PARTNERZY PORTALU

[WYWIAD] Maciej Chmielewski, Colliers: trwa walka o czas dostawy i jej jakość

Maciej Chmielewski, senior partner, dyrektor Działu Powierzchni Logistycznych i Przemysłowych w Colliers

Polskie marki są bardzo dobrze przygotowane do działania w modelu omnichannel. Szybko dostrzegły szanse na rozwój na tym polu i tworzą odpowiednią technologię, przygotowują logistykę, pracują nad wyposażeniem magazynów, inwestują w automatykę. To wszystko już się dzieje – mówi w rozmowie z Retailnet Maciej Chmielewski, senior partner, dyrektor Działu Powierzchni Logistycznych i Przemysłowych w Colliers

Rosną zasoby powierzchni magazynowej w Polsce. Który z czynników rynkowych ma największy wpływ na ten sektor i to zjawisko?

Maciej Chmielewski: Istotnie. W ostatnim czasie zauważamy nie tylko duży wzrost popytu na powierzchnie magazynowe, ale także wzrost liczby i wielkości transakcji w tym sektorze. W porównaniu z rokiem 2019 ten przyrost oscylował wokół 24 proc. rok do roku. Nowej powierzchni magazynowej co roku przybywa i według mnie, będzie przybywać nadal, bo silnikiem, który najbardziej napędza ten rozwój jest e-commerce.

Jak długo ten trend rosnący się może utrzymać?

MCh: Po dynamicznym rozwoju sektora zakupów internetowych szacuję, że trend wzrostowy będzie nie tylko się utrzymywał, a nawet wzrastał. Jak wynika z najnowszych raportów rynkowych zakupy internetowe Polaków tylko w ubiegłym roku wzrosły o 31 proc. i przekroczyły 15 miliardów euro.

Pandemia przyspieszyła rozwój rynku e-commerce. Jak, w Pana opinii, retailerzy działający na polskim rynku są przygotowani na te zmiany?

MCh: Jednym poszło lepiej, innym gorzej. Ale niemalże wszystkie sieci handlowe, zdają sobie sprawę, jak ważny jest to kanał dystrybucji. I te, które nie zdążyły lub nie mają tak mocno rozwiniętej strategii sprzedaży omnichanel wiedzą, że ma ona ogromny potencjał. Ta świadomość, że można sprzedawać więcej online, powoduje chęć zmian. Wiele firm będzie więc chciało rozwijać się na tym polu. Pandemia tylko przyspieszyła te zmiany i uświadomiła wielu graczom rynku handlowego, że aby przetrwać muszą działać omnichannelowo.

Czy przygotowanie polskich marek jest na tyle dobre, że mogą konkurować z operatorami zagranicznymi?

MCh: Uważam, że polskie marki są bardzo dobrze przygotowane do działania w modelu omnichannel. Przykładowo Grupa LPP od wielu lat inwestuje w kanał dystrybucji online, zabezpiecza powierzchnie magazynowe i sprawnie optymalizuje usługi i sukcesywnie skraca czas dostaw. Podobnie inne marki, np. z sektora rtv agd, szybko dostrzegły szanse na rozwój na tym polu i tworzą odpowiednią technologię, przygotowują logistykę, pracują nad wyposażeniem magazynów, inwestują w automatykę. To wszystko już się dzieje.

Jak sieci handlowe mogą w łatwy sposób, jeśli tak można powiedzieć, przestawić się na czekające nas zmiany?

MCh: Myślę, że kluczem do sukcesu już jest i będzie customer experience. Wiele marek już dostrzegło rolę tego zjawiska i tworzy specjalne aplikacje, które wspierają te doświadczenia zakupowe. Nie bez znaczenia jest także sama technologia i różnego rodzaju narzędzia ułatwiające kontakt z klientem i zapewniające bardzo dobre doświadczenia zakupowe. Jeśli mógłbym doradzać, to użyłbym stwierdzenia, że będą wygrywać te sieci, które potraktują customer experience jako priorytet wśród swoich celów. Już widać w tej dziedzinie wyścig między markami, co z kolei powoduje coraz większy wzrost sprzedaży w kanale e-commerce, a to implikuje wzrost i popyt na większe powierzchnie magazynowe. Oczywiście są też na rynku marki, które dopiero tworzą ten kanał dystrybucji. Szykują zaplecza do dostaw i starają się nadążyć za rynkiem, by sprostać rosnącym oczekiwaniom klientów. Niestety tego nie da się zrobić z dnia na dzień. To wymaga atencji, dobrego przygotowania i czasu. Proszę pamiętać, że na odpowiednie wyposażenie magazynu w dobrą automatykę czeka się obecnie nawet rok.

Firmy z branży retail zwracają obecnie większą uwagę na optymalizowanie swoich procesów logistycznych. Jakie usługi w tym zakresie są dla nich kluczowe? Co może wpłynąć na poprawę rentowności ich biznesów?

MCh: Na rentowność sieci handlowych na pewno wpływa tzw. dobre postrzeganie marki, czyli znów wracamy do tematu customer experience. Trwa walka o utrzymanie klienta i sprawienie, by wrócił do sklepu internetowego na kolejne zakupy. W tej chwili jednym z najważniejszych aspektów wydaje się dostawa i czas tej dostawy. Jeśli sieć jest w stanie zapewnić dostawę w czasie oczekiwanym przez klienta, to jest duża szansa na powrót i utrzymanie tego klienta. Coraz bardziej powszechna staje się usługa same day delivery, podczas gdy one day delivery jest już standardem na rynku. Drugim aspektem wpływającym na rentowność jest automatyka dostaw. Trend ten widoczny na całym świecie. Powoduje wzrost rentowności, bo ogranicza zasoby ludzkie. Technologie stają się niemalże niezawodne i skutecznie zastępują pracę ludzką. Rośnie także znaczenie firm pozwalających na sprawne organizowanie modelu omnichannel. Mamy wysyp różnych kanałów dystrybucji, rozwój firm dystrybucyjnych, kurierskich, firm oferujących paczkomaty i wiele innych tworzących ten system. Wszystkie one wpływają na poprawę dostawy do klienta końcowego, ograniczając czas dostawy i ułatwiając komunikację z marką. To z kolei powoduje, że klient częściej decyduje się na korzystanie z kanału e-commerce.

Wielkie platformy jak Allegro, Ali Express, Amazon tworzy jednak własną infrastrukturę w tym zakresie.

MCh: To działanie w kierunku uniezależnienia się od jednego dostawcy. Chociaż kooperacje też są widoczne. Ostatni przykład to współpraca Allegro z InPostem, ale takich kooperacji będzie coraz więcej.

Rośnie też znaczenie ostatniej mili, ale retailerzy podkreślają, że ten finał jest najbardziej kosztowny i skomplikowany w całym procesie logistycznym. Czy tutaj pojawiają się nowe rozwiązania i trendy?

MCh: Wzrost znaczenia ostatniej mili wiąże się ze wzrostem oczekiwań klientów. Będą więc pojawiać się główne magazyny i tzw. huby, które powstaną na terenie miasta i będą w stanie szybko organizować dostawy i tym samym zaspokoić oczekiwania klienta. Tu także pomaga technologia, która pozwala przewidzieć np. które kategorie produktów będą się sprzedawały wyjątkowo szybko i wymagają odpowiedniego zaplecza. Załóżmy, że będą to pewne produkty kategorii A – najczęściej rotowalne, które będą szybko wypełniały popyt ze strony konsumenta. I tutaj także cały czas trwa walka o czas dostawy i jej jakość. Można wręcz użyć sformułowania, że czas dostawy niejako wyróżnia i definiuje dany sklep internetowy. A w tym aspekcie ogromne znaczenie ma właśnie dobrze zorganizowany magazyn ostatniej mili.

Gdyby miał Pan wymienić trzy najważniejsze trendy w logistyce na najbliższe lata, to co by to było?

MCh: Pierwszy trend to e-commerce i dynamiczny wzrost tego sektora. Drugi to zapotrzebowanie na coraz większe magazyny do gromadzenia zapasów, aby nie zaburzać łańcucha dostaw i móc budować większe stocki. Trzeci trend to szeroko rozumiana automatyka.

Rozmawiała: Katarzyna Łabuz

Facebook
LinkedIn

Informacje partnerów portalu

Firmy

colliers-logo
retail agency, badania rynku, usługi doradcze
Colliers International jest globalną firmą oferującą usługi na rynku nieruchomości oraz zarządzanie inwestycyjne. Posiada biura w 68 krajach, w których…
Baza danych

Najnowsze informacje

Scroll to Top