Aimia m-commerce
Aimia

Użytkownicy smartfonów korzystają z nich na pięć różnych sposobów w trakcie zakupów – wynika z badań przeprowadzonych przez firmę Aimia wraz z Columbia Business School.

Przypatrując się cechom charakterystycznym posiadaczy telefonów na zakupach w tradycyjnych sklepach można wyróżnić następujące typy: Odkrywców, Wyrafinowanych, Szukających Okazji, Szukający Wrażeń oraz Tradycjonalistów.

Badanie przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii oraz Kanadzie pokazało, że w każdym kraju użytkowników telefonów w trakcie zakupów cechują inne zachowania.

Biorąc pod uwagę łączne wyniki ze wszystkich krajów, raport pokazuje, że wbrew obiegowym opiniom detalistów, najbardziej skłonni do showromingu są Odkrywcy, którzy stanowią zaledwie 6% wszystkich badanych. To jedyna grupa kupujących, która świadomie idzie do sklepu tylko po to, aby przymierzyć lub obejrzeć interesujący towar, a potem kupić do online.

Kolejną pod względem liczebności grupą okazali się Szukający Okazji (19%), którzy zawsze wybierają zakupy online, jeśli oznacza to oszczędności. Jednak Ci użytkownicy telefonów – dla odmiany – nie idą do sklepu z zamiarem wyjścia z pustymi torbami, ale wyszukują najlepsze oferty online, kiedy już są na zakupach.

Najliczniejsze grupy posiadaczy telefonów to Szukający Wrażeń (31,7%) i Tradycjonaliści (30,2%). Dla tych pierwszych zakupy to przede wszystkim przeżycie, a dopiero później transakcja handlowa. Z kolei dla Tradycjonalistów fizyczny sklep to podstawa – do takiej formy handlu mają nie tylko większe zaufanie, ale też uważają, że robienie w ten sposób zakupów wspiera lokalny biznes. Oni na zakupach korzystają z telefonów tylko po to, aby skonsultować się z kimś bliskim.

Do grupy Wyrafinowanych (12,6%) należą głównie młodzi ludzie, dla których korzystanie z najnowszych urządzeń i rozwiązań technicznych nie stanowi najmniejszego problemu. Na zakupach są zachowawczy, biorą pod uwagę wiele czynników, w pełni korzystają też z możliwości showroomingu. Telefon służy im przede wszystkim do porównywania cen, sprawdzania opinii o produktach i specyfikacji technicznych. Dla analityków okazali się najtrudniejszą do zidentyfikowania grupą, ale też najlepszą do badania wpływu nowych, cyfrowych kanałów sprzedaży na konsumentów. To, co odróżnia Wyszukanych od Odkrywców to łatwość, z jaką tych pierwszych można namówić na testowanie nowych aplikacji, stron internetowych, portfeli mobilnych, czy mobilnych programów lojalnościowych, a finalnie – na zakupy w sklepie.

Patrząc na wyniki w poszczególnych krajach, wśród Amerykanów znalazło się najwięcej posiadaczy telefonów Szukających Wrażeń. 39% wszystkich badanych wolałoby robić zakupy w sklepie niż online, jeśli wiązałyby się one z imprezami z udziałem celebrytów, premierowymi nocami zakupowymi lub specjalnymi przecenami – czyli wszystkim tym, co przynosi emocje, których nie daje sprzedaż online.

Z kolei w Wielkiej Brytanii przeważają Odkrywcy i Szukający Okazji, co przekłada się na częstsze zjawisko showroomingu na Wyspach. 55% ankietowanych Brytyjczyków przyznało, że byliby zainteresowani uczestnictwem w programie lojalnościowym, oferującym zniżki bezpośrednio na telefonie komórkowym podczas wizyty w sklepie.

Według analityków, Kanada okazała się bastionem Tradycjonalistów – tam posiadacze telefonów w najmniejszym stopniu przejawiają skłonności do showroomingu.