Wkrótce SCF 2024 Spring
Dołącz do 1200 uczestników!

[WYWIAD] Sławomir Nitek, Action: Widzimy potencjał w dużych miastach

Zamierzamy utrzymać nasze tempo rozwoju w Polsce, jednak musimy też wziąć pod uwagę, że rynek naszymi sklepami jest już dość mocno nasycony. Mimo to ciągle dostrzegamy jeszcze więcej potencjału – mówi w rozmowie z Retailnet Sławomir Nitek, dyrektor regionalny Action na Polskę, Czechy oraz Austrię

Zacznijmy od podsumowania trzech ostatnich kwartałów w Action. W chwili, gdy zbliżamy się do końcówki 2023 roku i mamy ponad 300 sklepów Action. To chyba był dobry rok dla sieci.

Zgadza się, chociaż mamy dopiero listopad i wiele wydarzeń przed nami, zwłaszcza w handlu przed Bożym Narodzeniem, to ważny moment dla nas. To był naprawdę udany rok. Jesteśmy bardzo zadowoleni z kluczowych wydarzeń, które miały miejsce do tej pory. Na pewno na tej liście jest otwarcie trzeciego centrum dystrybucyjnego w Polsce, zlokalizowanego w Zakroczymiu na Mazowszu. To otwarcie potwierdza nasz rozwój, który planujemy kontynuować.

Otworzyliśmy do tej pory 300 sklepów, chociaż ta liczba ciągle się zmienia, ponieważ nawet dzisiaj dołożyliśmy kolejne trzy, więc aktualnie mamy już 303 sklepy w Polsce, i na pewno nie kończymy na tym w tym roku. Nasza liczba pracowników w tym roku przekroczyła już 4 tysiące, co wiąże się z rozwojem sklepów oraz zwiększeniem zatrudnienia. Jesteśmy także zadowoleni z wyników sprzedażowych. Obserwujemy, że nasza formuła bardzo dobrze przyjmuje się wśród klientów. To głównie ilość transakcji napędza naszą sprzedaż.

Podczas naszej rozmowy, pół roku temu, mówił Pan, że przewidujecie około 60 otwarć w tym roku. Czy ten plan udało się zrealizować?

Nie do końca. Do tej pory otworzyliśmy 48 sklepów z dzisiejszymi trzema. Natomiast zdajemy sobie sprawę, że niektóre projekty mogą ulec przesunięciom i opóźnieniom, więc nie chcemy zbytnio z góry wyprzedzać wydarzeń. Na pewno planujemy otworzyć więcej niż te 48 sklepów, które już działają.

Jakie są dalsze plany rozwoju Action w Polsce?

Co do kolejnych lat, zamierzamy utrzymać nasze tempo rozwoju w Polsce, jednak musimy też wziąć pod uwagę, że rynek naszymi sklepami jest już dość mocno nasycony. Jesteśmy już dobrze rozpoznawalną siecią w każdym województwie. Mimo to ciągle dostrzegamy jeszcze więcej potencjału.

W przyszłym roku głównie skupimy się na umacnianiu pozycji i rozbudowie naszej sieci sklepów na północy Polski, wspierając się trzecim centrum dystrybucyjnym w Zakroczymiu. Widzimy potencjał także w dużych miastach, takich jak Warszawa, Poznań czy Wrocław. Mamy kilka sklepów tam, ale wciąż widzimy duży potencjał, zwłaszcza w Krakowie, Łodzi i dodamy jeszcze dwa w innych lokalizacjach. Nasze działania rozwojowe w przyszłym roku będą się głównie skupiały na tych obszarach.

Powiedział Pan, że rynek jest mocno nasycony. Tak naprawdę powstają w tej chwili już tylko retail parki. Czy te nowo powstające projekty Was satysfakcjonują? Są w stanie zabezpieczyć Wasze plany inwestycyjne?

Nadal patrzymy na to z optymizmem. Rzeczywiście, słusznie zauważa Pani, że obecnie większy rozwój inwestycyjny w nowe lokalizacje koncentruje się na retail parkach. Jednakże jeśli spojrzymy na strukturę naszych lokalizacji, generalnie nie ograniczamy się.

Nasza obecność obejmuje różne typy lokalizacji, od galerii handlowych po sklepy wolnostojące (stand-alone) oraz parki handlowe. Wśród tych miejsc parki handlowe stanowią dominującą formę naszej obecności. To wynika głównie z faktu, że duża część naszych sklepów znajduje się w średniej wielkości lub mniejszych miejscowościach, gdzie tego rodzaju inwestycje są obecnie dominujące. Pod tym względem nie mamy obaw. Widzimy to jako ogromną szansę dla naszego rozwoju, zwłaszcza jeśli chodzi o rozwój parków handlowych, które stanowią silne punkty naszego dalszego wzrostu.

Jak dobieracie te projekty? W tej chwili nawet w mniejszych miejscowościach można zaobserwować takie zjawisko, że w tym samym czasie pojawiają się dwa a nawet trzy nowe konkurujące ze sobą projekty

Pierwszym nadrzędnym dla nas kryterium i głównym czynnikiem przy wyborze danego miejsca jest na pewno jego atrakcyjność lokalizacyjna, zwłaszcza z punktu widzenia tzw. catchmentu, czyli potencjalnej liczby klientów w okolicy.

Dysponujemy zaawansowanymi narzędziami analitycznymi, które pomagają nam analizować trendy handlowe, śledzić ruch klientów i oceniać potencjał danego miejsca pod względem handlowym. To jedno z kluczowych kryteriów.

Poza tym jesteśmy otwarci na współpracę zarówno z dużymi firmami, z którymi już współpracujemy w kilku lub kilkunastu lokalizacjach, jak i z indywidualnymi właścicielami czy inwestorami. Po sześciu latach działalności w Polsce ugruntowaliśmy naszą reputację solidnego partnera, który szybko realizuje inwestycje i otwiera sklepy.

Nasza szybkość działania oraz podejście do administracyjnych formalności sprawiają, że jesteśmy atrakcyjnym wyborem dla wynajmujących. Dodatkowo, w wielu lokalizacjach jesteśmy generatorem ruchu. Sklepy Action przyciągają klientów, co powoduje wzrost ruchu w danej okolicy. To obserwacje z naszych kilku lat obecności w Polsce, które pokazują, że stajemy się pożądanym najemcą w różnych lokalizacjach.

Na jakich warunkach najchętniej podpisujecie umowy najmu?

To zależy od wielu czynników, w tym od analizy potencjału danego miejsca, o których wspomniałem wcześniej. To właśnie na podstawie tych ocen podejmujemy indywidualne negocjacje z wynajmującymi. Co do długości umów, średnio trwają one pięć lat, chociaż bywa zróżnicowanie.

Niedawno Action informował, że w Polsce zatrudnia obecnie już ponad 4 tys. pracowników. Jak ocenia Pan rynek pracy? Czy zatrudnienie pracowników do obsługi dynamicznie rozwijającej się sieci sklepów stanowi dla Państwa wyzwanie?

Rzeczywiście, rekrutacja pracowników stanowi obecnie jedno z naszych największych wyzwań. Istnieje wiele czynników wpływających na tę sytuację, ponieważ bezrobocie w Polsce należy do najniższych w Unii Europejskiej. Podobna sytuacja panuje także na rynku pracy w Czechach i na Słowacji, gdzie bezrobocie jest jednym z najniższych w UE.

Pozyskanie nowych pracowników stanowi wyzwanie. Staramy się przekonać kandydatów do pracy u nas, dbając szczególnie o ich dobro. Mamy zharmonizowane procedury, które sprawiają, że praca w sklepach jest bardziej efektywna i łatwiejsza, choć wiemy, że praca w handlu nie jest łatwa. Oferujemy różnorodne benefity, takie jak karty sportowe czy programy socjalne, co dodatkowo motywuje pracowników.

Nasza przyjazna kultura pracy i otwarte podejście kierownictwa do pracowników budują nasz wizerunek jako dobrego pracodawcy. W niektórych dużych miastach pozyskanie pracowników jest trudniejsze, ale w innych lokalizacjach radzimy sobie lepiej.

Rozwija Pan sieć Action także w Czechach i Słowacji. Jak Polska wypada na tle tych krajów pod względem dostępu do nowoczesnej powierzchni handlowej i potencjału do rozwoju dla Action?

Rzeczywiście, te rynki są na różnym etapie rozwoju. Polska, z perspektywy Action, jest już dość dojrzałym rynkiem, gdzie działamy od ponad sześciu lat. W Czechach jesteśmy obecni od trzech lat, a na Słowacji zaczęliśmy działalność w marcu tego roku. Słowacja jest krajem, który rozwija się, podobnie jak Czechy, choć tam rynek jest już w pewnym stopniu nasycony, to wciąż pojawiają się nowe inwestycje. Porównując te trzy kraje, każdy z nich jest na innym etapie rozwoju pod względem rynku i jego wielkości.

Jakie jest największe wyzwanie dla Action na przyszły rok?

Dostępność kadry i utrzymanie pracowników to obszar, na którym skupimy się szczególnie mocno. Będziemy śledzić zmiany, które mogą wpłynąć na łańcuch dostaw. Obecnie mamy stabilizację pod względem kosztów transportu i sprawności łańcucha dostaw, co pozwoliło nam powrócić do sytuacji sprzed pandemii. Kolejnym obszarem, na którym się skupimy, będzie pozyskiwanie nowych klientów i utrzymanie ich. Kontynuacja naszego modelu biznesowego, który oferuje produkty wysokiej jakości po niskich cenach, będzie nadal priorytetem, ponieważ chcemy przyciągać klientów poprzez atrakcyjne ceny.

Warto wspomnieć także o naszym zaangażowaniu w zrównoważony rozwój. Action skupia się intensywnie na działaniach mających na celu ograniczenie emisji CO2 oraz redukcję plastiku w naszych opakowaniach. Rozpoczęliśmy produkcję koszy do pakowania w pełni z odpadów plastikowych. Naszym celem jest minimalizowanie negatywnego wpływu na środowisko, dlatego podejmujemy i będziemy kontynuować działania w tym kierunku, także w aspekcie produktowym. Planujemy zwiększać dostępność produktów w naszych sklepach, które są produkowane ekologicznie lub zgodnie z różnymi standardami, takimi jak fair trade czy inne normy środowiskowe.

Rozmawiała: Katarzyna Łabuz

Trwa rejestracja uczestników i partnerów!

SCF 2024 Spring

Najważniejsze wiosenne spotkanie rynku centrów handlowych,  9-10 kwietnia 2024, Legia Warszawa.

Rejestracja uczestników
Zamów pakiet partnera

Apsys partnerem strategicznym najnowszego wydania!

SCF Magazine nr 4/2023

SCF Magazine to czasopismo skierowane do najemców, deweloperów oraz firm zarządzających centrami handlowymi. Pierwszy numer magazynu ukazał się w roku 2005. Nakład to 3000 egz. Bezpłatna subskrypcja przysługuje uczestnikom SCF Fall oraz SCF Spring, najemcom oraz zarządcom centrów handlowych. Zapraszamy do reklamy oraz bezpłatnej subskrypcji.

Czytaj online
Zostań partnerem