Strona główna Newsletter SCF 2023 Spring

[WYWIAD] Karol Semik, CCC: w 2022 otworzymy ok. 30 sklepów CCC i ok. 50 HalfPrice

Przenikające się światy online i offline świetnie funkcjonują w naszych sklepach hybrydowych. W trzecim kwartale 2021 roku ponownie wzrósł udział kanału e-commerce w przychodach całej Grupy CCC i stanowi on już 45% sprzedaży – w rozmowie z SCF News/retailnet.pl mówi Karol Semik, Expansion Director, Grupa CCC

Przypominam sobie sytuację z połowy marca ubiegłego roku, kiedy Dariusz Miłek powiedział, że to, co będziecie musieli zrobić, to będzie cięcie siekierą.  Nikt chyba lepiej od Was nie przeprowadził w tym najtrudniejszym okresie takiej pełnej restrukturyzacji, optymalizacji i dzisiaj jesteście po prostu w nieporównywalnie lepszej sytuacji, niż byliście 2 lata temu.

Cała grupa, mimo tego trudnego czasu wykonała ogromną pracę, żeby być teraz w tym miejscu, w którym jesteśmy. Dobra współpraca z wynajmującymi również miała tutaj ogromne znaczenie. W tym czasie wyeliminowaliśmy także aktywa i projekty niestrategiczne. W tym ograniczyliśmy mocno wydatki na sponsoring. 

Porozmawiajmy o Waszej głównej marce, czyli CCC. Jaki jest w tej chwili Wasz stan posiadania, jeżeli chodzi o sklepy stacjonarne? Jak to się zmieniło w ciągu ostatniego roku i jak będzie się zmieniało w najbliższej perspektywie?

Naszą ambicją jest zapewnienie najlepszej oferty wszystkim klientom, niezależnie od miejsca, w którym dokonują zakupu. Zgodnie z zapowiedzią stawiamy na salony mniejsze powierzchniowo, ale  wciągające klienta w model omnichannel. Obecnie w Europie Środkowo-Wschodniej posiadamy 750 W pełni zdygitalizowanych sklepów CCC

750 to są te nowoczesne salony zdigitalizowane. A ile jest takich salonów CCC, które jeszcze wymagają remodelingu?

Nasze sklepy już dzisiaj posiadają rozwiązania omnichannelowe – jak choćby tablety. Obecnie posiadamy ok. 1000 salonów i sukcesywnie je odświeżamy. Na każdy rok mamy przewidzianą sporą pulę całkowitych remontów powierzchni, które będą dostosowywały nas do wdrożenia najnowszego konceptu. To naturalny dla tak dużej sieci, trwający nieustannie proces. 

Optymalizujecie powierzchnie sklepów CCC. Te salony są mniejsze. Jakie to są zmiany? 

W centrach handlowych stawiamy na sklepy między 700 a 900 mkw. W parkach handlowych jest to między 500 a 600 mkw.

Jak to było wcześniej?

Wcześniej były sklepy nawet po 1000–1500 mkw. Nie zrezygnowaliśmy z dużych powierzchni, ale przyszliśmy do wynajmujących z nowym pomysłem, którym był HalfPrice i wypracowaliśmy nowe lokalizacje dla  salonu CCC.

Jakie są plany rozwoju CCC w przyszłym roku? 

Planujemy około 30 otwarć CCC. Mówimy o nowych sklepach, ale w to też wchodzą powiększenia czy relokacje.

Niektórzy z Waszych konkurentów, mówię tu głównie o Deichmannie, planują,  że przez najbliższe 2-3 lata w ogóle nie będą otwierać nowych sklepów w galeriach handlowych i jeżeli będą się rozwijać, to wyłącznie w parkach handlowych. Jak Wy to widzicie?

My już od dawna jesteśmy obecni w parkach handlowych. Teraz skupiamy się na  rozszerzaniu biznesu w tych parkach oraz galeriach, poszukiwaniu coraz lepszych lokalizacji, coraz lepszego otoczenia. Nasz model zakłada, że sklepów stacjonarnych w Polsce będziemy mieć między 430 a 450 lokalizacji.

Jak oceniacie rentowność Waszych lokalizacji w parkach handlowych w stosunku do tych w centrach handlowych?

Z uwagi na  sytuację związaną z Covidem i to, że większość parków handlowych mogła być otwarta w czasie lockdownu, analiza ostatnich miesięcy niestety nie pozwala nam rzetelnie wykonać takiego porównania. Pod kątem rentowności sklepy w parkach handlowych są w tym momencie wyżej, natomiast centra handlowe sukcesywnie odbudowują swoją pozycję – ten trend jest  widoczny.

Jak wygląda oferta CCC? Czy tutaj planujecie zmiany?

W tym obszarze zrobiliśmy już rewolucję. 

Na czym ona polega?

Po pierwsze, nasze produkty zdecydowanie mocniej odpowiadają na światowe trendy. Po drugie, zwiększamy liczbę marek własnych. Niedawno w naszej ofercie pojawiły się  produkty Badury, za chwilę będą to Americanos i Simple. Każda z tych marek jest skierowana do innej grupy docelowej. Więc mamy bardzo dużo ciekawych produktów, odpowiadających na światowe trendy. 

Badura, czyli kolejna po Gino Rossi taka kultowa polska marka, którą wchodzi do waszej oferty. Ale skoro mówimy o ofercie, to zmiany widać też w HalfPrice. 

Jeżeli chodzi o HalfPrice, to tutaj też poszerzamy gamę produktów i marek, z którymi współpracujemy i dodajemy nowe kategorie. Poza obuwiem, odzieżą, akcesoriami, wyposażeniem domu, rozszerzamy ofertę o  artykuły delikatesowe, propozycje prezentowe, kosmetyki oraz perfumy. W wybranych lokalizacjach dostępne są także marki luksusowe. W naszych sklepach jest coraz więcej artykułów.  .
Minęło już pół roku, odkąd ta marka zadebiutowała. Jak wygląda bilans tego półrocza? Ile na początku grudnia będziemy mieli lokalizacji pod tym szyldem? Jak to będzie wyglądało w następnych miesiącach, w następnym roku?

Ekspansja przebiega bardzo dynamicznie. Posiadamy ok. 40 sklepów plus 6 zagranicznych – trzy w Austrii i po jednym na Węgrzech, w Pradze i Chorwacji. Co więcej do końca roku HalfPrice zadebiutuje także w kanale online. Na koniec stycznia planujemy mieć ok. 50 sklepów.

 Mówimy o tym, że w perspektywie najbliższych dwóch miesięcy będziemy mieli dodatkowych 17 lokalizacji. Ile z nich będzie na polskim rynku?

Do końca stycznia otworzymy w Polsce ok. 10 sklepów. 

Czym się kierujecie, wybierając lokalizacje dla salonów HalfPrice?

Przede wszystkim otoczeniem i lokalizacją danego projektu. Jeżeli chodzi o centra handlowe, stawiamy na dominujące projekty, które posiadają przestrzeń do tego, żebyśmy mogli zadebiutować w danej lokalizacji. Pomagają nam tu relacje, które na przestrzeni lat zbudowaliśmy z wynajmującymi. Na pewno bardzo ważne są powierzchnie. Sklepy HalfPrice powinny mieć pomiędzy 1500 a 2500 mkw.

Znalezienie takiej powierzchni nie jest chyba łatwe? Czym przekonujecie wynajmujących do tego, żeby jednak znaleźli dla Was taką dużą przestrzeń?

To, co nas wyróżnia, to nasza różnorodność. Model off price’owy charakteryzuje się tym, na czym zależy bardzo wynajmującym, bo to przyciąga ludzi do danego obiektu. My generujemy bardzo duży traffic i partnerzy to dostrzegli. Nasi klienci to tak zwani łowcy okazji, którzy lubią spędzać czas w naszym sklepie. To się przekłada na traffic w całym obiekcie. 

Jakie wyglądają plany rozwoju tej marki?

W roku 2022 chcielibyśmy otworzyć około 50 nowych sklepów. 

Czyli w sumie …..

Ok. 100 sklepów do końca 2022 r. 

Przejdźmy do trzeciej Waszej marki, czyli eobuwie.pl. W połączeniu z konceptem MODIVO, widzę to jako jedną z „pereł w koronie” każdego centrum handlowego. I chociaż skala nie jest jeszcze wielka, to jest to chyba także taka perełka w koronie Grupy CCC, prawda?

Dokładnie tak. To jest perełka w naszej grupie. Mocny segment e-commerce stanowi nasz fundament.

 W ostatnim kwartale przekroczyliście 40% przychodów z kanału online. Jest to wynik, który chyba rok temu wydawał się nieprawdopodobny do osiągnięcia.

Zgadza się. Przenikające się światy online i offline świetnie funkcjonują w naszych sklepach hybrydowych. W trzecim kwartale 2021 roku ponownie wzrósł udział kanału e-commerce w przychodach całej Grupy CCC i stanowi on już 45% sprzedaży. Dobre wyniki  od sierpnia do października osiągnęły wszystkie platformy online naszej grupy. Eobuwie.pl wypracowało sprzedaż w wysokości 690 milionów złotych, to jest przyrost o 36% rok do roku. MODIVO ma 121 milionów zł i to jest przyrost o 110% rok do roku. Dynamika jest jeszcze większa niż w ubiegłym kwartale.  Jeżeli chodzi o przychody DeeZee to wzrosły one o 5 milionów złotych, co oznacza dynamikę 28% rok do roku.

Wróćmy do rozwoju sklepów stacjonarnych marki eobuwie.pl. Ile jest w tej chwili salonów w Polsce?

Dokładnie 28, ostatni otworzyliśmy w Krakowie. Mamy też pierwszy sklep stacjonarny zagraniczny w Pradze. Ostatnio otworzyliśmy salon w krakowskiej Bonarce 1500 mkw., – jest to połączenie konceptów eobuwie.pl i MODIVO. 

W przyszłości salony eobuwie.pl będą jako standard powstawały w tej hybrydzie z MODIVO?

Przyglądamy się temu bardzo mocno i widzimy duże wzrosty w momencie, kiedy pojawia się MODIVO w koncepcie eobuwie.pl. Występuje tutaj efekt synergii – więc zapewne będziemy tworzyć więcej salonów w tej formule.

Obserwujecie rynek i jeżeli potwierdzą się te pierwsze obserwacje, to będziecie kładli nacisk na taką właśnie formę rozwoju?

Dokładnie tak. Mamy już kilkanaście zaawansowanych negocjacji w mniejszych miastach, około 100 000 mieszkańców. Planujemy rozszerzać formułę sklepów stacjonarnych właśnie o te mniejsze ośrodki, z tym dominującym, jednym projektem.

Czyli w tych dużych ośrodkach po kilka salonów eobuwie.pl a w tych mniejszych jeden salon na całe miasto lub na region?

Tak. Chciałbym podkreślić, że w przypadku eobuwie.pl interesują nas tylko i wyłącznie centra handlowe, bez parków handlowych.

To wydaje się dosyć oczywiste, bo to jest produkt premium. On musi mieć odpowiednią oprawę, którą zapewniają tylko duże projekty, galerie. Na koniec chciałbym jeszcze zapytać, jak z Waszej perspektywy wyglądają zmiany zachowań klientów? 

Przyśpieszenie cyfryzacji przez ostatnie kilkanaście miesięcy i dynamiczny rozwój e-commerce, wynikający z ograniczeń w handlu stacjonarnym w pandemii, mocno wpłynął na zwyczaje i oczekiwania klientów. Dzisiaj granice przesuwają sami konsumenci, którzy są bardziej świadomi swoich potrzeb, a my chcemy im zapewnić jak najlepsze doświadczenia zakupowe. 

Jeżeli chodzi o obecne trendy, to widzimy m.in. szybsze zakupy, szybkie dostawy, korzystanie z oferty online w sklepach stacjonarnych, personalizacja oferty,  technologie ułatwiające zakupy online, czyli esize.me czy czytniki kodów i marketplace. 

Technologia i rozwój wielokanałowości dają nam nowe możliwości interakcji z konsumentami i maksymalne dopasowanie oferty i programów lojalnościowych do ich preferencji. Jesteśmy tam, gdzie jest klient i dzięki temu budujemy trwałe relacje, budujemy zaufanie, a to przekłada się na przewagę konkurencyjną. 

Nasuwa mi się taki wniosek, że chcielibyście, żeby Wasz klient, to był też młodszy klient. Zmiany w ofercie poprzez wprowadzenie tych bardziej modowych propozycji, ma na celu przyciągnięcie tego młodszego klienta?

Jak najbardziej tak. Dlatego organizujemy coraz więcej wydarzeń też dla młodszych grup docelowych, czyli dla osób, które wchodzą na rynek pracy. Ostatnio zrealizowaliśmy serię spotkań w rytm k-popu, czyli muzyki koreańskiej, bardzo popularnej wśród młodych ludzi. Każde takie wydarzenie odwiedziło około 2 500 osób. Zorganizowaliśmy 5 takich spotkań w największych miastach w Polsce. Tworzymy też m.in. specjalne wydarzenia dla członków klubu CCC. Coraz więcej mamy takich niestandardowych działań marketingowych, które pozwalają nam dotrzeć do bardzo szerokiego wachlarza klientów.

Rozmawiał: Radosław Rybiński