sklep sieci Vistula

Pierwszy sklep Stenders w Polsce otwarto dokładnie 10 lat temu. W ciągu dekady firma oferująca kosmetyki naturalne znacząco rozwinęła swoją ofertę oraz sieć sprzedaży.

– W tym roku przygotowujemy re-otwarcie sklepu Stenders w Starym Browarze. Mamy nadzieję, że nowe oblicze naszego sklepu zyska uznanie jego stałych klientów i zachęci nowych do odwiedzenia nas. Aktualne działania Stenders w Polsce mają na celu optymalizację wyniku operacyjnego spółki. Stawiamy również na rozwój pozostałych kanałów sprzedaży w tym między innymi  kanału kosmetyków profesjonalnych dedykowanych salonom SPA, czy też sprzedaży internetowej . W przyszłym roku planujemy otwarcia nowych sklepów – mówi Ewa Wolańska, Country Manager Stenders Europe sp. z o.o.

W Polsce Stenders posiada 7 sklepów firmowych w takich miastach jak: Warszawa, Kraków, Poznań, Katowice i Łódź, oraz jeden franczyzowy w Szczecinie.

– Pierwszy sklep Stenders w Polsce otworzyliśmy w 2003 roku w Jankach. Nie było to proste dla obcokrajowców. Mieliśmy jednak znakomity polski zespół, a jakość naszych produktów i wystrój sklepu szybko zyskały uznanie pierwszych klientów z Polski. Jedyną trudnością, którą wspominam do dziś, była bariera językowa. W tamtych czasach osoby, z którymi współpracowaliśmy nie znały języka rosyjskiego i podobnie, jak my na Łotwie, nie za dobrze mówili po angielsku. Powodowało to mnóstwo zabawnych sytuacji, które wspominam z uśmiechem po dziś dzień – wspomina Janis Berzins, CEO Stenders.

Od 2011 roku firma wdraża we wszystkich krajach nową komunikację wizualną i filozofię marki – Gardener of Feelings. W Polsce w ubiegłym roku otwarto dwa sklepy w nowym koncepcie wizualnym. Zmianie uległy dotychczasowe wnętrza butików.

Marka pochodzi z północnej Europy. Firmę założyli w 2001 roku w Rydze – Zane Dreimane i Janis Berzins. W niedługim czasie dołączyła do nich Ieva Eglite. Wspólnie stworzyli jedną z największych w Europie Północnej firm produkujących kosmetyki, której 223 sklepy obecne są w aż 23 krajach świata.

Łotewski producent kosmetyków może pochwalić się wzrostami, zarówno na rynku lokalnym, jak i w regionach eksportowych. W porównaniu z wynikami za 2011, obroty firmy wzrosły o 24 proc. w 2012 roku i wyniosły 6,5 mln euro.