[WYWIAD] Anna Wysocka, JLL: obawiam się, że rząd utrzyma restrykcje dla rozrywki, gastronomii i klubów fitness

Trudno jest określić w jakim horyzoncie czasowym do pełnej działalności będą mogły wracać kolejne branże. Kluczowe znaczenie dla decyzji rządu na pewno będą miały wskaźniki zachorowań, a także tempo i efektywność realizacji programu szczepień przeciw COVID-19  – mówi w rozmowie z redakcją retailnet.pl / SCF News Anna Wysocka, Dyrektor Działu Wynajmu Powierzchni Handlowych, JLL

retailnet.pl: Rząd przymierza się do odmrażania gospodarki. Prawdopodobnie od 1 lutego otworzą się sklepy w centrach handlowych. Czy według Pani, większość najemców wznowi działalność?

Anna Wysocka: To decyzja, na którą czekają wszyscy uczestnicy rynku handlowego w Polsce. Mam nadzieję, że obejmie ona szeroki katalog podmiotów, które po okresie lockdownu wznowią swoją działalność. Obawiam się, że nadal utrzymają się restrykcje dotyczące rozrywki, gastronomii, być może klubów fitness, jako że dotychczas największe obostrzenia dotyczyły właśnie tych sektorów. Na pewno na decyzję rządu czekają zarówno najemcy, którzy liczą straty z tytułu niezrealizowanych obrotów, a także właściciele centrów handlowych, którzy zostali pozbawieni przychodów.

Trwający trzeci już lockdown bardzo mocno poturbował rynek retail. Jak wyglądają straty najemców i centrów handlowych?  

AW: Według szacunkowych wyliczeń Polskiej Rady Centrów Handlowych (PRCH), straty w obrotach najemców za trzy epizody lockdownu, wyniosą 30 mld zł. Z kolei dla właścicieli galerii handlowych obniżenie przychodu z czynszów sięga 5 mld zł. To są gigantyczne straty dla całej gospodarki, a także dla Skarbu Państwa, który utraci kwotę 6,2 mld zł wpływu z tytułu VAT.

Jakie teraz należy podjąć działania, żeby przywrócić zaufanie klientów do galerii handlowych?

AW: Moim zdaniem, stopień zaufania klientów do galerii handlowych jest wysoki. Należy podkreślić, że zarówno zarządcy, jak i najemcy zastosowali się do wszystkich zasad reżimu sanitarnego. Klienci byli informowani o konieczności noszenia maseczek, dezynfekcji rąk, czy ograniczonej liczby osób, jakie mogą przebywać jednocześnie w sklepie. Takie działania wpływały na wzrost poczucia bezpieczeństwa wśród klientów, co mogło przekładać się na wydłużenie czasu spędzanego w galeriach oraz większe zakupy.

Na pewno zarządcy, aby próbować zwiększyć odwiedzalność, powinni utrzymać dotychczasowe zasady reżimu sanitarnego. Bardzo ważnym elementem jest również prowadzenie rzetelnej polityki informacyjnej, która pozwoli klientom dowiedzieć się jakie branże działają w centrach handlowych. Natomiast najemcy, poza ścisłą współpracą z zarządcami w kwestii przestrzegania zaleceń reżimu sanitarnego, powinni być skoncentrowani na utrzymaniu wysokiego poziomu obsługi klientów. Obawiam się jednak, że będą musieli być również gotowi na kolejne obniżki cenowe, bo tego oczekują klienci, którzy wolą robić zakupy stacjonarnie niż w internecie. Trzeba jednak mieć świadomość, że obrót generowany przez ciągłe obniżanie cen jest bardzo kosztowny dla najemców, którzy konsumują własne marże.

Wspomniała Pani, że zniesienie restrykcji nie obejmie jeszcze gastronomii, rozrywki i klubów fitness. Kiedy zatem najemcy z tych branż będą mogli wznowić działalności?

AW: Trudno jest określić w jakim horyzoncie czasowym do pełnej działalności będą mogły wracać kolejne branże. Kluczowe znaczenie dla decyzji rządu na pewno będą miały wskaźniki zachorowań, a także tempo i efektywność realizacji programu szczepień przeciw COVID-19.

Rozmawiał Wojciech Wojnowski

Newsletter

Codzienny newsletter profesjonalistów rynku centrów handlowych