Wkrótce SCF 2024 Fall

Leasing, inwestycje, zarządzanie. Trwa rejestracja uczestników na najważniejsze spotkanie decydentów rynku centrów handlowych. 1400 uczestników. 25-26.09.24, Warszawa, Expo XXI.

Rejestracja uczestników

[WYWIAD] Anna Łajszczak-Kucharska, Manufaktura: Różnorodność to nasz duży atut

Manufaktura cieszy się dużą popularnością wśród potencjalnych najemców. Tenant mix i związana z nim różnorodność to nasz duży atut – mówi w rozmowie z Retailnet/ SCF News Anna Łajszczak-Kucharska, Tenants Relationship Manager, Manufaktura.

Manufaktura może pochwalić się bardzo rozbudowaną ofertą gastronomiczną. Jak zmieniała się struktura najemców w ciągu ostatnich dwóch trudnych lat?

Branża gastronomiczna razem z branżą rozrywkową była jedną z najbardziej poszkodowanych przez pandemię. Trudna sytuacja podczas COVID-u odbiła się na dalszym funkcjonowaniu wielu konceptów gastronomicznych. Jest to bardzo liczna i niezwykle ważna dla Manufaktury grupa najemców, dlatego wsparcie ze strony Zarządcy było niezbędne. Dzięki odpowiednim działaniom i szybkiej reakcji, okres pandemii przetrwaliśmy ze wszystkimi najemcami na pokładzie. Cieszymy się, że wspólnie poradziliśmy sobie z wyzwaniami i w efekcie wróciliśmy do funkcjonowania w takim stopniu, jak przed pandemią.

Co jest kluczem do sukcesu przy doborze najemców gastronomicznych? Jak to się robi w Manufakturze?

Przede wszystkim zwracamy uwagę na to, żeby oferta była jak najbardziej zróżnicowana. W Manufakturze staramy się umiejętnie łączyć ofertę znanych, światowych marek typu Pizza Hut z polskimi operatorami, jak np. Pasibus. Zwracamy również uwagę na to, żeby obecne były tu autorskie koncepty i lokalne marki. Obok rozpoznawalnych na całym świecie lokali, mamy w Manufakturze wiele rodzimych restauracji, takich jak wegańska „Zielona”, żydowska „Anatewka” albo „Kaukaz” serwujący kuchnię ormiańską. Staramy się dobierać ofertę w taki sposób, żeby koncepty się nie powielały, a uzupełniały. Dzięki temu na jednej ogromnej przestrzeni znajduje się cały wachlarz restauracji, począwszy od kuchni meksykańskiej, aż po sushi czy lokale ze świeżymi owocami morza. Taka dywersyfikacja powoduje, że najemcy nie są dla siebie bezpośrednią konkurencją, za to Goście doceniają nas za różnorodność i bogaty wybór. Manufaktura to niezwykle popularne miejsce, nie tylko wśród łodzian i mieszkańców regionu, ale także turystów. Obiekt notuje rocznie ponad 20 milionów wizyt, odwiedza go szereg Gości z bardzo różnymi oczekiwaniami, dlatego dobór najemców jest dużym wyzwaniem. Staramy się jednak tak planować ofertę, by każdy, kto nas odwiedza, mógł znaleźć coś dla siebie.

Jak wygląda Państwa współpraca z najemcami gastronomicznymi? Jesteście pożądanym miejscem na gastronomicznej mapie Łodzi?

Rzeczywiście, Manufaktura cieszy się dużą popularnością wśród potencjalnych najemców. Tenant mix i związana z nim różnorodność to nasz duży atut. Mamy takich restauratorów, których lokale swoją premierę miały właśnie w Manufakturze. Ich biznesy są z nami od ponad 16 lat, a my sukcesywnie przedłużamy umowy współpracy. Przedsiębiorcy na własnej skórze przekonali się, że w Manufakturze warto być, bo to jest miejsce prawdziwie przyjazne biznesowi. Bardzo nas cieszy, że ci restauratorzy nie tylko nadal są w Manufakturze, ale też ciągle się rozwijają, powiększają swoje lokale lub inwestują tu w nowe koncepty. Zarządca Manufaktury aktywnie działa na rzecz wsparcia najemców. Sukces nie dzieje się sam, musi zostać uzupełniony odpowiednimi działaniami – w naszym przypadku marketingowymi. Nasi najemcy otrzymują od nas wiele możliwości rozwoju i pokazania swojej oferty na szeroką skalę. Mam na myśli np. udział we wszelkiego rodzaju festiwalach kulinarnych. Są to najczęściej eventy dedykowane najemcom i stworzone wspólnie z nimi, jak np. sierpniowy Festiwal Hot&Sweet. Regularnie współpracujemy też z lokalnymi gastroinfluencerami, realizując autorskie akcje typu cross-promotion. Pośrednim wsparciem są wszystkie działania pro-frekwencyjne, których w Manufakturze jest bardzo dużo i które generują wysoki footfall. Są to na przykład plenerowe koncerty na rynku z gwiazdami polskiej sceny muzycznej, miejski festiwal światła i wiele innych. Po obrotach najemców gastronomicznych widzimy, że działania te są skuteczne i mają realne przełożenie na wsparcie ich biznesów.

Newsletter SCF News

Obserwuj rynek centrów handlowych

Dołącz do ponad 7000 czytelników i otrzymuj codzienny, bezpłatny newsletter

Zapisz

Oczywiście, dodatkowo, bardzo ważne jest dla nas codzienne wsparcie i stały kontakt z najemcami. Relacje międzyludzkie są dla nas kluczowe i staramy się nie dopuścić do takiej sytuacji, w której restauratorzy mogliby poczuć się pozostawieni sami sobie. Jeśli są jakieś problemy, zawsze mogą liczyć na naszą natychmiastową reakcję i błyskawiczne szukanie rozwiązań.

Jak radzi sobie Manufaktura z rotacją najemców? W branży gastro to dosyć powszechne zjawisko

Manufaktura ma swoją specyfikę – jest jednym z niewielu centrów, gdzie występuje tak szeroko rozbudowana oferta gastronomiczna, bo obok części, nazwijmy ją fast foodowej, czyli naszego Qulinarium, dysponujemy także wieloma restauracjami klasycznymi. Na tę część składa się ponad 30 restauracji serwujących kuchnie całego świata. Naszą przewagą na rynku jest oferta rozrywkowa, wokół której z powodzeniem może funkcjonować wielu najemców. Rotacja nie jest duża, obecnie 100% powierzchni gastronomicznych jest wynajętych. Tak, jak wspomniałam, restauratorzy wiedzą, że warto tu być, więc są zainteresowani przedłużaniem umów. Jak wszędzie zdarzają się rozwiązania umów przed czasem, ale nie są to częste sytuacje i wynikają z reguły z czynników zewnętrznych lub siły wyższej, a nam stwarzają szansę do wprowadzenia nowych konceptów, których stale poszukujemy.

Jakimi nowymi konceptami zaskoczy nas Manufaktura w najbliższym czasie?

Przed nami bardzo ciekawe otwarcia z oferty gastronomiczno-rozrywkowej. W najbliższym czasie otworzy się restauracja Yarsa Nepal Restaurant z oryginalną kuchnią nepalską. Bardzo cieszy nas również otwarcie oryginalnego konceptu ManuArte. Jest to duży hub rozrywkowo-gastronomiczny, który będzie pełnić rolę coctailbaru, restauracji, ale też po części klubu rozrywkowego i kabaretu. Otwarcie tej przestrzeni odbywa się etapami, od sierpnia działa już coctailbar, a pełna oferta będzie dostępna jesienią. Całość jest rozlokowana na powierzchni ponad 1600 mkw. w wolnostojącym budynku dawnej elektrowni na rynku Manufaktury.

Jakie wyzwania teraz przed Wami?

Pomimo tego, że mamy wypełnioną całą strefę gastronomiczną, to zawsze staramy się być o krok do przodu i ciągle poszukujemy nowych konceptów, które mogłyby jeszcze bardziej zdywersyfikować ofertę Manufaktury. Nasza praca w dużej mierze polega na przygotowaniu obiektu i dostępnych w nim restauracji i atrakcji w taki sposób, by swój wolny czas Goście spędzali właśnie w Manufakturze. Natomiast dodatkowo, to co wszystkich martwi i dotyka całą branżę centrów handlowych, to wciąż rosnąca inflacja oraz wzrost cen mediów. Te czynniki powodują uczucie niepewności i brak stabilności. Obawiam się, że to zjawisko może się negatywnie odbić na branży gastronomicznej w kraju, dlatego tak jak w przypadku pandemii, będziemy na bieżąco reagować na zachodzące zmiany na rynku. Jednym z takich działań, podjętych już teraz, jest budowa 500 kW instalacji fotowoltaicznej na dachu budynku galerii handlowej, która w przyszłości ma obniżyć koszty zużycia energii elektrycznej.

Rozmawiała: Katarzyna Łabuz