[WYWIAD] Urszula Kryńska, PKO BP: konsumpcja będzie się systematycznie odradzać

Każdy kolejny lockdown – jeżeli chodzi o spadki sprzedaży – był mniej dotkliwy, niż poprzednie. To co widać natomiast po ponownym odmrożeniu handlu, to szybki wzrost sprzedaży, zwłaszcza w pierwszych dniach po otwarciu sklepów. Utrzymanie takiej tendencji potwierdziłoby naszą tezę o szybkiej odbudowie konsumpcji po zniesieniu restrykcji, m.in. za sprawą wykorzystania zakumulowanych w czasie lockdownu oszczędności – mówi w rozmowie z redakcją retailnet.pl / SCF News Urszula Kryńska, ekonomistka PKO BP.

Na początku lutego nastąpiło ponowne, trzecie już otwarcie sklepów w galeriach handlowych. Jakie wnioski można wyciągnąć z analizy danych, które Państwo posiadacie?

Pierwszy i najważniejszy wniosek jest taki, że każdy kolejny lockdown – jeżeli chodzi o spadki sprzedaży – był mniej dotkliwy, niż poprzednie. Podam przykład. Dane o wydatkach kartowych klientów PKO Banku Polskiego pokazały, że w przypadku branży gastronomicznej (która nadal jest zamknięta) po pierwszym lockdownie obroty spadły do poziomu ok. 20 kilku proc. tych sprzed pandemii. Firmy zostały niemal z dnia na dzień zaskoczone zamknięciem ich lokali, dlatego spadki były tak drastyczne. W kolejnych tygodniach sprzedaż jednak systematycznie rosła. Restauracje rozwijały usługę delivery, zachęcały klientów do samodzielnego odbioru posiłków, a czasami jedzenie dostarczali sami właściciele. Te wysiłki zaczęły przynosić efekty. W rezultacie po drugim zamknięciu branży gastronomicznej sprzedaż spadła już “tylko” o połowę. Ten trend generalnie widać wśród firm usługowych, które szybko musiały nauczyć się funkcjonowania w nowej rzeczywistości.

W innych branżach ten trend również był zauważalny?

Jak najbardziej. W przypadku graczy z sektora odzieżowego i obuwniczego spadki po pierwszym lockdownie były jeszcze bardziej widoczne – sprzedaż była na poziomie ok. 10 proc. tej sprzed pandemii.

Z drugiej strony w tamtym okresie widoczny był dynamiczny wzrost sprzedaży online?

To prawda. Sprzedaż e-commerce biła w tamtym okresie rekordy. Mówimy oczywiście o firmach, które miały dobrze rozwinięte kanały sprzedaży internetowej. Dzięki temu przy drugim lockdownie obroty były już na poziomie ok. 40 proc. tego co przed pandemią. To co widać natomiast po ponownym odmrożeniu handlu, to szybki wzrost sprzedaży, zwłaszcza w pierwszych dniach po otwarciu sklepów.

Tak było również teraz?

Podobnie jak wiosną i jesienią, lutowe otwarcie galerii handlowych spowodowało gwałtowny wzrost wydatków klientów m.in. na odzież i obuwie. Odmrożenie jeszcze wyraźniej widać w sklepach z odzieżą dla dzieci. W tym wypadku pewnym czynnikiem była oczywiście pogoda, czyli panujące wówczas mrozy i pośpieszne zakupy m.in. kombinezonów dziecięcych.

Generalnie jednak utrzymanie takiej tendencji potwierdziłoby naszą tezę o szybkiej odbudowie konsumpcji po zniesieniu restrykcji, m.in. za sprawą wykorzystania zakumulowanych w czasie lockdownu oszczędności. To z kolei byłoby wsparciem dla naszych optymistycznych prognoz gospodarczych na 2021.

Konsumenci chcą wydawać pieniądze?

Dane nie kłamią. W II kwartale ubiegłego roku, w czasie lockdownu, stopa oszczędności bardzo wzrosła. W III kwartale natomiast nastąpił jej szybki spadek. Mówiąc obrazowo, ludzie w czasie wakacji chcieli odreagować okres “zamknięcia”, kiedy musieli siedzieć w domach. Uważamy, że teraz będzie podobnie, stąd m.in. nasze optymistyczne prognozy gospodarcze. Tym bardziej, że znaczna część pomocy udzielonej przez państwo miała charakter monetarny. Ten impuls fiskalny będzie widoczny dopiero w tym roku.

A jakie są inne czynniki, które pozwalają Państwu optymistycznie patrzeć na wzrost gospodarczy w tym roku?

Stabilny poziom bezrobocia, który wzrósł w czasie pandemii tylko o ok. 1 punkt procentowy. Wynosi ono obecnie 6,5 proc., czyli podobnie jak to miało miejsce 2-3 lata temu. A przecież obecnie gospodarka jest w nieporównywalnie cięższej sytuacji. Oczywiście dla każdej osoby, która straciła pracę, jest to problem, ale pod względem makroekonomicznym taki wynik jest pozytywny. Rynek pracy się normalizuje i powraca do typowej, sezonowej dynamiki.

Skumulowane oszczędności, stabilna sytuacja na rynku pracy, coś jeszcze?

Odrodzenie się światowej gospodarki, w której Polska odgrywa coraz ważniejszą rolę. Większym problemem jest obecnie brak podaży, a nie popytu, a także wyzwania logistyczne – na rynku brakuje kontenerów, które umożliwiłyby dostarczenie towarów np. z Chin do Europy. Polski eksport również ma się bardzo dobrze. Wystarczy powiedzieć, że w całym 2020  byliśmy czwartym największym eksporterem produktów do Niemiec, po Holandii,Chinach i USA. To efekt poczynionych w ostatnich latach bezpośrednich inwestycji zagranicznych, które bardzo wzmocniły polski potencjał eksportowy, chociażby w branży motoryzacyjnej. Mało kto wie, że jesteśmy np. dużym eksporterem baterii do samochodów elektrycznych.

Ten optymizm przełoży się na branżę handlową?

W społeczeństwie nie widać strachu. Ludzie chcą chodzić na zakupy, podejrzewam że chętnie wróciliby także do kin czy restauracji. Konsumpcja będzie systematycznie się odradzać. Nie ulega jednak również wątpliwości, że część konsumentów na stałe przeniosła się już do e-commerce, więc wzrost zakupów nie oznacza równoczesnego powrotu klientów do galerii handlowych.

Rozmawiał: Łukasz Izakowski

Urszula Kryńska to ekonomistka z ponad 10-letnim doświadczeniem zdobytym w Narodowym Bank Polskim i Banku Millennium. Absolwentka Szkoły Głównej Handlowej (Ekonomia oraz Metody Ilościowe w Ekonomii i Systemy Informacyjne), studiowała także matematykę na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się analizami gospodarki realnej i przygotowywaniem prognoz, szczególnie zainteresowana kwestią migracji międzynarodowych. Rozwija wykorzystanie danych bankowych (m.in. statystyk dotyczących transakcji kartowych) w analizach makroekonomicznych. Zimą jeździ na nartach, latem konno. Lubi gotować, chodzić na koncerty i rozwiązywać z rodziną zagadki logiczne.

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codzienny newsletter dla profesjonalistów rynku centrów handlowych