Klub fitness zapewnia galerii stały i systematyczny przypływ klientów

Klubowicze pojawiają się w galerii na trening kilka razy w tygodniu, a przy okazji robią zakupy. Nasze badania wskazują, że 85 proc. klientów, którzy przychodzą do Calypso, robi zakupy w galerii handlowej, w której mają swój klub – mówi w rozmowie z redakcją Retailnet.pl Mikołaj Nawacki, prezes zarządu Calypso Fitness.

Na koniec 2016 roku sieć Calypso posiadała ponad 40 klubów w całej Polsce. Jakie są plany inwestycyjne na kolejne miesiące?

Podpisaliśmy już szereg umów najmu, a otwarcia zaplanowane są na 2017 i 2018 rok. Na samym początku roku planujemy otwarcie klubu w biurowcu Warsaw Spire. W najbliższych planach jest także otwarcie klubu w biurowcu Adgar West w Alejach Jerozolimskich oraz kolejnego na warszawskim Mokotowie.

Każdego roku uruchamiamy od 7 do 10 nowych lokalizacji i w 2017 roku nie zamierzamy zwalniać tempa. Jesteśmy zainteresowani przede wszystkim lokalizacjami w dużych miastach. Oczywiście nie zamykamy się na mniejsze ośrodki. Mamy kluby w Opolu, Suwałkach, Rzeszowie, Mielcu, Pile, Koninie czy Częstochowie, bo tam jest spore zapotrzebowanie i zwykle nasze kluby są pierwszymi tego typu usługami oferowanymi w regionie. Z drugiej strony, duże miasta to znacznie więcej potencjalnych klientów. Można jednak powiedzieć, że miasto wielkości Siedlec ma potencjał jednej warszawskiej dzielnicy.

calypso prezes
Mikołaj Nawacki, prezes zarządu Calypso Fitness

Jakie zalety ma lokalizowanie klubów w galeriach handlowych?

Największe doświadczenie mamy w galeriach handlowych i właśnie tam się najchętniej lokalizujemy. Nie wykluczamy jednak mniejszych galerii handlowych typu convenience, a nawet obiektów wolnostojących, bo i takie mamy w naszym portfolio.

Galerie są dla nas atrakcyjne, gdyż wielu z naszych klientów pochodzi z tak zwanych walk-inów. Ludzie, którzy przychodzą do galerii, zorientowali się, że na terenie działa klub fitness, więc postanowili zacząć ćwiczyć. Dosłownie między wizytami w różnych sklepach wpadają na fitness. Dlatego w galeriach handlowych staramy się pozycjonować obok ciągów komunikacyjnych, najchętniej przy wejściu, niedaleko food courtów lub kina. Nie zawsze jest to jednak możliwe. Nasze lokale liczą zazwyczaj powyżej 1000 mkw. i mają szczególne wymagania techniczne.

W jaki sposób obecność Calypso w tenant mixie jest opłacalna dla centrum handlowego?

Kluby Calypso odwiedza dziennie kilkadziesiąt tysięcy ćwiczących. Jesteśmy na tyle znaną marką, że gdy w galerii pojawia się klub, okoliczna społeczność zwraca na to uwagę i zaczyna korzystać z naszych usług.

Kluby fitness uzupełniają ofertę galerii handlowej nieco inaczej niż kręgielnia czy kino. To szeroko pojęta rozrywka. Siłownia zapewnia stały i systematyczny przypływ klientów. Nasze badania wskazują, że 85 proc. klientów, którzy przychodzą do Calypso, robi zakupy w galerii handlowej, w której mają swój klub.

Obecność w Calypso różni się od przyjścia do sklepu, wizyty w restauracji czy nawet okazjonalnego wyjścia do kina. Nasze punkty są odwiedzane regularnie. Klubowicze mają swój trening zazwyczaj dwa lub trzy razy w tygodniu i pojawiają się tam z taką właśnie regularnością. Tym samym dostarczamy galeriom klienta, który być może nie miał pierwotnie potrzeby przyjść do centrum handlowego, ale jednak się tam znalazł. Pomagamy budować nawyk oraz regularność odwiedzania danego obiektu.

Cały wywiad zostanie opublikowany w najbliższym numerze Shopping Center Poland Magazine. 

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.

Newsletter
SCF News | Retailnet.pl