[WYWIAD] Dawid Kmiecik, Nexity: najlepiej zlokalizowane stacje ładowania aut elektrycznych będą na wagę złota

nexity-kmiecik

Parkingi przy centrach handlowych czy retail parkach wprost idealnie nadają się do zainstalowania na nich stacji ładowania samochodów elektrycznych. Całkowity koszt zainstalowania pojedynczej stacji to ok. 30-40 tys. zł, w przypadku stacji szybkiego ładowania nawet 150 tys. zł – mówi w rozmowie z redakcją Retailnet.pl / SCF News Dawid Kmiecik, prezes Nexity Global.  

Obserwując ulice polskich miast dostrzegam na nich coraz więcej samochodów z zielonymi tablicami rejestracyjnymi. Na jakim etapie jest rozwój elektromobilności w Polsce?

Z pewnością możemy mówić o dynamicznym wzroście tego rynku, choć słowo boom byłoby jeszcze pewnym nadużyciem. Szacuje się, że obecnie po polskich drogach jeździ ponad 20 tys. samochodów ładowanych elektrycznie, w tym hybryd z opcją plug-in. Warto jednak podkreślić, że przez ostatnie kilkanaście miesięcy ich liczba zwiększyła się o ponad 200 proc. W Europie ten trend jest jeszcze bardziej widoczny. Dla przykładu w Niemczech tylko w 2020 roku zarejestrowano ponad 100 tys. takich pojazdów. Obecnie na rynku dostępnych jest niemal 60 modeli aut ładowanych elektrycznie, wkrótce ich liczba ma wzrosnąć nawet do 150. Biorąc pod uwagę, że zakup takich samochodów ma być wkrótce dotowany, i to zarówno dla osób prywatnych, jak i przedsiębiorców, możemy zakładać dalszy dynamiczny wzrost tego rynku.

Co to oznacza dla właścicieli i zarządców centrów handlowych?

Szansę. Parkingi przy centrach handlowych czy retail parkach wprost idealnie nadają się do zainstalowania na nich stacji ładowania samochodów elektrycznych.

Faktycznie odwiedzając centra handlowe już obecnie widać na nich takie punkty do ładowania elektryków.

Zgadza się, ale mówimy docelowo o kompletnie innej skali. Jestem zaangażowany w branżę elektromobilności od 10 lat. Początki nie były łatwe. Pierwsze stacje ładowania pojawiły się w Polsce na przełomie 2012/2013 roku. Właściciele galerii handlowych stawiali je przede wszystkim w celach marketingowych. Chodziło o prestiż i przyciągnięcie majętnego – w założeniu – klienta. Dodatkowym elementem tego przekazu było budowanie wizerunku firmy proekologicznej. To nie miało nic wspólnego z budowaniem modelu biznesowego. Zwłaszcza, że w tamtym okresie nie można było zgodnie z prawem pobierać z tego tytułu opłat.

Klienci ładowali samochody za darmo?

W pewnym sensie. Dopiero wejście w życie ustawy i elektromobilności w 2018 roku uregulowało te kwestie. Wcześniej działało to bardziej na zasadzie umowy barterowej: zrób u nas zakupy za 1 tys. zł, a naładujesz samochód za darmo. To mógł być także bonus np. dla uczestników programów lojalnościowych. Obecne przepisy unijne, a co za tym idzie również polskie, umożliwiają już pobieranie opłat z tego tytułu. Na rynku pojawiły się firmy, które podnajmują powierzchnie na parkingach obiektów handlowych i stawiają na nich stacje do ładowania. To prosty i przejrzysty układ, ale z korzyścią dla jednej strony. Moim zdaniem przyszłość leży w innym modelu biznesowym. 

Jakim?

Zarządcy i właściciele centrów handlowych staną się samodzielnymi operatorami stacji ładowania i będą z tego tytułu czerpali największe przychody. Nexity jest w stanie dostarczyć im wszelkich niezbędnych do tego narzędzi. Chodzi zarówno o stronę technologiczną, czyli system monitorowania i zarządzania infrastrukturą ładowania pojazdów elektrycznych, w tym m.in. kompleksową obsługę transakcyjną, całodobowe wsparcie klienta contact center,  czy całkowicie za darmo mobilną aplikację dla klientów, a o ile jest to wymagane to również – przy współpracy z naszymi partnerami – niezbędną infrastrukturę techniczną (hardware). Ustawa narzuca wiele zobowiązań na właścicieli, w czym dość łatwo się pogubić m.in. obowiązek raportowania  stanów stacji ładowania, przejrzystość rozliczenia i rejestru zużytej energii dla nieposiadających koncesji na obrót energią. Pomagamy klientom na wszystkich etapach – od złożenia wniosku w Urzędzie Dozoru Technicznego po zagwarantowanie, dzięki systemowi Nexity najwyższego poziomu bezpieczeństwa transakcji, zarządzania i monitorowania stacjami ładowania. Komplementarność Nexity pozwala w pełni realizować swój model biznesowy w elektromobilności. 

Powiedział Pan, że parkingi przy obiektach handlowych idealnie nadają się do zainstalowania na nich stacji ładowania samochodów elektrycznych. Dlaczego?

Z prostej przyczyny. Chodzi o ludzką wygodę. Nikt nie chce specjalnie jeździć i szukać stacji ładowania, a potem czekać, aż bateria będzie ponownie gotowa do użycia. Centra handlowe są zazwyczaj dobrze skomunikowane, a przy okazji można załatwić w nich dodatkowe sprawunki. Nie bez znaczenia jest również fakt, że są one dobrze przystosowane pod względem infrastruktury technicznej, np. dostępności prądu o odpowiednim natężeniu. Normalne parkingi przy ulicach często tego nie mają.

Zgodnie z unijnymi dyrektywami, już niedługo liczba miejsc parkingowych przeznaczona do ładowania aut elektrycznych znacząco wzrośnie.

To prawda. Od marca 2021 roku, aby dostać pozwolenie na budowę jakiegokolwiek obiektu, projekt będzie musiał uwzględniać miejsca parkingowe dla tzw. elektryków, w biurach i budynkach niemieszkalnych będzie to 20 proc. Najpóźniej do 2025 roku  państwa członkowskie są zobowiązane do ustanowienia wymaganej minimalnej liczby punktów ładowania w budynkach, w których jest więcej niż 20 miejsc parkingowych. Również istniejąca infrastruktura parkingowa będzie musiała zostać zmodernizowana. Skoro coś jest i tak nieuniknione, może warto wdrożyć niezbędne zmiany wcześniej i być prekursorem na tym polu? To może być dobry sposób na wyróżnienie się na rynku. Patrząc z perspektywy klienta, to będzie bardzo wygodne rozwiązanie. Będzie mógł szybko sprawdzić w aplikacji, gdzie znajduje się najbliższa stacja ładowania, zarezerwować w niej miejsce, podjechać, podłączyć się, pójść na zakupy, a po powrocie zapłacić za wszystko z poziomu telefonu. Szybko i wygodnie.

Z jakimi kosztami będą wiązały się te zmiany?

Całkowity koszt zainstalowania pojedynczej stacji to ok. 30-40 tys. zł, w przypadku stacji szybkiego ładowania nawet 150 tys. zł.

To poważna inwestycja.

Należy pamiętać, że dotacje na ten cel z programów rządowych mają sięgać nawet 50 proc. kosztów inwestycji. Poza tym zwrot z takiej inwestycji – przy rynku intensywnie rozwijającym się trwa średnio ok. dwudziestu kilku miesięcy. Mamy przykłady z Francji, z dużych miast, gdzie stacje zarobiły na siebie już po 16 miesiącach. Oczywiście w przypadku mniejszego ruchu może to potrwać 4-5 lata. Jeżeli jednak rynek samochodów elektrycznych będzie rozwijał się w tym tempie co teraz, nie ma raczej powodów do obaw, jeżeli chodzi o opłacalność takiej inwestycji.

Ile punktów ładowania Nexity obsługuje obecnie?

W Europie jest to ok. 120 tys. punktów ładowania. W samej Warszawie mamy przeszło 100 punktów. W tym roku, zgodnie z unijnymi wymogami, ich liczba będzie musiała wzrosnąć przeszło 1000 kolejnych.

Rozumiem, że jeździ Pan samochodem elektrycznym?

Oczywiście. W dłuższej perspektywie, pomimo wysokich kosztów zakupu, to spora oszczędność. Dodatkowo we wszystkich polskich miastach mogę z tego tytułu jeździć po buspasach czy parkować za darmo. Mając na względzie zatłoczone ulice Warszawy czy Krakowa przywilej ten jest niezwykle atrakcyjny. Uważam, że w perspektywie kilku najbliższych lat, coraz więcej kierowców przekona się do zalet tego typu aut. Wówczas dobrze dostępne stacje ładowania będą na wagę złota.

Rozmawiał: Łukasz Izakowski

Facebook
LinkedIn
NAJNOWSZE INFORMACJE
REKLAMA
PARTNERZY PORTALU
SCF DATABASE

Firmy

nowe technologie
Spółka Nexity realizowała obsługę transakcji rozliczeniowych i projekty związane z monitorowaniem oraz zarządzaniem stacjami ładowania dla takich podmiotów jak: innogy…
Baza danych
Scroll to Top