Sieć siłowni Fit+ celuje w 200 lokalizacji

Fit+ skutecznie zajmuje Polskę: sieć bezobsługowych siłowni notuje rekordowy wzrost i celuje w 200 lokalizacji. Ten rok może być lepszy od ubiegłego nawet o 1000 proc.

Rok 2026 staje się ważnym momentem dla Fit+, sieci bezobsługowych klubów fitness, która ogłosiła wyniki znacznie przekraczające pierwotne prognozy. Tylko w pierwszych pięciu miesiącach roku firma sfinalizowała 16 nowych umów franczyzowych, co znacznie przekroczyło cel na cały rok budżetowy.

W obliczu tak dynamicznego zainteresowania współpracą franczyzową zarząd Fit+ zdecydował o rewizji planów, podnosząc roczny cel do poziomu od 30 do nawet 50 nowych kontraktów. Taka skala ekspansji może oznaczać wzrost liczby podpisanych umów o nawet 1000% w skali roku, co pozycjonuje sieć jako jednego z najszybciej rozwijających się graczy w branży. W tej chwili sumarycznie liczba wszystkich klubów Fit+ wynosi 29.

Model biznesowy

Fit+ oferuje model z kosztem wejścia na poziomie około 600 000 zł netto i przewidywanym zwrotem z inwestycji w ciągu 2 do 4 lat. Fundamentem Fit+ jest pełna automatyzacja siłowni i bezobsługowość. Taka formuła pozwala na radykalne obniżenie kosztów operacyjnych, dzięki czemu kluby osiągają próg rentowności już przy zaledwie 70–80 członkach. Dla porównania tradycyjne siłownie z personelem wymagają zazwyczaj 600–800 aktywnych klientów, aby osiągnąć rentowność. Natomiast średnio pojedynczy klub Fit+ liczy około 240 członków, a rekord to 320.

Bezpieczeństwo, płynność działania i utrzymaniu przy sobie klubowiczów zapewniają zaawansowane technologie, takie jak weryfikacja tożsamości poprzez FaceID w aplikacji mobilnej, co eliminuje problem udostępniania karnetów oraz nowoczesne systemy płatności BLIK.

Fit+ nawet w miejscowościach od 1 tys. mieszkańców

Strategia ekspansji Fit+ koncentruje się na mniejszych miejscowościach już od 1 tys. mieszkańców oraz na obrzeżach dużych aglomeracji.

„Mimo obecności w tak małych miejscowościach, nasze siłownie obejmują zasięgiem obszar zamieszkały przez kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców blisko położonych sąsiednich miejscowości. Osoby te również korzystają z naszych klubów ze względu na krótki czas dojazdu ok. 15 minut” – mówi Marcin Dobrowolski, właściciel sieci bezobsługowych Fit+ Polska.

Firma celuje w lokalizacje, które dotychczas były pomijane przez wielkie sieci, oferując profesjonalną infrastrukturę tam, gdzie brakuje dostępu do nowoczesnych obiektów sportowych.

Przybywa franczyzobiorców Fit+

W perspektywie najbliższych pięciu lat Fit+ zamierza zbudować sieć liczącą od 150 do 200 lokalizacji w całym kraju.

„Coraz więcej naszych franczyzobiorców podpisuje umowy na kolejny klub zaledwie kilka miesięcy po starcie pierwszej placówki. To też przyspiesza nasz rozwój i co bardzo ważne zwiększa zaufanie do marki Fit+ w oczach innych potencjalnych licencjobiorców” – podkreśla Marcin Dobrowolski.

Szybkie tempo rozwoju wynika również ze stanu polskiego rynku fitness, który wciąż jest w tyle za krajami Europy Zachodniej. Obecnie nasycenie branży w Polsce wynosi tylko 9%, podczas gdy w Niemczech czy Skandynawii współczynnik ten sięga od 16% do nawet 25%. Jest więc przestrzeń do dalszego wzrostu.

Sieć planuje również rozwój własnych obiektów, dążąc do posiadania 20 punktów własnych w ciągu najbliższych lat, co ma stanowić trzon operacyjny firmy obok prężnie rozwijającej się franczyzy.

Fit+ nie tylko dla młodych

Siłownie Fit+ przyciągają głównie osoby w wieku od 35 do 60 lat, ze szczególnym uwzględnieniem kobiet, które stanowią od 40% do nawet 60% klubowiczów. Przedstawiciele sieci zauważają również optymistyczny trend społeczny: młode pokolenie coraz częściej rezygnuje z alkoholu na rzecz aktywnego stylu życia, co dodatkowo napędza popyt na nowe miejsca do ćwiczeń.