Strona główna Newsletter SCF 2023 Spring

Rośnie sieć Xtreme Fitness Gyms

Na mapie sieci Xtreme Fitness Gyms pojawił się Staszów. Nowy punkt zlokalizowany jest w parku handlowym. Kluby sieci mają powierzchnię między 500 a 1500 mkw. Zazwyczaj na jednym poziomie, ale zdarzają się kluby, które działają na dwóch, a nawet trzech kondygnacjach. Sieć ma ambitny plan. Do końca 2027 roku chce posiadać 227 klubów. Koncentruje się na przygotowaniu modelu biznesowego do skalowania i dynamicznej ekspansji. 

– Jesteśmy głównie w miejscowościach poniżej 100 tys. mieszkańców, w parkach handlowych lub budynkach usługowo-handlowych o powierzchni od 1000 do 4000 mkw – mówi Łukasz Dojka, prezes i założyciel sieci. – Planujemy 30-40% naszych lokalizacji w parkach handlowych – dodaje.

Obecnie w sieci Xtreme Fitness Gyms funkcjonuje ponad 50 klubów. Od początku pandemii,  uruchomiła 21 placówek. Najnowszą w ostatnią sobotę w Staszowie, w woj. świętokrzyskim.

Właścicielem nowego klubu jest Arkadiusz, który zakończył pracę na etacie i postanowił spełnić swój życiowy cel związany z wieloletnią pasją do treningów – otworzyć własny klub fitness.

– W obliczu wysokiej inflacji przedsiębiorcy nie chcą trzymać pieniędzy na kontach. Chcą inwestować. Widać to po zwiększonym zainteresowaniu na naszych prezentacjach modelu biznesowego dla zainteresowanych – mówi Łukasz Dojka, prezes i założyciel sieci. – W te wakacje podpisaliśmy kilka umów franczyzowych. To niesamowite historie ludzi, którzy decydują się na własny klub. Przejście z etatu na własny biznes, powrót z zarobkowej emigracji, czy dywersyfikacja biznesu przez dołączenie do kolejnej sieci franczyzowej – opowiada Dojka.

Nowi franczyzobiorcy mogą skorzystać z oferty leasingu na sprzęt i akcesoria treningowe.

– Uatrakcyjniliśmy nasz model franczyzowy o możliwość uzyskania finansowania, nawet do 75 proc. całej inwestycji. Dzięki temu próg wejścia w biznes istotnie się obniżył i obecnie wynosi 250-300 tys. zł – mówi Łukasz Dojka, prezes sieci.

Jednocześnie niedługo Xtreme czeka jedno zamknięcie.

– Zamknięcie wynika z czynników zewnętrznych. Budynek, w którym mieści się klub w Jastrzębiu Zdroju jest zabytkowy, a za tym idą przepisy i wymagania stawiane przez konserwatora zabytków.
Dodatkowo trwa rewitalizacja okolicy, co utrudnia dotarcie do klubu. Dlatego wspólnie z franczyzobiorcami zdecydowaliśmy o zamknięciu, zresztą pierwszym w historii naszej marki. Jednak ci sami franczyzobiorcy nadal prowadzą drugi klub pod naszym szyldem i myślą o otwarciu kolejnego – opowiada Łukasz Dojka.