Strona główna Newsletter SCF 2023 Spring

[WYWIAD] Karol Turek, Tefal: w ciągu 2-3 lat osiągniemy liczbę 50 sklepów w Polsce

Obecnie mamy 22 sklepy w Polsce, a kolejne 2 zostaną otwarte za kilka dni: w Warszawie przy Al. KEN i w CH M1 Kraków. Były one zaplanowane na zeszły rok, ale pandemia przesunęła ich realizację. Oprócz tych lokalizacji, przewiduje rozszerzenie sieci o 6-8 nowych punktów. Natomiast na kolejne lata mamy zdecydowanie większe ambicje, bo zamierzamy otwierać po 10 sklepów rocznie, by w ciągu 2-3 lat osiągnąć skalę 50 sklepów – mówi w rozmowie z redakcją Retailnet.pl / SCF News Karol Turek, Retail Director Tefal (Home&Cook) Groupe SEB.

Retailnet.pl: Marka Tefal (Home&Cook) zaczynała działalność w Polsce jako najemca centrów outletowych, natomiast w zeszłym roku otworzyła pierwsze sklepy przy ulicach handlowych. Czy ta decyzja była podyktowana trwająca pandemią?

Karol Turek: Nie. Decyzja dotycząca otwierania sklepów poza centrami handlowymi i outletami zapadła na początku 2020 roku, jeszcze przed pandemią COVID-19. Z naszej strony jest to wyjście naprzeciw oczekiwaniom klientów, którzy wolą korzystać z oferty marki Tefal blisko domu. Wdrażanie projektu rozpoczęliśmy od Warszawy, gdzie planujemy, w każdej dzielnicy. otworzyć przynajmniej po jednym sklepie. Natomiast historia tej koncepcji miała swój początek 3,5 rok temu, kiedy powstał pierwszy sklep w lokalnym centrum handlowym Skorosze. Naszym celem było określenie potencjału lokalizacji innej niż outlet. Okazało się, że jest to miejsce, w którym sprawdza się nasz biznes, pod względem parametrów odwiedzalności i sprzedaży. Po paru latach, przyszedł czas na przyspieszenie nowej strategii rozwoju, poprzez otwieranie sklepów w miejscach bardziej lokalnych. Jednak nie zarzekam się, że już nigdy nie wejdziemy z marką do centrum handlowego. Jeżeli przyjdzie do nas wynajmujący, który przedstawi dobrą ofertę, z perspektywiczną lokalizacją, będziemy ją rozpatrywać. Dodam, że sieć Tefal składa się z 22 sklepów, a kolejne dwa są na etapie budowy. Do końca 2021 roku planujemy dojść do poziomu 30-32 sklepów.

Ile w zeszłym roku powstało sklepów Tefal?

KT: Ubiegły rok podzielił się następująco. Po pierwszym lockdownie zamknęliśmy kilka nierentownych punktów. Przede wszystkim były to Tefal Pop-up Story, które pomagają nam sprawdzać potencjał danej lokalizacji. Natomiast w drugiej połowie roku skupiliśmy się na rozwoju. Otworzyliśmy trzy salony Tefal: przy ul. Klimczaka 1, na parterze budynku biurowego Royal Wilanów, przy ul. Belgradzkiej 3, a także przy ul. Inflanckiej, zaraz koło naszego biura. 

Sklepy na Wilanowie i Ursynowie zostały otwarte na przełomie listopada i grudnia. Pewnie jest trudno, po tak krótkim czasie, podać ich wskaźniki?

KT: Tak, ma Pan rację, jest trochę za wcześnie, żeby poddawać dokładne dane. Natomiast początek był naprawdę obiecujący. Zakładaliśmy, że osiągnięcie odpowiedniego trafficu i poziomu obrotu, w sklepie poza centrum handlowym, zajmie nam rok do dwóch lat, natomiast w wyniku działań marketingowych i prosprzedażowych w dość krótkim czasie te wskaźniki przerosły nasze oczekiwania. 

Jakie miasta są dla Was interesujące?

KT: W pierwszej kolejności koncentrujemy się na Warszawie. Planujemy otworzyć jeszcze kilka sklepów, a następnie będziemy rozważać wejście do największych miast w Polsce. Póki co, w stolicy staramy się integrować działalność stacjonarną ze sklepem internetowym. W ten sposób budujemy doświadczenie zakupowe klientów, korzystających z oferty naszych marek, w obydwu kanałach sprzedaży. Dlatego w punktach stacjonarnych będzie można między innymi odbierać przesyłki zamówione w sklepie online (usługa Click&Collect), zapoznać się z ofertą produktów marki Tefal, a także rozwiązać ewentualne problemy techniczne. 

Jaka jest średnia powierzchnia sklepów?

KT: Powierzchnia sklepów Tefal zmieniła się na przestrzeni lat. Na początku szukaliśmy lokali o powierzchni od 140 mkw. do 170 mkw. Obecnie żeby  lepiej wyeksponować asortyment, a klienci mieli większy komfort zakupów, otwieramy sklepy w przedziale 200-250 mkw. Największy nasz regularny sklep o powierzchni ok. 280 znajduje się w CH Skorosze. Natomiast w Outlet Ptak w Rzgowie zlokalizowane są dwa sklepy Tefal: regularny o powierzchni 120 mkw. i Pop-upowy mający 600 mkw., co pokazuje, że potrafimy zaadaptować nawet tak dużą przestrzeń. 

Tefal jest zaangażowany w akcję #Wspieramy się od kuchni, w ramach której w lokalach gastronomicznych powstają Tefal Pop-up Store. Proszę przybliżyć szczegóły tego projektu?

KT: Pomysł na inicjatywę #Wspieramy się od kuchni narodził się dokładnie 20 grudnia. Sklepy Tefal w centrach handlowych, z powodu trzeciego lockdownu, miały zostać ponownie zamknięte, więc postanowiłem poszukać nowych sposobów dotarcia do klientów. Wtedy przyszła mi na myśl branża gastronomiczna, która bardzo mocno odczuła skutki pandemii. Wiele restauracji od dłuższego czasu mogła prowadzić sprzedać tylko na wynos, a w lokalach były niewykorzystane przestrzenie, które można zaadaptować pod sklepy pop-upowe. Zaproponowałem współpracę sieci Gorąco Polecam, Ciasto i Farsz oraz Stodoła Kebap N’Grill, w ramach której wypracowaliśmy nowy hybrydowy koncept sprzedaży. Polega on na tym, że w restauracjach, kawiarniach i piekarniach, w specjalnie zaaranżowanych przestrzeniach, udostępniono do sprzedaży produkty Tefal, a w zamian za to partnerzy otrzymują procent od obrotu. Tempo realizacji projektu było błyskawiczne, ponieważ 4 stycznia 2021 roku ruszyły cztery punkty Pop-up Tefal w Warszawie. Obecnie współpraca jest realizowana w kilku miastach: z Gorąco Polecam w Warszawie, Gdańsku i Krakowie, Ciasto i Farsz w Gliwicach i Szczecinie oraz z restauracją Stodoła Kebap N’Grill w Poznaniu. Jest to kolejne działanie marki sklepów Tefal, łączące społeczne zaangażowanie oraz innowacyjne rozwiązania dla klientów. Mam nadzieję, że akcja #Wspieramy się od kuchni stanie się początkiem, długofalowej współpracy sklepów Tefal z lokalnymi biznesami gastronomicznymi. Pomysł mądry, zgodny z obowiązującymi obostrzeniami. Dlatego liczę, że inne sieci handlowe skorzystają z wypracowanych przez nas rozwiązań, bo w ten sposób można elastycznie wykorzystać zespoły sprzedawców, którzy nie mogą pracować ze względu na zamknięcie sklepów w centrach handlowych.   

Na początku naszej rozmowy wspomniał Pan, że sieć Tefal składa się z 22 sklepów, a do końca roku zwiększy się do 32. 

KT: Doprecyzuję. Obecnie mamy 22 sklepy w Polsce, a kolejne 2 zostaną otwarte za kilka dni: w Warszawie przy Al. KEN i w CH M1 Kraków. Były one zaplanowane na zeszły rok, ale pandemia przesunęła ich realizację. Oprócz tych lokalizacji, przewiduje rozszerzenie sieci o 6-8 nowych punktów. Natomiast na kolejne lata mamy zdecydowanie większe ambicje, bo zamierzamy otwierać po 10 sklepów rocznie, by w ciągu 2-3 lat osiągnąć skalę 50 sklepów

O ile po drodze nie zostaną wprowadzone kolejne lockdowny.

KT: Pandemia koronawirusa czyni czasy bardzo niepewnymi, zarówno dla branży handlowej, jak i konsumentów. Mam nadzieję, że w końcu to minie. Na pewno sytuacja rynkowa uwidoczniła nowe trendy zakupowe wśród konsumentów, a także przesunęła część sprzedaży do internetu. Natomiast klienci nie zrezygnują z zakupów w sklepach stacjonarnych, ale trzeba zaoferować im coś więcej, niż tylko sezonowe wyprzedaże. Na pewno ważną kwestią jest Customer Experience, Product Experience, który można osiągnąć poprzez synergię kanału offline z online. 

Czy sieć Tefal składa się wyłącznie ze sklepów własnych?

KT: Obecnie tylko w Turcji działa ponad 100 sklepów franczyzowych. Natomiast w Polsce nie przewidujemy rozwoju w oparciu o system franczyzowy. Prowadzenie własnych sklepów daje większe możliwości kontroli jakości obsługi. Groupe SEB na całym świecie prowadzi działalność poprzez 1,3 tys. sklepów pod różnymi brandami, a Polska jest trzecim krajem pod względem biznesu retailowego. Mamy duże wsparcie, w realizacji strategii rozwoju, z centrali we Francji. Należy podkreślić, że przedmiotem działalności Groupe SEB jest produkcja urządzeń i sprzedaż ich w kanale hurtowym.  

Lockdown spowodował zamknięcie części waszych lokali. Czy prowadziliście rozmowy z wynajmującymi w zakresie zmian w umowach najmu? 

KT: Trudny czas pokazał, kto jest partnerem a kto nie. I co poniektórzy pozostawią po sobie niezbyt dobre wrażenie. Z większością centrów handlowych doszliśmy do porozumienia w zakresie czynszów. Niestety zdarzają się też tacy wynajmujący, z którymi w ogóle nie ma kontaktu. Generalnie w tych lokalizacjach, gdzie zamierzamy zostać skorzystaliśmy z art. 15 ze., czyli nie płacimy czynszu w okresie lockdownu, ale jesteśmy zobowiązani do przedłużenia umów najmu.

A jak Pan się odnosi do kwestii pozwów wobec Skarbu Państwa, które deklarują najemcy zrzeszeni w ZPPHiU?

KT: Osobiście kibicuję i wspieram działania ZPPHiU. Uważam, że sprawa odszkodowań dla przedsiębiorców powinna potoczyć się droga sądową. Tylko mam wrażenie, że obecna sytuacja polityczna w kraju, nie daje gwarancji, że sądy będą orzekać w sposób niezależny. Obym się mylił, bo nie chcę nikogo zniechęcać. Natomiast sieć sklepów Tefal nie liczy na pomoc ze strony Państwa. Dlatego staram się wdrażać działania sprzedażowe, które pozwolą zredukować straty. Dla klientów którzy nie mogą odwiedzić osobiście sklepów, oferujemy możliwość zakupów przez telefon lub wideorozmowę na WhatsApp. Nasi pracownicy pomogą dobrać sprzęt, a następnie zapakują i wyślą przesyłkę do klienta. Oczywiście w ten sposób nie zrekompensujemy utraconych obrotów, ale żyjemy i staramy się przetrwać czas lockdownu.   

Rozmawiał Wojciech Wojnowski