[WYWIAD] Philip Grech, Network 360: wprowadzamy międzynarodowy outlet odzieżowy na polski rynek 

W Polsce planujemy uruchomić ok. 180 sklepów sieci Discounterra. Chcemy, żeby ok. 70 proc. z nich prowadzonych było w ramach franczyzy. Ruszamy także z ekspansją w innych krajach. Chodzi m.in. o Danię i Anglię. Naszym celem jest zbudowanie globalnie rozpoznawalnej marki sklepów – mówi w rozmowie z redakcją retailnet.pl / SCF News Philip Grech, Group Chief Executive Officer w firmie Network 360.

Firma Network 360 funkcjonuje od ponad 30 lat, od pewnego czasu jest również aktywna na polskim rynku. Na czym polega Państwa działalność? 

Dbamy o to, żeby ubrania i akcesoria modowe współpracujących z nami marek nie zalegały na półkach i w magazynach. A mówiąc całkiem serio, jesteśmy swoistym multibrandowym sklepem, oferującym sprzedawcom detalicznym i hurtowym na całym świecie produkty znanych marek w dyskontowych cenach. Rocznie sprzedajemy ok. 50 mln produktów, a w naszej ofercie w każdym momencie znajduje się ok. 9 mln sztuk asortymentu.

Jacy gracze najczęściej korzystają z Państwa usług?

Zaopatrujemy bardzo szerokie grono klientów. Są to zarówno centra wyprzedażowe, gracze online – zwłaszcza marketplacy, dyskonty odzieżowe, hurtownicy i importerzy, czy sieci franczyzowe. Można powiedzieć, że współpracujemy z niemal pełnym spektrum firm działających na rynku fashion.

Zasięg Państwa działalności faktycznie może robić wrażenie…

Działamy globalnie, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jesteśmy aktywni na 5 kontynentach i w ponad 70 krajach. Prowadzimy 9 biur sprzedaży od Nowego Jorku po Dubaj. Posiadamy także niemal 60 tys. mkw. powierzchni magazynowych zlokalizowanych m.in. w Polsce. Dzięki nam produkty znanych marek trafiają nawet w najtrudniej dostępne zakątki świata, choćby do Iranu, Jemenu czy Syrii. Biznes się kręci, ale ma to także niebagatelne znaczenie dla środowiska, ponieważ dzięki temu znacznie wydłuża się cykl życia danego produktu.

W ubiegłym roku postanowiliście zrobić kolejny krok.

Zgadza się. Postanowiliśmy wykorzystać nasze wieloletnie doświadczenie na rynku i stworzyliśmy własną sieć sklepów oferującą markowe produkty w cenach nawet o 80 proc. niższych od regularnych. Tak powstała marka Discounterra. Obecnie posiadamy ponad 10 sklepów w Polsce, oraz 2 na Malcie. Co ciekawe pierwszy sklep powstał bardziej w celach badawczych. Chcieliśmy przetestować w nim wszelkie rozwiązania mające na celu podniesienie customer experience. Zamierzaliśmy wykorzystać tę wiedzą w kontaktach z naszymi partnerami biznesowymi. Obserwując jednak rynek i rosnące zapotrzebowanie na szeroko rozumiane koncepty dyskontowe doszliśmy do przekonania, że warto dalej rozwijać ten projekt.

Z tego co widzę, sklepy zlokalizowane są przede wszystkim w mniejszych ośrodkach takich jak Łomża, Garwolin, Puławy czy Lubartów?

Taka jest nasza polityka ekspansji. Nie chcemy otwierać sklepów tam, gdzie moglibyśmy stanowić konkurencję dla tradycyjne salonów marek, z którymi współpracujemy. Dlatego największa miasta w Polsce nie są w kręgu naszych zainteresowań. Chcemy natomiast dać możliwość mieszkańcom mniejszych ośrodków kupić markową odzież w przystępnych cenach. Widzimy tu duży potencjał do zagospodarowania.

Jakich lokalizacji poszukujecie i ile sklepów planujecie otworzyć w najbliższym czasie?

Jeżeli chodzi o Polskę, to planujemy otwierać 2 sklepy miesięcznie. Interesują nas miasta od 40 do 80 tys. mieszkańców. Jeżeli chodzi o konkretne lokalizacje, to bierzemy pod uwagę zarówno retail parki, mniejsze galerie oraz lokalizacje uliczne. Średnia powierzchnia sklepu wynosi natomiast ok. 350 mkw.

Ile sklepów może powstać docelowo?

W Polsce? Około 180. Chcemy, żeby ok. 70 proc. z nich prowadzonych było w ramach franczyzy. Ruszamy także z ekspansją w innych krajach. Chodzi m.in. o Danię i Anglię. Naszym celem jest zbudowanie globalnie rozpoznawalnej marki sklepów.

Rozmawiał: Łukasz Izakowski

Newsletter

Codzienny newsletter profesjonalistów rynku centrów handlowych