Wkrótce SCF 2024 Fall

Leasing, inwestycje, zarządzanie. Trwa rejestracja uczestników na najważniejsze spotkanie decydentów rynku centrów handlowych. 1400 uczestników. 25-26.09.24, Warszawa, Expo XXI.

Rejestracja uczestników

GfK: Polacy oszczędzają głównie na odzieży i obuwiu

W obawie przed postępującą drożyzną Polacy mocniej niż dotychczas tną wydatki na podstawowe dobra i usługi. W celu obniżenia rachunków za prąd, już niemal co trzeci z nas ogranicza zużycie elektrycznych czajników, piekarników czy piecyków. Drugim powodem oszczędności są obawy przed eskalacją kryzysu energetycznego i przerwami w dostawach prądu. Takie wnioski płyną z grudniowej fali badania „Current Consumer Mood” zrealizowanego przez firmę GfK.

Od wielu miesięcy Polacy zmagają się z dwucyfrową inflacją, rosnącymi cenami cen oraz najwyższym od lat poziomem stóp procentowych. O tym jak trudno w obecnej sytuacji zarządzać domowym budżetem świadczą nastroje konsumenckie, które od trzeciego kwartału bieżącego roku znajdują się na rekordowo niskim poziomie. Niżej wskaźniki spadły jedynie tuż po wybuchu pandemii w marcu 2020 roku. Jednak wówczas bardzo szybko zanotowaliśmy poprawę nastrojów. Aby podołać rosnącym kosztom życia, konsumenci mocniej zaciskają pasa i rozsądniej planują bieżące wydatki.

– Nabywcy oszczędzają głównie na odzieży i obuwiu, rozrywkach poza domem oraz energii elektrycznej. W celu zmniejszenia zużycia prądu Polacy ograniczają korzystanie z podstawowych urządzeń. Z badań GfK wynika, że średnio 30 proc. konsumentów rzadziej używa elektrycznych czajników, piekarników czy piecyków, a co czwarty Polak ogranicza korzystanie z suszarki do włosów oraz żelazka – mówi Dominika Grusznic-Drobińska, director marketing & consumer intelligence w GfK. – Pamiętajmy, że mówimy o urządzeniach absolutnie podstawowych, z których większość z nas dotychczas korzystała codziennie, z reguły nie zastanawiając się nawet nad tym, ile konsumują energii – dodaje.

Pesymistyczne scenariusze

Najbliższe dni przyniosą kolejne podwyżki cen. Wraz z 1 stycznia 2023 roku wróci podatek VAT m.in. na energię elektryczną. Zatem do zamrożonych przez Urząd Regulacji Energetyki stawek za prąd (obowiązujących do konkretnego limitu rocznego), należy doliczyć odpowiednią stawkę podatku.

– Prognozy na najbliższe miesiące nie są optymistyczne, więc spodziewamy się, że wyniki z grudniowej fali badania „Current Consumer Mood” będą się pogłębiać. Zwłaszcza, że coraz większe i bardziej radykalne oszczędności są spowodowane nie tylko pobudkami ekonomicznymi, ale także lękiem przed kryzysem energetycznym. Obecnie aż 71 proc. badanych obawia się przerw w dostawach prądu czy gazu. W związku z tym możemy oczekiwać dalszego ograniczania konsumpcji podstawowych mediów – podkreśla Dominika Grusznic-Drobińska.