[KOMENTARZ] PKD blokuje pomoc dla najemców centrów handlowych

Przedsiębiorcy prowadzący działalność na terenie centrów handlowych w większości nie mogą funkcjonować z powodu zakazów administracyjnych wprowadzonych przez rząd. Państwo  odmawia jednak wielu spośród nich możliwości skorzystania z pomocy ze względu na „niewłaściwe PKD” Rozdźwięk pomiędzy skutkami obostrzeń a dostępem do pomocy w ramach Tarczy 6.0. jest nieakceptowalny – uważają przedstawiciele ZPPHiU.

W przekonaniu ZPPHiU kryterium przyznania pomocy powinien być przymus administracyjny zamknięcia sklepów i będący ich wynikiem spadek obrotów.

– Członkowie naszej organizacji głośno wołają o pomoc,  ale są lekceważeni. Tarcza 6.0 przewiduje listę podmiotów objętych wsparciem rządowym w oparciu o klasyfikację wybranych kodów PKD, która nie jest odzwierciedleniem spisu firm realnie zamkniętych w centrach. Lista ta jest zdecydowanie niewystarczająca, by zagwarantować pomoc polskim przedsiębiorcom, walczącym dziś o przetrwanie branży – ponawia apele Zarząd ZPPHiU.

Rząd ewidentnie ignoruje realną sytuację przedsiębiorców, kurczowo trzymając się przepisu krzywdzącego setki handlowców  i ich pracowników. To decyzje, które prawdopodobnie zaważą o „być albo nie być” wielu pracodawców a tym samym, przy spełnieniu czarnego scenariusza, spowodują liczne zwolnienia.

Komentarze przedsiębiorców

Adam i Iwona Gazda / Grupa Kapitałowa InterGroup

“Na ten moment pomoc nam się nie należy, a to konieczne abyśmy mogli nadal utrzymać zatrudnienie. Jest to zupełnie niezrozumiała dla nas sytuacja, gdyż obecnie mamy zamknięte 35 salonów, gdzie jest zatrudnionych 200 osób. Z powodu zamknięcia salonów nie tylko nie osiągamy przychodów, ale ponosimy wszystkie koszty utrzymania wynikające z wieloletnich umów najmu, w efekcie ponosimy straty. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć decyzji Rządzących, ponieważ to nie tylko kod PKD powinien decydować o możliwości otrzymania pomocy, ale przede wszystkim podmioty, które w konsekwencji restrykcji rządowych dotknęły najbardziej – jesteśmy 3-ci raz zamknięci, a utrzymujemy miejsca pracy płacąc postojowe naszym pracownikom oraz ponosimy wszelkie koszty z tytułu zamknięcia salonów. Czujemy się bardzo pokrzywdzeni i obawiamy się o dalsze funkcjonowanie naszych firm, przecież mamy zamknięte salony – nie mamy żadnych dochodów, a zostaliśmy pominięci, ponieważ nasz kod nie został uwzględniony w przyznawaniu pomocy – a ponosimy wszystkie koszty.”

Monika Miszkurka / MONIKA MISZKURKA ODZIEŻ JEANS

„Prowadzimy z mężem około 70 salonów odzieżowych, z tego połowa w galeriach wielkopowierzchniowych które w listopadzie zostały zamknięte i ponownie teraz w grudniu i styczniu zostaną zamknięte. Tym samym nasze salony odzieżowe w tych galeriach działające na zasadzie franczyzy również były i będą zamknięte. Nasz główny kod PKD niestety nie znalazł się na liście kodów, które mogą ubiegać się dofinansowanie  z tytułu poniesionych strat i spadku obrotów. Pragnę podkreślić, że od początku tej sytuacji utrzymujemy wszystkie miejsca pracy i chcemy je nadal utrzymywać, ale aby to zrobić, musimy otrzymać od Państwa wsparcie, które pozwoli nam na wypłatę wynagrodzeń dla naszych pracowników. Takich firm jak my jest oczywiście więcej. Bez pomocy w formie tarczy finansowej nie uda utrzymać się nam wszystkich miejsc pracy i realizować postanowień z łączących nas umów między galeriami a naszymi firmami. Sytuacja jest dla nas bardzo krzywdząca, ponieważ stosujemy się do rozporządzeń, a w zamian nie otrzymujemy pomocy, która się nam należy i pomoże zachować miejsca pracy .Nie rozumiemy kompletnie dlaczego Rząd nie chce uznać naszego kodu PKD przy przyznawaniu środków z tarczy finansowej, skoro faktycznie ponieśliśmy straty i możemy to w każdej chwili udowodnić.”

Newsletter

Codzienny newsletter profesjonalistów rynku centrów handlowych