SPRAWDŹ NASZ

komercjalizacja i zarządzanie centrami handlowymi
komercjalizacja i zarządzanie centrami handlowymi

Marka L’Osteria ma obecnie sieć 160 restauracji w ośmiu krajach Europy. W Polsce zadebiutuje już latem. W ciągu najbliższych 5 lat planujemy otworzyć dziesięć restauracji – mówi w rozmowie z Retailnet Adam Mularuk, Prezes Zarządu L’Osteria Poland
Marka L’Osteria ma obecnie sieć 160 restauracji w ośmiu krajach Europy. W Polsce zadebiutuje już latem. To włoska restauracja skupiająca się głównie na pizzy i makaronach. Oczywiście oferuje również sałatki i desery, ale w centrum uwagi są dwa główne produkty. L’Osteria ma na celu stworzenie przyjaznego i ciepłego miejsca, pełnego ruchu i zamieszania, podobnego do tego, które spotyka się przy rodzinnych stołach lub w typowych włoskich restauracjach, knajpach i oberżach, jakie napotyka się podczas podróży przez Włochy lub w różnych miejscach Europy. To miejsce, które jest dostępne dla każdego i pełne zabawy, uśmiechu i radości, gdzie ludzie dobrze się bawią. Ta marka ma na celu być przystępna cenowo, oferując szeroko lubianą kuchnię włoską, która jest jedną z najmocniejszych i najsilniejszych na świecie.

Kontekst wynika z dwóch rzeczy: po pierwsze, studiowałem kierunek hospitality management, co zawsze łączyło mnie z hotelem, restauracją i gastronomią. Jestem pasjonatem gotowania i bycia gospodarzem w swoim domu, uwielbiam proces gromadzenia się wokół stołu, zabawy i dyskusji przy jedzeniu. Chociaż okres AmRest skupia się na markach QSR, proces gotowania pozostaje bliski mojemu sercu. L’Osteria oferuje dostępność cenową i wysoką jakość pizzy, makaronów i sałatek, ale przede wszystkim skupia się na świeżości, gotowaniu na miejscu i przygotowaniu wszystkiego dla klienta w momencie zamówienia. Tęsknię za wysoką jakością usług i produktów, które otrzymujemy w restauracjach i chciałbym żeby to nie oznaczało i nie kojarzyło się zawsze z drożyzną. Stąd postanowiłem zaangażować się w L’Osterię. Istnieją systemy i procesy, pozwalające na stworzenie modelu biznesowego, w którym można dostarczyć doskonały produkt w dobrej cenie.
Prowadzę również działalność konsultingową, dzięki czemu mam rozbudowaną sieć kontaktów w branży gastronomicznej na paneuropejskiej platformie. W trakcie obsługi klientów L’Osteria zwróciła się do mnie z propozycją wejścia na polski rynek, co przerodziło się w obustronne zrozumienie i szacunek dla koncepcji, wartości i kultury organizacyjnej tej marki. Ta filozofia jest mi bliska, ponieważ nawiązuje do kultury i wartości AmRestu oraz IKEI, gdzie wcześniej pracowałem przez wiele lat. Zdecydowałem się na współpracę z L’Osterią, ponieważ uważam, że ich produkt jest doskonały, a proponowany model biznesowy atrakcyjny i nadaje się do wprowadzenia na polski rynek.
W ciągu najbliższych 5 lat planujemy otworzyć dziesięć restauracji L’Osteria na polskim rynku. Pierwsze lata będą skupiać się głównie na wprowadzeniu marki i poprawnym jej pozycjonowaniu, budowaniu świadomości marki oraz wartości, jakie niesie ze sobą nasz produkt. Jednak najważniejszym aspektem w tym procesie jest zapewnienie wysokiej jakości obsługi i szkolenie pracowników, którzy zbudują w firmie kulturę „La famiglia”. To właśnie wewnętrzna atmosfera i zaangażowanie pracowników są kluczowe dla sukcesu firmy.

Struktura naszej współpracy jest następująca: jestem współinwestorem i mam swoją firmę Atena Capital, która jest partnerem niemieckiej spółki FR L’Osteria SE. Wspólnie inwestujemy w rozwój marki w Polsce, a ja mam wyłączność na prawo franczyzy na terenie Polski. Każda restauracja będzie uważana za wspólną inwestycję akcjonariuszy spółki L’Osteria Poland, która posiada wyłączność na rynek polski.
Natomiast jeśli chodzi o dobór lokalizacji, to zacznę od tego, że proces wyboru lokalizacji jest długi i wymaga zaangażowania wszystkich pracowników w firmie, w tym zarówno prezesa firmy z Niemiec, jak i właścicieli. Istotne jest, aby wybrane miejsce odzwierciedlało charakter marki, było łatwo dostępne i przyciągało pieszych i kierowców. Szukamy miejsc o dużym natężeniu ruchu, które umożliwiają łatwy dostęp do transportu publicznego i pozwalają klientom łatwo odwiedzić restaurację. Ważne jest również, aby lokalizacja odzwierciedlała charakter marki i była atrakcyjna dla klientów. Więc zarówno prezes firmy oraz właściciele aktywnie uczestniczą w procesie wyboru lokalizacji, aby mieć pewność, że spełnia ona wszystkie wymagania i jest idealna dla L’Osterii. Pierwsza restauracja w Polsce powstanie w Warszawie w Centrum Praskim Koneser.
Istnieje wiele możliwości, jeśli chodzi o lokalizację restauracji L’Osteria. Zawsze bierzemy pod uwagę lokalizacje high street w centrum miasta, czyli np. takie miejsca, jak Krakowskie Przedmieście w Warszawie, gdzie jest dużo turystów i studentów. Koneser to kolejny przykład, gdzie restauracja jest w pobliżu biur, innych restauracji, hoteli i mieszkań. Wszystkie te czynniki mogą zwiększyć sprzedaż.
Jesteśmy otwarci na rozmowy z centrami handlowymi, które mogą zaproponować nam miejsce z ogródkiem, co pozwoli na działalność restauracji przez 7 dni w tygodniu.

Ważna dla nas jest ekspozycja południowo-zachodnia, duże okna, szyby od sufitu do ziemi i rozsuwane drzwi, które umożliwiają otwarcie restauracji na ogród lub taras w ciepłe dni. Minimalna powierzchnia, która nas interesuje, wynosi około 400 metrów kwadratowych, a optymalnie jest to między 600 a 700 metrów kwadratowych. To duże restauracje, ponieważ gotujemy i przygotowujemy wiele rzeczy na miejscu, dlatego istotne jest, aby pomieścić odpowiednią technologię.
Oceniając rynek i jego potencjał trzeba uwzględnić kilka płaszczyzn. Możemy spojrzeć na kwestię wydatków polskiego społeczeństwa na restauracje oraz konsumpcję poza domem z wielu perspektyw. Jedną z nich jest porównanie z Unią Europejską, gdzie poziom konsumpcji gastronomicznej jest znacznie wyższy niż w Polsce – średnio 7% w UE w porównaniu do naszych około 4%. Mamy więc potencjał, aby osiągnąć średni poziom konsumpcji, jednakże dyskusja w tej kwestii może być niczym dyskusja o kurze i jajku.
Z drugiej strony, jeśli będziemy otwierać tylko i wyłącznie swojskie i polskie restauracje, to będziemy mieć tylko taką klientelę, która będzie nią zainteresowana i będzie do takich miejsc chodzić. Warto tutaj zwrócić uwagę na historię i rozwój kuchni azjatyckiej w Polsce – mamy wiele restauracji oferujących sushi, ramen, koreańskie grille czy też udon. Kuchnia arabska również ma swoich wielbicieli, którzy uwielbiają kebaby i inne potrawy regionalne. To pokazuje, że jeśli odpowiednia masa danej kuchni się pojawi, to klienci zaczną z niej korzystać i rozwijać swoje kulinarne nawyki. Warto także spojrzeć na to, jak wiele zmieniło się na przestrzeni ostatnich 30 lat – jakość produktów oferowanych przez restauracje znacznie się poprawiła, a wiele potraw, które kiedyś były rzadkością, teraz można znaleźć w licznych miejscach, także w sklepach spożywczych. Przykładem mogą być burrata, ośmiornice czy inne owoce morza.
Polacy nauczyli się konsumować różnorodne potrawy, ponieważ nauczyli się je również przygotowywać w domach oraz podróżują za granicę, edukują się i rozwijają swoje smakowe preferencje. W ciągu ostatnich 30 lat Polska bardzo się rozwinęła pod względem wiedzy i oferty kulinarnej, jednak nadal pozostajemy w drodze, ucząc się coraz więcej. Obecna sytuacja na rynku detalicznym pokazuje tendencję, że czasami jest taniej i łatwiej zjeść w restauracji niż w domu, co może wpłynąć na sposób, w jaki konsumenci patrzą na domowe posiłki. Z nowymi pokoleniami następuje przemiana, gdzie ekonomia związana z posiłkiem w domu już nie jest tak korzystna jak kilka lat temu.
Podsumowując, moim zdaniem Polska ma ogromny potencjał w gastronomii. Jesteśmy jeszcze na początku drogi, jeśli chodzi o korzystanie z jedzenia poza domem, czyli „eating out of home”. Dynamicznie zmieniający się rynek cen energii i produktów spożywczych sprawia, że coraz więcej ludzi decyduje się na jedzenie poza domem z powodów wygody i braku czasu. Pracujemy i musimy wyżywić rodzinę, często nie mamy czasu na gotowanie przez wiele godzin. Oczywiście lubimy gotować, ale czasem nie mamy na to możliwości. Osobiście, jeśli mam czas w weekend, to bardzo chętnie gotuję dla swojej rodziny, ale jeśli pracuję do późnych godzin wieczornych, nie jestem w stanie przygotować obiadu dla wszystkich domowników.
Największym wyzwaniem na poziomie marki jest wprowadzenie sieci na rynek warszawski i zbudowanie świadomości marki oraz wartości, które ona reprezentuje. Naszym zadaniem jest dotarcie do ludzi i przekonanie ich do naszej marki, aby pokochali L’Osterię. Wierzę, że nasza cena i jakość doświadczenia przyciągnie klientów i stworzy drogę do rozwoju i ekspansji.
Rozmawiała: Katarzyna Łabuz

24-25.03 Warszawa, Centrum Konferencyjne Legia