C&W: z rynku zniknęło prawie 200 tys. mkw. powierzchni handlowej

Prawie 130 000 mkw. powierzchni handlowej zostało oddane do użytku w ramach wszystkich formatów w IV kw. 2020 r. Łącznie w minionym roku nowa podaż wyniosła ponad 340 000 mkw. Równocześnie z rynku ubyło prawie 200 000 mkw. powierzchni – tak wynika z Cushman & Wakefield.

W IV kw. ubiegłego roku pomimo pandemicznych obostrzeń i kolejnych lockdownów (7-28 listopada oraz od 28 grudnia) udało się zrealizować budowę aż jedenastu nowych obiektów handlowych oraz rozbudowę jednego centrum wyprzedażowego. Powierzchnia handlowa nowo otwartych projektów nie przekraczała 20 000 mkw., a prawie połowę nowej podaży w ostatnim kwartale 2020 r. stanowiły otwarcia w miastach poniżej 50 000 mieszkańców.

Rok 2020 to również rekordowa liczba metrów kwadratowych powierzchni handlowej wycofanej z rynku. Na prawie 200 000 mkw. składało się zamknięcie dziewięciu centrów handlowych pierwszej generacji (czterech Auchan i pięciu Tesco), a także centrum handlowego Sukcesja w Łodzi.

Parki handlowe w natarciu

Ponad 30 proc. budowanej obecnie powierzchni handlowej to parki handlowe o powierzchni od 5 000 mkw. do 10 000 mkw. Około 380 000 m kw. powierzchni handlowej jest obecnie w trakcie budowy z terminem otwarcia zaplanowanym na 2021 r. Znaczną część, ponad 30 proc., stanowią niewielkie parki handlowe o powierzchni nieprzekraczającej 10 000 mkw.

– Parki handlowe umożliwiając szybkie i wygodne zakupy doskonale wpisują się w aktualne potrzeby klientów. Format ten już od kilku lat dynamicznie się w Polsce rozwija, a obecnie, w okresie pandemii dodatkowo szczególnie zyskał na atrakcyjności. Ograniczona do minimum powierzchnia wspólna, wygodny parking i oddzielne wejścia do każdego lokalu są nie tylko bardzo atrakcyjne dla klientów, ale również znacząco zwiększają poziom bezpieczeństwa epidemicznego – mówi Małgorzata Dziubińska, Associate Director w dziale Consulting & Research Cushman & Wakefield.

Dodatkowo małe i średnie obiekty handlowe pokazały wyższą odporność na skutki pandemii w porównaniu do obiektów o dużej i bardzo dużej skali. Spadki odwiedzalności i obrotów były w nich znacznie niższe, a możliwość odrabiania strat następowała szybciej niż w przypadku większych obiektów.

Rola instytucji finansujących

– Następujące po sobie kolejne okresy ograniczeń w funkcjonowaniu obiektów handlowych oraz niejasne i niespójne zasady uniemożliwiające działalność poszczególnych kategorii najemców nie służą negocjacjom warunków czynszowych między najemcami a wynajmującymi. Szczególnie ważna w negocjacjach obu stron jest zatem rola banków, które w wielu przypadkach odgrywają ogromną rolę w finansowaniu działalności zarówno wynajmującego, jak i najemcy – mówi Beata Kokeli, Head of Retail Agency, Cushman & Wakefield.

Najbliższe miesiące pokażą, czy obecna sytuacja wpłynie trwale na stawki czynszów w obiektach handlowych. Obecne, czasowe obniżki sięgają średnio 20 proc., najemcy oczekują również kontrybucji finansowych lub czynszu od obrotu, a zgoda na takie warunki ze strony wynajmującego wiąże się najczęściej z przedłużeniem umowy najmu o kilkanaście miesięcy.

Pandemia będąca swego rodzaju katalizatorem zmian na rynku handlowym przyspieszyła decyzje wielu sieci o restrukturyzacji lub zakończeniu działalności. Wśród międzynarodowych marek, które opuściły lub w najbliższym czasie opuszczą polski rynek są: Camaieu, Promod, Sportisimo, Salamander czy Stefanel. Jednocześnie jednak w ubiegłym roku czternaście nowych marek otworzyło swoje pierwsze sklepy w Polsce, a wśród nich znajdują się m. in. Primark, American Urban Outfitters, American Vintage, Giorgio Armani Beauty, Falconeri, Mere czy Mömax.

Niska odwiedzalność i obroty

Odwiedzalność w centrach handlowych w ostatnim tygodniu przed grudniowym lockdownem wyniosła średnio 78 proc. wartości z poprzedniego roku. Odwiedzalność w centrach handlowych (zgodnie z danymi PRCH) po pierwszej, wiosennej fali koronawirusa systematycznie rosła sięgając nawet 90 proc. wartości z poprzedniego roku w ostatnim tygodniu sierpnia 2020. Wraz z październikowym wzrostem zachorowań odwiedzalność centrów i parków handlowych zaczęła spadać do około 60 proc., a po drugim listopadowym lockdownie ponownie wzrosła do około 70 proc.-78 proc. wartości notowanych w poprzednim roku. Średnie i małe obiekty notowały kilkuprocentową przewagę w poziomie odwiedzalności w porównaniu z dużymi i bardzo dużymi obiektami. Klienci decydowali się chętniej na zakupy w centrach zlokalizowanych blisko ich miejsca zamieszkania unikając zatłoczonych miejsc i ograniczając do minimum czas spędzony na zakupach.

Dane o obrotach w centrach handlowych (wg PRCH) pokazują, że poziom sprzedaży w październiku 2020 r. był niższy o 21,4 proc. r/r w przypadku obiektów dużych (>= 40 000 m kw.) i o 18,5 proc. w przypadku obiektów mniejszych (<40 000 m kw.). Skumulowany spadek obrotów w okresie styczeń-listopad 2020 r. wyniósł dla dużych i bardzo dużych obiektów -28,9 proc., natomiast dla średnich i małych -24,7 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Największe spadki obrotów (r/r; wartości skumulowane styczeń-listopad 2020 r.) odnotowano w przypadku najemców z kategorii „usługi” -66,2 proc. i „rozrywka” -60,1 proc.. Wśród najemców „food & beverage” utrata obrotów ukształtowała się na poziomie -33 proc., a wśród najemców modowych na poziomie -32,4 proc.. Mniejsze spadki zanotowali najemcy z kategorii „zdrowie i uroda” -21,5 proc. i „żywność” -7,8 proc.  Najemcy z kategorii „dom i wnętrze” pomimo bardzo dobrych wyników w miesiącach maj-październik również zanotowali niższe obroty o 8,0 proc. w ujęciu łącznym od stycznia do listopada 2020 r. w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku.

Pandemia akceleratorem cyfrowej transformacji

– Udział e-commerce w sprzedaży detalicznej przed pandemią oscylował w Polsce w granicach 5 proc.-6 proc.. W wyniku kolejnych obostrzeń nakładanych na branżę i wielu tygodni całkowitego zakazu handlu drogą stacjonarną, dla wielu sklepów handel internetowy był jedynym kanałem dystrybucji. Udział e-commerce w sprzedaży detalicznej osiągał w tych okresach rekordowe (dla Polski) wyniki 11,9 proc. w kwietniu i 11,4 proc. w listopadzie 2020 r. Pandemia pokazała jednocześnie, że handel stacjonarny nie zniknie i wciąż wielu Polaków jest przywiązanych do tradycyjnego modelu sprzedaży, o czym świadczyć może wyraźne wyhamowanie dynamiki sprzedaży online wraz z kończącymi się kolejnymi lockdownami i luzowaniem obostrzeń w działalności centrów handlowych – mówi Małgorzata Dziubińska.

Newsletter

Codzienny newsletter profesjonalistów rynku centrów handlowych