Magdalena Piróg, Da Grasso: 15-20 nowych lokali co roku

Magdaleny Piróg, wiceprezes Da Grasso

Magdaleny Piróg, wiceprezes Da Grasso

– Da Grasso osiągnęło rozmiar największej sieci pizzerii w Polsce dzięki okresom bardzo dynamicznych wzrostów. Były lata, kiedy otwieraliśmy 40 pizzerii rocznie. Po wielu rozmowach z naszymi pracownikami i partnerami, doszliśmy do wniosków, że najrozsądniejszym pomysłem jest postawienie na stopniową rozbudowę sieci Da Grasso. Poświęcamy teraz więcej czasu na odpowiednie przygotowanie franczyzobiorcy, sieci i rynku na uruchomienie naszych pizzerii. Uznaliśmy, że będziemy otwierać 15-20 lokali rocznie. Taka liczba pozwala na indywidualne podejście do każdego z franczyzobiorców i kreuje właściwe tempo rozwoju takiej sieci jak Da Grasso – powiedziała w rozmowie z portalem Retailnet Magdalena Piróg, wiceprezes Da Grasso sp. z o.o.

– Obecność Da Grasso w 150 miastach pokazuje, że nie wymagamy, aby nasze lokale mieściły się w metropoliach i dużych miejscowościach. Naszą siłą jest jednoczesne bycie największą siecią pizzerii w Polsce oraz tworzenie możliwości mieszkańcom mniejszych ośrodków odwiedzania naszych pizzerii i zjedzenia wysokiej jakości posiłków. Miejscowość w której może zostać otwarta pizzeria Da Grasso powinna liczyć kilkanaście tysięcy mieszkańców. Jednak biorąc pod uwagę różnorodność lokalizacji i ich specyfikę, za każdym razem propozycje naszych franczyzobiorców rozpatrujemy indywidualnie. Może okazać się, że miasto np. z 10 tys. mieszkańcami, jest ośrodkiem popołudniowego i wieczornego życie okolicznych miejscowości. Jedyną nieporządaną okolicznością przy uruchamianiu kolejnych restauracji, jest tworzenie konkurencyjnego lokalu dla już istniejącej pizzerii.

– Funkcjonowanie w ramach Da Grasso opiera się na współpracy franczyzowej. W takim przypadku ostateczną decyzję na temat lokalizacji pizzerii podejmuje przedsiębiorca chcący przystąpić do sieci. Oczywiście jest ona uzależniona m.in. od  wytycznych określających minimalną liczbę mieszkańców ośrodka, w którym ma być uruchomiona restauracja, oraz od wymogów dotyczących  powierzchni i zaplecza. Ostatecznie jednak to potencjalni franczyzobiorcy decydują się na tę lub inną lokalizację i coraz częściej otwierają oni punkty Da Grasso w centrach handlowych. Pamiętać trzeba, że w każdym z takich miejsc musi znaleźć się odpowiednia liczba sklepów odzieżowych, ze sprzętem AGD i RTV, drogerii oraz punktów gastronomicznych. Marka Da Grasso jest atrakcyjna dla zarządzających powierzchniami handlowymi, dlatego coraz częściej  umożliwiają oni lokowanie naszych pizzerii w ich galeriach handlowych.

– Spółka administrująca nie prowadzi rozmów z firmami zarządzającymi powierzchniami w centrach handlowych, ponieważ funkcjonowanie i rozwój Da Grasso opiera się na współpracy franczyzowej. Oczywiście, w ramach kontaktów z naszymi partnerami, rozmawiamy na temat warunków najmu lokalizacji w galeriach i orientujemy się w dynamice cen na tym rynku. Jest on niejednorodny. Są w Polsce miasta, w których buduje się niewiele centrów handlowych, ponieważ rynek jest już nasycony. Tak jest między innymi w Warszawie choć uruchomiono tam niedawno Plac Unii. Trendem, który rzuca się w oczy, jest otwieranie kolejnych centrów handlowych mimo spowolnienia gospodarczego,  w mniejszych miejscowościach. Zauważalny jest stały, choć nieco wolniejszy niż 5-7 lat temu, przyrost tego typu powierzchni handlowych. Eksperci zauważają, że fakt ten wraz z popytem na otwieranie sklepów w galeriach wpływa na utrzymanie stałych cen najmu – dodała Magdaleny Piróg.

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016