Centrum handlowe
Centrum handlowe

Coroczne dopłaty do kosztów eksploatacyjnych to na rynku właściwie standard. Bardzo rzadko zdarza się, by zaliczki były tak obliczone,  by najemcy nie musieli już nic dopłacać. Natomiast przypadki galerii handlowych, które, zwracają swoim najemcom część zaliczkowanych kwot są ewenementem na rynku – twierdzą przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Najemców Powierzchni Handlowych.

– W tym roku większość centrów handlowych, w których posiadamy swoje salony sprzedażowe poinformowała nas o konieczności uiszczenia dopłat z tytułu rozliczenia kosztów eksploatacyjnych za rok 2012 – mówi Kamila Jaroszyńska, dyrektor ds. Rozwoju i Inwestycji, Sephora.

– Kwoty te wynoszą od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych za jeden salon. Niestety, jako najemca nie mamy żadnego wpływu na ograniczenie ich wzrostu, czy zaplanowanie w taki sposób wydatków, aby mieściły się w prognozowanym przez centrum na początku każdego roku, budżecie i kwocie zaliczek. Wynajmujący po zakończeniu roku przedstawia nam stosowne rozliczenie, a naszym obowiązkiem jako najemcy jest pokrycie różnicy między wydatkami, a uiszczonymi wcześniej zaliczkami – dodaje Kamila Jaroszyńska.

Na brak kontaktu z wynajmującym lub firmą zarządzającą obiektem narzekają Dariusz Zająkała, prezes zarządu KappAhl oraz Agnieszka Rozborska, dyrektor ds. rozwoju i członek zarządu sieci aptek i drogerii Super-Pharm.

– W jednej z galerii od kilku miesięcy bezskutecznie proszę o spotkanie z zarządcą – mówi Dariusz Zająkała, KappAhl  – Niestety,  moje doświadczenia wskazują, że wynajmujący jest zainteresowany spotkaniem z najemcą dopiero wtedy, kiedy kończy się umowa najmu i wynajmującemu zależy na jej przedłużeniu – zauważa.

Potwierdza to Agnieszka Rozborska, dyrektor ds. rozwoju i członek zarządu sieci aptek i drogerii Super-Pharm, która przyznaje, że  zarządcy nie znają problemów swoich najemców, bo  spotkań z nimi unikają jak ognia:   – Dochodzi do paradoksu – mówi Agnieszka Rozborska   najemcy uiszczają opłaty za administrowanie centrum, ale ta administracja  nie służy tym, którzy za nią płacą.

Z doświadczeń przedstawicieli sieci wynika również,  że zdarza się, że nawet osobiste spotkanie z dyrektorem sieci nie rozwiązuje problemów. Okazuje się na przykład, że plan marketingowy jest … tajemnicą – co usłyszała na spotkaniu w jednym z centrów Katarzyna Dąbrowska, Douglas.

– Zdarza się też, że dyrektorzy centrów nie są umocowani do podejmowania decyzji, odsyłają nas do właściciela obiektu albo centrali, a ci z kolei kierują nas z powrotem  do lokalnych zarządców przyznaje Tomasz Sudoł dyrektor ds. sieci sprzedaży sieci odzieżowej Solar.

Zdaniem przedstawicieli sieci handlowych, wynajmujący wydają się nie widzieć wspólnego celu z najemcą. Jak przyznaje Paweł Korobacz, Dyrektor Działu Ekspansji i Organizacji Sieci Detalicznej salonów jubilerskich YES celem większości zarządców zdaje się być jedynie wyegzekwowanie opłat od sieci przy zupełnym braku zainteresowania optymalizacją kosztów przenoszonych na najemców. – Najczęściej rozmowa na ten temat pojawia się dopiero wtedy, gdy jest już za późno – w momencie upływu okresu najmu lub przedterminowego jej zakończenia – dodaje Paweł Korobacz.

– W tym roku kończą się pięcioletnie umowy podpisywane na najem lokali w centrach otwieranych w 2008 roku, na tak zwanej górce – mówi Zofia Morbiato, Dyrektor ds. rozwoju sieci Venezia i Unisono. – Od ponad trzech lat najemcy korzystają ze wspólnie wypracowanego przez nasze środowisko  Kodeksu Najlepszych Praktyk w Umowach Najmu  (dostępnego na stronie internetowej PSNPH) oraz wymieniają się opiniami  i  ocenami na temat  profesjonalizmu zarządzających  centrami handlowymi. Kultura komunikowania się z najemcami, umiejętność optymalizacji kosztów funkcjonowania centrów w ramach założonych budżetów  a także zdolność do skutecznego oraz  innowacyjnego prowadzenia akcji marketingowych, przekładająca się na wzrost obrotów to atrybuty bardzo przez nas doceniane. Konkurencja między centrami handlowymi jest duża,  najemcy mają  coraz szerszy wybór formatów i lokalizacji, w których mogą rozwijać swoje firmy.

Przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych  duże znaczenie ma dla nas opinia rynku o zarządzających centrami – podsumowuje Zofia Morbiato.