Czy renegocjacje pocovidowe macie już za sobą?

Tak, już od pewnego czasu. Na bieżąco staraliśmy się dochodzić do porozumienia. Mieliśmy świadomość tego, że deweloperzy też byli zaskoczeni pandemią i też nie do końca mieli jeszcze jasną politykę i ścieżkę postępowania z najemcami. Nasz zespół zawsze stawiał mocny kierunek na budowania wzajemnych relacji.. Teraz staramy się wspólnie odbudować rynek. Wiem, że zawsze na pierwszym miejscu jest przetrwanie własnej organizacji, ale z drugiej strony potem trzeba mieć gdzie wracać. Oceniając miniony rok uważamy, że mimo trudności udaje się wspólnie odzyskiwać straty, jakie ponieśliśmy w minionych okresach choć jeszcze daleka droga do wyników z przed pandemii.

Z jednej strony pandemia mocno ograniczyła działalność klubów fitness, ale z drugiej była wiatrem w żagle dla Waszej branży bo świadomość tego, że trzeba się ruszać wzrosła. Jak jest teraz?

Pandemia mocno naznaczyła branżę fitness. W dalszym ciągu zmagamy się z jej skutkami i to się szybko nie skończy. Natomiast powoli obserwujemy powrót klientów do klubów i wzrosty wyników sprzedażowych. Optymistycznie patrzymy w przyszłość. Przyrost klientów jest powolny, ale widoczny. Aktywność fizyczna w myśleniu ludzi zdecydowanie zyskała na znaczeniu, gdyż utrzymywanie dobrej sprawności zwiększa naszą odporność na choroby. Ma on pozytywny wpływ nie tylko na nasze ciało ale poprawia także samopoczucie i zapewnia dobry nastrój. Szacujemy obecnie 70% obrotów sprzed pandemii.

Waszym wyróżnikiem jest też chyba to, że jesteście dostępni 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu

Tak. Dostępność to obok ceny i jakości bardzo ważny czynnik Przed pandemią całodobowy dostęp przez klubowiczów traktowany był z przymrużeniem oka, natomiast dzisiaj klient, który ma większą wrażliwość na pandemię, może wybrać takie godziny, w których nie ma obłożenia i robi to często wieczorem. Poza tym nasze kluby są bardzo obszerne, duże, z nowoczesnymi systemami wentylacji, co powoduje, że są bardzo bezpiecznymi miejscami. Wydajność wentylacji jest często większa, niż w samej galerii handlowej, i to kilkukrotnie.

Rozmawiała: Katarzyna Łabuz