Amazon sprzedaż online

Zarząd związków zawodowych wezwał pracowników centrów w Lipsku i Bad Hersfeld do strajku. Załoga z Lipska opuściła stanowiska pracy w poniedziałek. Jak podała agencja Reutersa, Amazon twierdzi, że systemowi dostaw nic nie zagraża i strajk nie wpłynie na terminy dostarczania przesyłek, ponieważ większość pracowników zdecydowała, że będzie dalej pracować.

Już wcześniej w tym roku pracownicy Amazona zorganizowali serię strajków, mającą na celu zmuszenie giganta sprzedaży internetowej do przyjęcia zaproponowanych warunków zatrudnienia. Związki chcą, aby warunki pracy były zbliżone do tych panujących w sekcji sprzedaży, są one bowiem lepsze niż te, w których pracują osoby zatrudnione w dziale logistycznym. Załoga Amazona w centrach W Lipsku i Bad Hersfeld uważana jest za część działu logistycznego. Firma twierdzi jednak, że ich wynagrodzenia, jak na warunki branżowe są “wyższe niż przeciętne”.

Przewiduje się, że 600 spośród 2,5 tysiąca pracowników Bas Hersfeld będzie protestowało we wtorek. W Lipsku prawdopodobnie będzie to 500 spośród dwóch tysięcy. W sumie Amazon zatrudnia w Niemczech ok. dziewięciu tysięcy osób. Jest to dla tego sprzedawcy największy rynek, zaraz za Stanami Zjednoczonymi. Sprzedaż w Niemczech wzrosła w zeszłym roku o 21% i stanowi jedną trzecią operacji poza granicami Stanów Zjednoczonych.

Wcześniej w tym miesiącu Amazon ogłosił, że planuje zainwestować w pięć nowych centrów logistycznych w Polsce, rodząc spekulacje, że przerzuci część operacji za wschodnią granicę. Ekspansja na polski rynek pozostaje w planach, jednak Amazon zaprzecza, jakoby planował przerzucić do Polski zadania wykonywane przez objęte strajkami centra w Niemczech.