PARTNERZY PORTALU

[WYWIAD] Paul Cawood i Agata Stańkowska, Sierra Balmain: popyt na powierzchnie w centrach handlowych nie zniknął

sierra-balmain

Obecnie można zaobserwować, że powierzchni handlowych poszukują aktywnie marki dyskontowe, sklepy meblowe i wyposażenia wnętrz, a także operatorzy sklepów spożywczych. Spodziewamy się także wzrostu zainteresowania wśród najemców krótkoterminowych. Niektórzy z nich będą regularnie się zmieniać, inni rozwiną swoją działalność i zostaną z nami na dłużej – mówią w rozmowie z redakcją Retailnet.pl / SCF News Paul Cawood, Group Director, oraz Agata Stańkowska, Head of Leasing, Sierra Balmain.

Ostatnie miesiące były bez wątpienia wyjątkowo ciężkim okresem dla całej branży retail. Sytuacja wciąż jest niepewna. Jak wpływa to na zainteresowanie najemców powierzchniami w centrach handlowych? 

Paul Cawood: Pomimo aktualnej sytuacji popyt na powierzchnie komercyjne w centrach handlowych nadal istnieje. Co więcej – COVID-19 nawet przyśpieszył ekspansję niektórych najemców. Oczywiście wszystko zależy od danej branży. Obecnie można zaobserwować, że powierzchni handlowych poszukują aktywnie marki dyskontowe, sklepy meblowe i wyposażenia wnętrz, a także operatorzy sklepów spożywczych. Z niektórymi z nich prowadzimy zaawansowane negocjacje z myślą o podpisaniu umów najmu w ciągu najbliższych tygodni lub miesięcy.

Agata Stańkowska: Jeszcze bardziej budujący jest fakt, że udało nam się również podpisać szereg umów z ogólnopolskimi markami, które korzystają z mniejszych powierzchni, jak i z lokalnymi najemcami. Zainteresowanie ze strony małych, niezależnych przedsiębiorców było oczywiście większe przed pandemią. Chwilowo wstrzymywała ona niektóre rozmowy, nie zatrzymała ich jednak całkowicie, co ostatecznie zaowocowało podpisaniem umów.

Wiele mówi się obecnie o tzw. optymalizacji sieci sprzedaży przez najemców. Czy ta tendencja widoczna jest również w Państwa obiektach? 

Agata Stańkowska: Zdecydowana większość naszych najemców pozostała w centrach handlowych, co więcej – wielu z nich pracuje nawet nad rozbudową swoich sklepów. Zamiast zmniejszania liczby lokalizacji, dostrzegam raczej rozwijający się trend polegający na wzmacnianiu sprzedaży internetowej, bardziej efektywnym zarządzaniu zapasami i wzajemnym wsparciu oraz partnerskim podejściu najemców i wynajmujących. Aby wspomóc najemców w tych trudnych czasach, uzgodniliśmy setki indywidualnych umów wsparcia (TSA, z ang. Tenant Support Agreement). Ustalenia te dotyczyły również kwestii przedłużenia umów najmu. Nieznaczna liczba najemców zdecydowała się nie kontynuować z nami współpracy, ale to dopiero po wygaśnięciu wiążących nas zobowiązań.

Na jakich warunkach najemcy otwierają sklepy w Państwa lokalizacjach po lockdownie? Czy są to, ogólnie mówiąc, umowy takie same jak przed koronawirusem, czy możemy mówić o zupełnie nowej rzeczywistości?  

Paul Cawood: Tu sytuacja bywa różna. Nie w każdym przypadku, ale jednak większość naszych umów oparta jest na kwotach czynszu zbliżonych do tych z ubiegłego roku. Pandemia oczywiście wpłynęła w różnoraki sposób na opracowane przez najemców strategie rozwoju, mimo to z optymizmem patrzymy w przyszłość. W ubiegłym roku, ale także i wcześniej, intensywnie pracowaliśmy nad przemodelowaniem tenant-mix w wielu naszych centrach, w tym nad planami poszerzenia i ulepszenia stref gastronomicznych, a w niektórych przypadkach wprowadzenia do oferty propozycji z kategorii: relaks, rozrywka, kultura, przestrzeń do pracy. Zajęliśmy się również logistyką i synergią handlu stacjonarnego z zakupami online. Te działania są kontynuowane. Podejmujemy szereg inicjatyw, aby pomóc najemcom gastronomicznym przetrwać obecny trudny czas. Mimo że sektor ten został mocno dotknięty skutkami pandemii, nadal ma szansę odrobić straty. Warto podkreślić, że jakość oferty gastronomicznej na polskim rynku znacznie wzrosła na przełomie ostatnich lat. Mocno wierzę w sukces tej branży, jak również kin oraz zdrowia i fitnessu w perspektywie średnio- i długoterminowej.

A czy zdarzyły się przypadki odstąpienia od umowy przez najemcę? 

Agata Stańkowska: Nie odnotowaliśmy w żadnym z naszych centrów handlowych przypadku zerwania trwającej umowy. Jak już wspomniałam, stworzyliśmy i wdrożyliśmy strategię wsparcia najemców. Pomagamy naszym partnerom biznesowym przejść przez kryzys, uzgadniając z nimi stosowne porozumienia. Oczywiście niektórzy najemcy potrzebowali więcej pomocy niż inni. To wszystko jednak miało odzwierciedlenie w prowadzonych negocjacjach.

Najemcy, którzy nie chcą być obciążani kosztami najmu, muszą złożyć stosowne oświadczenia. W efekcie są zobowiązani do przedłużenia umów najmu o kolejne 6 miesięcy plus okres zamknięcia centrów. Oznacza to, że część z nich musiała przedłużyć swoje umowy najmu o 18 miesięcy plus okres zamknięcia od początku pandemii. Jak Państwo odnosicie się do tej sytuacji?  

Agata Stańkowska: Stosunkowo niewiele czasu minęło od ponownego pełnego otwarcia sklepów, ale na podstawie już prowadzonych rozmów z najemcami wiemy, że są tacy, którzy zdecydowali się przedłużyć umowy o dodatkowe 12 miesięcy plus czas obowiązywania drugiego i trzeciego lockdownu, ale i tacy, którzy nie są takim rozwiązaniem zainteresowani.

Paul Cawood: Jesteśmy w trakcie tworzenia strategii przedłużania umów najmu, jak również opracowania stanowiska uwzględniającego odpowiedź na potrzeby sektorów wymagających wsparcia. Traktujemy naszych najemców po partnersku. Znaleźliśmy się wspólnie w dość ekstremalnej sytuacji gospodarczej, ale jestem przekonany, że razem wyjdziemy z niej silniejsi.

Wspominał Pan o prowadzonych pracach nad przemodelowaniem tenant-mix. Czy w związku z pandemią priorytety w tym względzie uległy zmianie?  

Paul Cawood: Muszę przyznać, że nasze obecne plany są zbieżne z tymi, które mieliśmy przed wybuchem pandemii. Różnice mogą pojawić się ewentualnie w zmianie skali niektórych naszych pomysłów spowodowanej problemami z przepływami pieniężnymi, które dotknęły zarówno właścicieli centrów, jak i najemców. Retail (odpowiednio dostosowany do obecnych potrzeb), rozrywka, wypoczynek, styl życia, logistyka, kultura, przestrzeń do pracy i wielokanałowość sprzedaży będą ważnymi elementami w funkcjonowaniu komercyjnych obiektów handlowych. W niektórych lokalizacjach pojawią się również usługi z zakresu opieki zdrowotnej, edukacji oraz lokale mieszkalne. Taka multiformatowość wpisuje się w oczekiwania klientów i sprzyja budowaniu lokalnych społeczności. Kładziemy bardzo duży nacisk na prospołeczny aspekt wszystkich naszych działań i charytatywne wsparcie, tak bardzo potrzebne podczas obecnego kryzysu.

Agata Stańkowska: Jeśli chodzi o kwestię najmów, to spodziewamy się wzrostu zainteresowania wśród najemców krótkoterminowych. Niektórzy z nich będą regularnie się zmieniać, inni rozwiną swoją działalność i zostaną z nami na dłużej. Z pewnością pojawią się sprzedawcy internetowi, którzy mimo wszystko zechcą zaprezentować swój asortyment stacjonarnie – tymczasowo lub na stałe, a także lokalni wytwórcy, dla których wynajęty lokal będzie zarówno przestrzenią tworzenia produktów, jak i ich sprzedaży.

Paul Cawood: Mimo tego, iż jednym z najciekawszych wdrażanych przez nas rozwiązań jest zaawansowany technologicznie projekt łączący e-commerce z handlem stacjonarnym, to jednak uważam, że era tradycyjnych zakupów, wypoczynku i rozrywki w centrach handlowych z pewnością się nie zakończyła. Zapewne wrócimy do miejsc spotkań, kin, biur, restauracji, barów i kawiarni, siłowni, teatrów, muzeów i na wystawy. W ludzką naturę wpisana jest potrzeba zaangażowania, interakcji i różnorodności. W momencie wybuchu pandemii straciliśmy wszystko, co do tej pory było dla nas naturalne, oczywiste. Minie trochę czasu, zanim znów takie się stanie. Zapewne większość z nas jeszcze chętniej niż kiedykolwiek wyjdzie do restauracji, obejrzy film na wielkim ekranie, odwiedzi prawdziwą siłownię, spotka się z przyjaciółmi na kawie lub piwie, będzie uprawiać czy oglądać sport lub po prostu spacerować po sklepach. Jestem zdania, że powrót „normalności” przyniesie bardzo silne zapotrzebowanie na fizyczne doświadczanie życia w każdym wymiarze.

Na ile wzrost znaczenia e-commerce wpłynie, w dłuższej perspektywie, na rynek centrów handlowych?

Paul Cawood: Część funkcjonującej dziś powierzchni handlowej z pewnością zostanie zoptymalizowana w celu maksymalnego wykorzystania potencjału danej lokalizacji. Mimo odnotowywanego i zrozumiałego wzrostu sprzedaży online spowodowanego pandemią, należy pamiętać, że po przywróceniu, dzięki szczepieniom, trwałego poziomu „normalności” większość wydatków związanych z zakupami nadal będzie offline. Na przykład w Wielkiej Brytanii przed COVID-19 transakcje online wynosiły około 20 proc. całkowitej sprzedaży. Prognozuje się, że do końca 2021 roku wzrosną do około 25 proc., z czego wynika, że jednak 75 proc. wydatków pozostanie offline. W Polsce, według raportu opublikowanego właśnie przez PWC, e-commerce stanowiło 14 proc, całkowitej sprzedaży detalicznej w 2020 roku. Odczuwalnie umacniający się też tzw. efekt halo, który charakteryzuje się zwiększoną sprzedażą internetową w okolicach, w których dana marka ma także sklepy stacjonarne, będzie nadal odgrywał dużą rolę w podejmowaniu decyzji w branży retail.

Rozmawiał: Łukasz Izakowski

Facebook
LinkedIn

Informacje partnerów portalu

Firmy

Sierra Balmain jest całkowicie niezależną firmą doradczą działającą na rynku nieruchomości komercyjnych, koncentrującą się na obszarze Polski i Europy Środkowo-Wschodniej.…
Baza danych

Najnowsze informacje

Scroll to Top